sobota, 12 wrzesień 2015 14:34

Bank Jedwabnego Szlaku

Napisał

Podjęte z początkiem roku dwie chińskie inicjatywy o charakterze globalnym w polityce światowej na dalszy plan odsunęły ukraiński kryzys i inne lokalne konflikty na naszym globie. Pierwsza z nich to koncepcja „Nowego Jedwabnego Szlaku”, na początek od Pacyfiku do Bałtyku. Druga to powołanie Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), który ma projekt ten sfinansować. Na jego kapitał założycielski składa się wkład Chin w wysokości 50 mld USD i drugie tyle pozostałych uczestników. Do 31 marca miała być zamknięta lista zagranicznych jego uczestników.


I ty Brutusie…

W połowie kwietnia chińskie Ministerstwo Finansów podało, że Polska znajduje się wśród 57 państw założycielskich tego banku. Pierwsze wiadomość tę podało Polskie Radio. Powtórzyły ją nieliczne media takie jak TVP INFO, Money.pl, Bankier pl, CSPA Polska-Azja.pl. Wiadomość tę potraktowano całkowicie marginesowo. Jest to zrozumiałe w kontekście polskiej polityki zagranicznej powiązanej z amerykańskimi gwarancjami wojskowymi i politycznymi dla naszego kraju. Tymczasem USA zwróciły się z apelem do swoich sojuszników, aby nie przystępować do chińskiej inicjatywy bankowej. Powołano się na „wartości”, jakim służy kierowany przez Stany Zjednoczone Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), których Chiny nie podzielają.

Polska do ostatniej chwili w przekonaniu tym wspierała swojego amerykańskiego sojusznika. Wicepremier Janusz Piechociński jeszcze na kilka dni przed ogłoszeniem wspomnianego komunikatu chińskiego Ministerstwa Finansów zarzekał się, że Polska nie jest zainteresowana przystąpieniem do chińskiej inicjatywy bankowej. Trzeba zaznaczyć, że bez większych skrupułów wszystkie najważniejsze państwa UE przystąpiły do tego banku. Kiedy, uczyniła to Wielka Brytania i Izrael, amerykańskie gazety pisały: „I ty Brutusie….” Rzecz po imieniu nazwał Andrzej Zwoliński z Money.pl, dając nagłówek tej wiadomości „Polska jednak z Chinami przeciwko USA”. Podobnie Radosław Pyffel z CSPA Polska-Azja wydarzenie to nazwał „końcem pax Americana w Polsce”. Sam bank nie byłby może tak istotnym zagrożeniem dla amerykańskiej hegemonii finansowej, gdyby nie jego gigantyczne cele, dla których został on powołany.


Chińska inicjatywa
W ostatnich dniach minionego roku Chiny przedstawiły koncepcję „Nowego jedwabnego szlaku”. Projekt ten ma być znacznie szerszą inicjatywą niż historyczny „Jedwabny szlak”, który poprzez Azję Centralną łączył kraje Dalekiego Wschodu z Bliskim Wschodem. Teraz ta starożytna trasa ma być tylko częścią nowej koncepcji o tej samej nazwie. Sięgać ma ona dalej, aż po krańce Europy nad Atlantykiem.
Pierwszą inicjatywą idącą w tym kierunku ma być projekt budowy szybkiej kolei łączącej Pekin z Moskwą. Jest kilka wersji tego połączenia. Na wstępie najbardziej prawdopodobna wydaje się trasa południowa przez Kazachstan do Kazania. Rozpatrywana jest też wersja przez Mongolię również do Kazania. Jest to najkrótsza trasa i z tego powodu również atrakcyjna. Najmniejsze chyba szanse ma najdłuższa linia północna, prowadzona równolegle do istniejącej już kolei transsyberyjskiej.Od strony rosyjskiej przystąpiono do realizacji jej pierwszego odcinka łączącego Moskwę z Kazaniem (803 km). Czas przejazdu z Moskwy do Kazania z trzema przystankami po drodze wyniesie 3 godziny i 30 minut.
Początkowo inwestycja ta miała być realizowana przez francuską firmę szybkich kolei Alstom. Kłopoty jednak wokół wydania Rosji zapłaconych już okrętów typu Mistral spowodowały, że zrezygnowano z francuskiej firmy. Jej miejsce zajmie równie doskonała w realizacji podobnych projektów China Railway High-speed (CRH). Jest to podmiot zależny od kontrolowanej przez państwo China Railway (CR), który pracuje w joint-venture z lokalnym przedsiębiorstwem rosyjskim Uralvagonzavod. Rozstaw torów spełniać będzie rosyjskie normy (1520 mm) i na chińskiej granicy nastąpi zmiana na tory normalne (1435 mm). Pociąg na całej trasie pędził będzie z szybkością 400 km na godzinę. Odległość około 7 tys. km, pomiędzy Moskwą a Pekinem pokona w czasie 33 godzin. Obecny czas przejazdu między obu stolicami wynosi 6 dni. Koszt budowy ma wynieść około 240 mld USD. Pieniądze te mają dać Chiny; wszystko wskazuje na to, że była to ich inicjatywa. Projekt budowy szybkiej kolei łączącej Moskwę z Pekinem jest dużym wydarzeniem dla azjatyckiego kontynentu. Tą trasą Chiny będą równie szybko komunikować się nie tylko z Rosją, ale też z Europą, aż po Lizbonę nad Atlantykiem. Na przeciwnym kierunku znajdzie się Qanzgzhou nad nad Cieśniną Tajwańską z w wyjściem na Pacyfik.
Przez Cieśninę Beringa
Rosja z zadowoleniem przyjęła chińską propozycję budowy szybkiej kolei Moskwa-Pekin. Będzie ona następną, tym razem wspólną z Chinami inwestycją umożliwiającą zagospodarowywanie niezmierzonych bogactw naturalnych na terenie przede wszystkim Syberii Wschodniej i Dalekiego Wschodu. Dlatego będzie zapewne lobować za przebiegiem północnej trasy zbliżonej do linii transsyberyjskiej. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że wybudowano już południkową linię kolejową Berkait-Jakuck (889 km), łączącą to miasto z trasą Transybeyjską i Bajkalsko-Amurską Magistralą (BAM).
Wraz z chińską inicjatywą połączenia kolejowego Moskwa-Pekin w Rosji odżyła koncepcja przedłużenia kolei z Jakucka na Magadan oraz przez Cieśninę Beringa do USA. Po raz pierwszy była ona zaprezentowana kilka lat temu. Po stronie amerykańskiej opracowano już pierwsze rozwiązania techniczne dla tunelu kolejowego pod tą cieśniną. Projekt ten wzbudza też znaczne zainteresowanie po stronie chińskiej, która gotowa byłaby uczestniczyć w nim jako trzeci partner. Jednakże realiści chińscy pierwszeństwo dają inwestycji Pekin-Moskwa. Na drugim planie widzą oni jej uzupełnienie na kierunku Nowy Jork.
Kolejnym krokiem na tej drodze ma być budowa mostu drogowo-kolejowego na rzece Lenie niedaleko Jakucka. Most ten ma być niezwykłym przedsięwzięciem technicznym, wybudowanym na terenie wiecznej zmarzliny kosztem kilku miliardów dolarów. Z roku na rok Rosjanie odkładają jego budowę ze względu na kryzys finansowy. Chińsko-rosyjsko-amerykańskie porozumienie nadałoby mu szybką rangę wykonalności i realnych dalszych prac na tym kierunku. Porozumienie takie wydaje się na razie czystą utopią, choć nie wiadomo, co się jeszcze może wydarzyć.

 

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

Czytany 1220 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.