Nr 2/139, kwiecień 2015 r.

Nr 2/139, kwiecień 2015 r.

 

sobota, 12 wrzesień 2015 12:18

Werwolf ? niemiecki ruch oporu

Napisane przez
Werwolf – niemiecka podziemna nazistowska organizacja, o której wielu Niemców nie chce dziś z wiadomych przyczyn pamiętać. Nie jest przypadkiem, że do dnia dzisiejszego nie wydano jasnej syntezy dziejów niemieckiej powojennej nazistowskiej partyzantki.
Ostatniego roku jakby ożyły wspomnienia wojenne: prześladowania i cierpienia oraz bohaterstwo naszych żołnierzy, „cichociemnych”, „wyklętych” i innych. To dobra inspiracja dla pobudzenia ducha narodowego, ofiarności i patriotyzmu. Ale niestety stale jednostronna, wypaczona i jakoś źle patrząca w przyszłość. W polskiej tradycji kulturalnej liczy się stale przede wszystkim wybitna postać ducha i pióra, pędzla lub szabli i karabinu. Natomiast zasłużony polski działacz gospodarczy i przemysłowiec, wybitny rolnik, przedsiębiorca, budowniczy, czy wynalazca nie cieszy się należnym mu szacunkiem i pamięcią. Nie jest szerzej znany młodemu pokoleniu i nie inspiruje do ambitnej działalności w tej dziedzinie. Również w publikacjach historycznych z różnych okresów uwaga skupia się na walkach zbrojnych i układach politycznych, natomiast problematyka finansowa, gospodarcza i produkcyjna, pomimo jej wagi dla bytu i walki narodu, jest traktowana marginesowo lub w ogóle pomijana. Również dziś codzienna troska większości ludzi o to, jak znaleźć…
sobota, 12 wrzesień 2015 12:08

Ukraińska ruletka

Napisał
Już niejednokrotnie polska polityka zagraniczna znajdowała się w objęciach chciejstwa, nierealnych idei i rewolucyjnych, insurekcyjnych nastrojów. Zbyt łatwo polska krew przelewana była bardziej w interesie innych narodów i państw niż naszych własnych narodowych wartości i racji stanu. Jednak to, co dzieje się obecnie wokół Ukrainy, może każdego myślącego i odpowiedzialnego Polaka przyprawić o stan zawałowy. Eskalacja nieodpowiedzialności, elementarnej niewiedzy, manipulacji, przeinaczeń, kłamstw bije wszelkie rekordy.
sobota, 12 wrzesień 2015 12:01

Polskie iluzje historyczne

Napisał
Iluzji politycznych Polacy mają wiele, a w miarę upływu czasu ilość ich rośnie. Nie sięgając dalekiej przeszłości, zastanówmy się nad niektórymi.   Ostatnio z powodów kalendarzowych Polacy w rezonansie z polską prasą i TV, ubolewają nad zdradą, jaka Polskę i Polaków jakoby spotkała ze strony „zachodnich aliantów”, czyli USA i Wielkiej Brytanii, w czasie konferencji w Jałcie w dniach 4 do 11 Lutego, 1945 r. W czasie tej konferencji oddano ZSSR polskie tereny wschodnie zgodnie z kiedyś proponowaną, po pierwszej wojnie światowej, tak zwaną Linią Curzona1 na Bugu. Polacy z perspektywy 70 lat uważają, że zostali zdradzeni przez sojuszników. Cokolwiek „zachodni alianci” by powiedzieli w czasie tej konferencji, to decyzja o podziale Polski, a właściwie przesunięcie jej na zachód, kosztem Niemiec, była przesądzona przez sytuację na frontach. Armie sowieckie już okupowały Polskę i z pomocą rodzimych ubowców likwidowały opozycję. Z…
sobota, 12 wrzesień 2015 11:58

Kiedy Czesi oddadzą Polsce dług graniczny?

