sobota, 12 wrzesień 2015 15:06

Jak mierzyć poziom rozwoju kraju?

Napisane przez

Za główny wskaźnik rozwoju gospodarczego najczęściej przyjmuje się PKB (Produkt Krajowy Brutto) przypadający na głowę obywatela danego kraju. Jak bardzo liczba ta może zafałszowywać rzeczywistość, przekonaliśmy się niedawno na przykładzie Grecji. Wprawdzie miała ona PKB znacznie wyższy od polskiego, ale okazało się, że w owym mitycznym PKB wcale może nie chodzić o produkt wyprodukowany, lecz – skonsumowany. Tak w Grecji, jak i w wielu innych krajach „konsumpcja produktów” potrafi wyglądać wyśmienicie. Czasem odwrotnie do owego produktu wytwarzania. W skrajnych wypadkach można niemal niczego nie wytwarzać, a mieć imponujące PKB, osiągane drogą zadłużania się ponad wszelką miarę.

Mit rosnącego PKB

W przypadku Polski PKB jest pojęciem niewspółmiernie mniej istotnym od PNB. Jeśli skrót ten rozszyfrujemy jako Produkt NARODOWY Brutto, od razu zrozumiemy, dlaczego aparat propagandy Trzeciej Rzeczpospolitej praktycznie nigdy wskaźnikiem PNB się nie posługuje. Rzecz bowiem w tym, że PKB obejmuje wszystkie produkty wytworzone czy skonsumowane na terytorium kraju, bez względu na to, kto jest owych produktów właścicielem. Jeśli więc większość znajdującego się w Polsce przemysłu, banków, handlu, a także coraz większa część sektora usług i rolnictwa nie należy do obywateli Polski, lecz do kapitału obcego – to i dla Polski i dla samych Polaków za wiele z owego PKB nie wynika. Choć możemy się dzięki temu domyślić, jak wielka część dóbr w Polsce powstających wcale Polakom nie służy i w Polsce nie pozostaje. Bardziej więc interesujący jest dla nas Produkt Narodowy Brutto, bo to on informuje o wielkości produkcji dotyczącej osób z polskim obywatelstwem. W przypadku naszego kraju, którego obywatele nie posiadają niemal żadnej własności za granicą, Produkt Narodowy Brutto jest tylko ułamkiem Produktu Krajowego Brutto.

 

 

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

Czytany 803 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.