Viktor Orbán

Viktor Orbán

Sytuacja, w której się teraz znajduję, jest dobrze znana. Mówca w takim momencie, zanim rozpocznie swoje przemówienie, chciałby wcześniej słuchaczom coś jeszcze powiedzieć. Pierwsza moja uwaga byłaby następująca.
Pan przewodniczący  [zarządu Fundacji na Rzecz Obywatelskich Węgier, Zoltán Baloga] wspomniał o tych powierzchownych, rezonerskich analitykach, według których obywatelskie Węgry są tylko politycznym produktem, a to podkopuje zaufanie zwolenników naszej wspólnoty politycznej. Rozumiem ten niepokój, ale od duchownych Kościoła reformowanego – nie mówiąc już o ministrach – oczekuję więcej wiary w siebie. Wszak wysoko wznosimy nasz sztandar, każdy go widzi. Każdy widzi, że jesteśmy wspólnotą partii ludowej, opierającej się na fundamentach chrześcijańskiej demokracji. Obywatelskie Węgry są ideą, gwiazdą przewodnią tej wspólnoty. Nie sądzę, by w ciągu najbliższych stu lat w tej kwestii miała nastąpić jakaś zmiana.
Pan przewodniczący wspomniał również, że rządzenie, które opiera się na fundamencie wartości narodowych i chrześcijańskich – jeśli dobrze go cytuję – nie jest kwestią o charakterze politycznym, lecz sprawą osobistą. Nie chodzi w nim o pozycję czy rangę ani o przywileje czy uzależnienie od władzy. Warto, żebyśmy sobie o tym przypominali, będąc u władzy. To sprawa kluczowa. W naszych rządach to kwestia podstawowa.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.