Napisane przez
Według nieoficjalnych informacji do Polski dołączone będą tereny wzdłuż granicy z Czechami między Świeradowem Zdrojem a Bogatynią. Sprawa ciągnie się ponad 57 lat, co jest ewenementem w dziejach dyplomacji światowej. Polska i wówczas Czechosłowacja podpisały w 1958 roku umowę o ostatecznym wytyczeniu granicy państwowej. W wyniku delimitacji granicy w 1958 roku Polska przekazała Czechom ponad 1200 ha, ale w zamian otrzymała tylko 840 ha ziemi. W ten sposób powstał tzw. dług graniczny, którego do tej pory, mimo że upłynęło pół wieku, nie udało się wyegzekwować. Ostatnio informację na ten temat – jak podała „Gazeta Wyborcza” (7-8.03.2015) – przekazał brytyjski „The Telegraf”, który pisze, że premier Czech Bohuslav Sobotka zapewnił, iż Polska otrzyma tzw. dług graniczny ponad 360 ha. Zastanawia tytuł artykułu w „Gazecie Wyborczej”, że „Czesi zdecydowali się oddać ziemię”. Jest sprawą oczywistą, że w zawartych umowach międzynarodowych obie strony…
sobota, 12 wrzesień 2015 11:47

Czarne złoto, czyli zmarnowany potencjał

Napisane przez
Węgiel kamienny w krystalicznie czystej formie pokazuje, jak Polska marnuje swój potencjał rozwojowy. Losy branży górniczej, wydobycia i wykorzystania węgla są bardzo przykrym dla nas przykładem słabości polskiego państwa, które nie potrafi utrzymać bogatego w zasoby sektora gospodarki.
Zacznijmy od sprawy kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich. Kurs franka na początku tego roku poszybował ostro w górę, co ogromnie zaskoczyło kredytobiorców, którzy zdecydowali się na pożyczki w tej walucie. Frankowicze czują się oszukani przez banki i opuszczeni przez polskie państwo? Jest to według pana zasadne?
Naiwna wiara Polaków w dobrodziejstwa wolnego rynku Minione ćwierćwiecze charakteryzowało się niczym nieuzasadnioną wiarą Polaków w kapitalizm wolnorynkowy. Może dlatego, że poddani zostali intensywnej indoktrynacji przez polityków i media zagraniczne i polskie. Najpierw przekonywali ich do tego emisariusze Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Potem czyniła to premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher oraz kolejni prezydenci Stanów Zjednoczonych. W końcu zaś pałeczkę po nich przejął polski premier Donald Tusk. Wszyscy oni starali się przekonać Polaków, że mają wyjątkową szansę, by szybkimi krokami nadrobić dystans dzielący ich od poziomu krajów zaawansowanych ekonomicznie. Część polskich ekonomistów starała się pójść tą samą drogą. Witold Orłowski np. wyliczył, kiedy Polska doścignie Europę zachodnią, i co więcej, dlaczego tak stać się musi. Jego zdaniem osiągnięcie poziomu rozwoju Hiszpanii i Portugalii, Irlandii i Grecji jest dla Polski realne w niezbyt odległym czasie. Dobrobyt pozostałych krajów zachodnioeuropejskich miał…
Sytuacja, w której się teraz znajduję, jest dobrze znana. Mówca w takim momencie, zanim rozpocznie swoje przemówienie, chciałby wcześniej słuchaczom coś jeszcze powiedzieć. Pierwsza moja uwaga byłaby następująca.Pan przewodniczący  [zarządu Fundacji na Rzecz Obywatelskich Węgier, Zoltán Baloga] wspomniał o tych powierzchownych, rezonerskich analitykach, według których obywatelskie Węgry są tylko politycznym produktem, a to podkopuje zaufanie zwolenników naszej wspólnoty politycznej. Rozumiem ten niepokój, ale od duchownych Kościoła reformowanego – nie mówiąc już o ministrach – oczekuję więcej wiary w siebie. Wszak wysoko wznosimy nasz sztandar, każdy go widzi. Każdy widzi, że jesteśmy wspólnotą partii ludowej, opierającej się na fundamentach chrześcijańskiej demokracji. Obywatelskie Węgry są ideą, gwiazdą przewodnią tej wspólnoty. Nie sądzę, by w ciągu najbliższych stu lat w tej kwestii miała nastąpić jakaś zmiana.Pan przewodniczący wspomniał również, że rządzenie, które opiera się na fundamencie wartości narodowych i chrześcijańskich – jeśli dobrze go…
startPoprzedni artykuł123Następny artykułkoniec
Strona 1 z 3

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.