piątek, 07 listopad 2014 00:00

Ludobójstwo Ormian na Bliskim Wschodzie i w innych częściach Imperium Osmańskiego

Napisane przez

Wszędzie tam, gdzie żyją Ormianie, czyli także na Bliskim Wschodzie, 24 kwietnia obchodzony jest jako Dzień Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa. Jest to upamiętnienie wielkiej zbrodni, którą w latach 1895-1923 (ze szczególnym nasileniem w latach 1915- 1917) rząd Turcji dokonał na swych ormiańskich obywatelach. W barbarzyński sposób zgładzono wówczas 1,5 mln osób. Do ludobójstwa tego Turcja, członek NATO i kandydat do Unii Europejskiej, do dziś jednak przyznać się nie chce.

Geneza

Armenia, która w 301 r. jako pierwszy kraj na świecie przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową, przeżywała na przełomie czasów starożytnych i średniowiecza liczne najazdy Bizantyjczyków, Persów i Arabów. Najgroźniejszy jednak okazał się najazd Turków, którzy w 1064 r. zniszczyli stolicę ormiańską w Ani. Kraj na wiele wieków utracił niepodległość, a liczni jego mieszkańcy, uciekając przed prześladowaniami, rozproszyli się po całym świecie. Zajmując się kupiectwem i rzemiosłem, dotarli m.in. na Bałkany, Krym i Ruś oraz do Gruzji i Persji, a nawet do Indii. Zamieszkali także w Rzeczypospolitej, w której, ciesząc się opieką polskich monarchów i magnatów, posiadali liczne przywileje.

Znaczna część emigrantów ormiańskich osiedliła się również na Bliskim Wschodzie. Chodzi głównie o terytoria takich obecnych państw jak: Egipt, Izrael, Jordania, Irak, Liban i Syria. Większość tych terytoriów aż do wybuchu I wojny światowej wchodziła w skład imperium osmańskiego. Tak jak w innych krajach Ormianie trudnili się tutaj rzemiosłem, głównie złotnictwem i kobiernictwem oraz kupiectwem i bankierstwem, rzadko kiedy rolnictwem.

Od strony wyznaniowej należą oni do Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, który nie przyjął uchwał Soboru Powszechnego w Chalcedonie i który w 551 r. ostatecznie zerwał więź z Rzymem i Bizancjum, tworząc własny Kościół narodowy, nazywany do niedawna monofizyckim. Jego zwierzchnikiem stał się katolikos, będący odpowiednikiem papieża, rezydujący w świętym mieście Ormian, Eczmiadzynie w Armenii. Z tym jednak, że wierni bliskowschodni podlegali katolikosowi Wielkiego Domu Cylicyjskiego, czyli patriarsze, który swoją siedzibę ma obecnie Anteljas, nadmorskim mieście koło Bejrutu w Libanie. W VII wieku powstał także patriarchat w Jerozolimie, skupiający wiernych z Ziemi Świętej.

W 1742 r. w wyniku rozłamu, który powstał w patriarchacie cylicyjskim, część Ormian przyjęła unię z Kościołem rzymskokatolickim, tworząc patriarchat ormiańskokatolicki, obejmujący swym zasięgiem imperium osmańskie i mający swoją siedzibę w klasztorze Bzommar pod Bejrutem. Oba wyznania do dziś odprawiają liturgię według własnego rytu, używając języka staroormiańskiego, zwanego grabar.

Warto dodać, że społeczność ormiańska, także w diasporze, posługiwała się zawsze własnym alfabetem, który w 405 r. ułożył mnich Mesrop Masztoc. Z kolei klasztory ormiańskie specjalizowały się w przepisywaniu świętych ksiąg, tak Pisma Świętego, jak dzieł Ojców Kościoła. Księgi te były zdobione miniaturami, będącymi do dziś niepowtarzalnymi arcydziełami.

Tak zwana kwestia ormiańska

Wiek XIX to wielki wzrost świadomości narodowej Ormian, także tych zamieszkałych na Bliskim Wschodzie. Przyczyniła się do tego wojna rosyjsko-turecka z lat 1828-1829, w wyniku której Rosja zdobyła część historycznej Armenii, z miastami Erywań i Eczmiadzyn, z którego utworzyła odrębną prowincję. Od tej pory tereny zajęte przez Rosjan zaczęto nazywać Armenią Wschodnią (jest to teren obecnej republiki Armenii), a tereny zajmowane nadal przez Turków Armenią Zachodnią (teren obecnej Turcji wschodniej).

Inną przyczyną było tzw. pismo monarsze z Gülhane, czyli edykt wydany przez sułtana Abdülmecida I w 1839 r. Gwarantował on wszystkim poddanym, w tym też chrześcijanom, równouprawnienie religijne i sprawiedliwe sądzenie oraz bezpieczeństwo osobiste i majątkowe. W praktyce jednak Ormianie wydani byli na bezkarność urzędników i wojskowych tureckich, którzy w brutalny, często krwawy, sposób dokonywali grabieży ich majątków. Grabieże te potęgowane były przekonaniem o zamożności Ormian, trudniących się głównie, jak już wspomniałem, kupiectwem i bankierstwem.

Tym szkodliwym działaniom nie przeszkodziło ani wydane potwierdzenie postanowień edyktu, ani zatwierdzenie w 1863 r. praw narodowościowych, przygotowane przez samych Ormian. Nie przeszkodziły też interwencje (na ogół bardzo słabe) państw europejskich, do których przez dyplomatów i kupców docierały informacje o prześladowaniu chrześcijan w imperium osmańskim.

(...)

Czytany 1205 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.