sobota, 12 wrzesień 2015 15:03

Aktywizacja globalnych spiskowców przeciwko życiu

Napisał

Wstęp

Nie tylko chrześcijanie mają własny kalendarz, dzięki któremu odróżniają np. porę karnawału od Wielkiego Postu. Także genderyści, aborcjoniści i globaliści mają własne kalendarze. Trzeba je znać, aby rozumieć polityczne wydarzenia, a nie gapić się na nie, stając się w ten sposób „użytecznym idiotą” dla jednych, a dla wszystkich – przyćmionym umysłowo szkodnikiem.

Kiedy zatem od początku roku 2015 zadano nam temat pigułki aborcyjnej, a zaraz później ratyfikację konwencji „antyprzemocowej” Rady Europy, to od razu należało zajrzeć do kalendarza aborcjonistów i genderystów, aby się zorientować, jaką światową politykę także realizuje się w „teoretycznie istniejącej” Polsce. Tę politykę Jan Paweł II nazwał globalnym spiskiem przeciwko życiu, a w tym roku jesteśmy świadkami i obiektami szczególnie zintensyfikowanych działań owych „spiskowców”.

Rok 2014 to czas podsumowywania osiągnięć zaplanowanych na konferencji „demograficznej” ONZ w Kairze z 1994 roku, kierowanej koniec końców przez Billa Clintona, nazwanego w jego biografii „aborcyjnym prezydentem”. Nic dziwnego, bo pod jego kierunkiem przygotowano na tę konferencję dokument końcowy otwierający drogę legalizacji aborcji na całym świecie. Rok 2015 to zaś czas wzmożonej aktywności na rzecz realizacji postanowień z IV międzynarodowej konferencji w sprawie kobiet ONZ w Pekinie. Dwadzieścia lat minęło od tych ogólnoświatowych wydarzeń i przyjętych planów co do przyszłości całego świata. Jakie to były plany? Jak dzisiaj są one realizowane?

 

Pigułka aborcyjna a program działania z Kairu

Przygotowane na konferencję ludnościową ONZ-u w Kairze plany Billa Clintona et consortes spaliły na panewce w wyniku zawiązania się koalicji katolicko-muzułmańskiej podczas konferencji. Przełomowe znaczenie miał dla tej koalicji list Jana Pawła II rozesłany do przywódców wszystkich państw tuż przed tą konferencją. Papież zauważył, że treść projektu dokumentu końcowego była dla niego bolesnym zaskoczeniem, bo zawiera przejawy zagubienia moralnego i zdradę najszlachetniejszych ideałów ONZ z racji traktowania małżeństwa jako „instytucji już przestarzałej”. Zwłaszcza jednak niepokój budzą liczne propozycje powszechnego uznania na skalę światową, prawa do aborcji bez żadnych ograniczeń.


Dzięki wysiłkom Papieża i poważnych polityków udało się podczas głosowań zmienić zapisy dokumentu końcowego, przynajmniej w pewnym zakresie, bo delegacja watykańska zaaprobowała dokument końcowy tylko częściowo i zastrzeżeniami. Wprawdzie w przyjętym dokumencie końcowym z tej konferencji już nie pojawiają się otwarcie proaborcyjne sformułowania, to jednak ukryte są one pod niejednoznacznymi określeniami tekstu. Zdaniem ks. prof. Tadeusza Stycznia – szczególnego obserwatora tych wydarzeń – rzuca się na pierwotny program coś w rodzaju słownego welonu, spod którego przecież wyłania się w końcu wyraźne poparcie dla takiego modelu rodziny, której ma być z góry zagwarantowane prawo do swobodnego zabijania tych, których rodzi. Ten „słowny welon” to pojęcia „zdrowia reprodukcyjnego”, „środków planowania rodziny”, „niebezpiecznej aborcji”, itp.

Do dzisiaj trwają spory o rozumienie tej nowomowy. Wedle wykładni WHO pojęcie „planowania rodziny i seksualnego zdrowia” obejmuje także „przerwanie niechcianej ciąży”. Zapytywani o to unijni politycy posługują się wykrętnymi wypowiedziami. Ta mętność i uchylanie się od jednoznaczności było i jest konieczne, ponieważ spora część świata zakazuje prawem aborcji (przynajmniej w jakimś zakresie, jak to mamy w Polsce). A zatem uroczyście zadeklarowano w Programie Działania, że nie popiera się aborcji jako metody planowania urodzeń, ale to jeszcze nie znaczy, że się zawsze i wszędzie wyklucza. Już niedługo wprowadzono do dokumentów politycznych nową definicję „poczęcia”: jako momentu implantacji. Wtedy też środki wczesnoporonne nie mogą być nazywane „aborcją”, ale „antykoncepcją postcoitalną”. A zatem zawarte w Programie Działania zobowiązania do zabezpieczenia wszystkim – także nastolatkom i chłopcom – dostępu do „reprodukcyjnego zdrowia” nie oznacza zamknięcia, ale otwarcie drogi praktykom aborcyjnym.

W Programie Działania postawiono też granicę czasową tej akcji, a jest nią rok 2015, jak czytamy w par. 7.6 tego dokumentu. Kiedy zatem na początku tego roku polskie ministerstwo zdrowia oznajmiło wszystkim – tubą posłusznych mediów – o nieskrepowanym (także dla nastolatek) dostępie do pigułki wczesnoporonnej, to od razu widzimy powody podjęcia tej akcji.

Te domysły wprost potwierdził wiceminister zdrowia, twierdząc, że Polska „musi” przyjąć to rozwiązanie. Niektórzy przeciwnicy pigułki zapomnieli, że Polska „istnieje tylko teoretycznie” i szydzili z ministra, że nie wie, iż prawo UE pozostawia wszystkim państwom członkowskim swobodę w „sprawach moralnych”. Wytykano mu też łamanie polskiej konstytucji. Jedno i drugie to oczywiście prawda, ale znów „teoretyczna”. W praktyce zaś – aktualna przewaga tzw. pozytywizmu prawnego prowadzi do praktycznego wniosku, że o prawie decyduje siła panującego. Polska „musi” zatem sprzedawać zabójczą „pigułkę”, bo tego życzą sobie prawdziwe ośrodki władzy w świecie. Reprezentujący Polskę w Kairze minister Cimoszewicz podpisał wtedy Program Działania, krwawy cyrograf, z datą wykonania 2015 rok. Ze sprzedażą „pigułki” ruszono tuż po Wielkanocy 2015.

Z jakich powodów światowa władza stara się o to, aby jak najszerzej korzystano z aborcji? Wyjaśniają to dokumenty Kościoła katolickiego, w tym i wypowiedzi Papieża Polaka. W encyklice Evangelium vitae demaskuje się globalny spisek przeciwko życiu. „Spiskowcy” to bogata Północ chcąca dalej jak najwięcej konsumować ziemskich dóbr kosztem reszty świata, czyli biednego Południa. Osłabieniu jego demograficznej, a zatem i ekonomicznej siły służy prowadzona tam polityka antyurodzeniowa, za pieniądze i pod kontrolą bogatej Północy. Najskuteczniejszym środkiem kontroli urodzeń jest aborcja, bo wszędzie tam, gdzie ją zalegalizowano, tam nastąpił spadek wskaźnika płodności aż o połowę.

 

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

 

Czytany 921 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.