sobota, 12 wrzesień 2015 15:09

Wyłudzane powtórnie odszkodowania

Napisane przez

Na lamach Tygodnika „Przegląd” w kilku artykułach zaprezentowano opinii publicznej kwestie reprywatyzacji znacjonalizowanego po wojnie majątku obywateli, a także w artykule pt. „Kamienice dla oszustów” (nr 22/752 z 26 maja br.) omówiono zagadnienie odszkodowań, jakie Polska, począwszy od lat 50., zapłaciła 12 krajom Zachodu, między innymi Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Danii, Holandii, Szwajcarii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Wielkiemu Księstwu Luksemburga, Grecji, Austrii, Kanady oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, za ocalałe z wojny przedwojenne mienie ich obywateli i ich podmiotów gospodarczych w Polsce, a znajdujące się w powojennych granicach naszego kraju.

Publikacje te wywołały społeczne zainteresowanie. Od redakcji i autora oczekiwano dalszego rozwinięcia tej problematyki, a nawet naświetlenia, dlaczego te problemy, mimo upływu, tak długiego okresu od zawarcia umów i spłaty odszkodowań, wciąż nie zostały ostatecznie rozwiązane. Następują ponowne wypłaty odszkodowań czy też zwroty nieruchomości w naturze, ale już odbudowanych i rozbudowanych, o wielokrotnie wyższej wartości, niż je miały po zakończeniu wojny. Polska raz, i to hojnie, zapłaciła tym krajom, mimo że sama była w stanie zupełnego zniszczenia, powszechnej nędzy i ubóstwa. Zapytania, kierowane do redakcji i autora, głównie odnosiły się do wyjaśnienia podstawowej kwestii, to jest:


1. Czy można dochodzić zwrotu nieruchomości już spłaconej przez Polskę w wykonaniu umowy indemnizacyjnej?

Kompetencje Ministra Finansów w tej sprawie wynikają z ustawy z dnia 9 kwietnia 1968 roku o dokonywaniu w księgach wieczystych wpisów na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o międzynarodowe umowy o uregulowaniu roszczeń finansowych (Dz. U. z 1968 r., Nr 17, poz. 109). Polska zawarła 12 takich umów, m.in. ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, Wielką Brytanią, Francją i innymi państwami, na podstawie których ryczałtowo wypłaciła rządom tych krajów określone, poważne kwoty środków finansowych na poczet odszkodowań za przyjęte przez władze Polski w drodze nacjonalizacji mienie przedwojennych i powojennych obywateli tych państw. Spłata tych umów zwalniała Polskę z obowiązku zaspokojenia roszczeń obywateli tych państw, których interesy w ramach tych umów reprezentowały wobec Polski rządy ich krajów, w odniesieniu do ich mienia z okresu przedwojennego (głównie nieruchomości), które utracili po drugiej wojnie światowej w Polsce.

Umowy indemnizacyjne nie były jednak ratyfikowane i dlatego nie stały się źródłem prawa w polskim systemie prawa. W celu umożliwienia wpisania do ksiąg wieczystych nieruchomości przejętych i spłaconych przez Skarb Państwa Sejm uchwalił ustawę z dnia 9 kwietnia 1968 r., która w art. 2 upoważniła Ministra Finansów do wydawania decyzji stwierdzających przejście na rzecz Skarbu Państwa wymienionych nieruchomości na podstawie zawartych umów indemnizacyjnych. Decyzje te mają charakter deklaratoryjny, potwierdzający przejście prawa własności na Skarb Państwa na podstawie faktu spłacenia byłych właścicieli ze środków przekazanych na ten cel w wykonaniu umów indemnizacyjnych.

Do wydania takiej decyzji potrzebne jest zatem zbadanie treści konkretnej umowy indemnizacyjnej i ustalenie, czy zawiera ona klauzulę, że rząd określonego państwa przyjmuje określoną kwotę na zupełne zaspokojenie roszczeń swoich obywateli i ostatecznie zwalnia rząd polski od wszelkiej odpowiedzialności wobec obywateli danego państwa (tak np. w umowie Polski z Wielką Brytanią). Jednak w niektórych umowach są także inne sformułowania, np. umowy ze Stanami Zjednoczonymi wynika, że przesłanką zaspokojenia roszczeń konkretnej osoby było złożenie przez nią oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń, warunkujące wypłatę odszkodowania oraz faktyczne wypłacenie kwoty ustalonej przez władze USA. A zatem w przypadku obywateli USA potrzebne są dodatkowe informacje od władz amerykańskich, warunkujące wydanie przez Ministra Finansów decyzji umożliwiającej wpis do księgi wieczystej.

W odpowiedzi na interpelację poselską 12 sierpnia 2009 r. minister finansów poinformował sejm, że jego urząd ma pełną dokumentację w odniesieniu do umów indemnizacyjnych/odszkodowawczych zawartych ze Stanami Zjednoczonymi, Wielką Brytanią, Szwajcarią i Lichtensteinem, niezbędne dane odnośnie do nieruchomości objętych tymi umowami, pozwalające ustalić fakt zaspokojenia roszczeń beneficjentów do danej przedwojennej nieruchomości czy też z innego tytułu. Również w odpowiedzi na interpelację poselską minister finansów 17 stycznia 2012 r. przyznał, że dysponuje dokumentacją wskazującą beneficjentów oraz przedmiot roszczeń w przypadku układów zawartych z USA, Wielką Brytanią, Szwajcarią oraz Lichtensteinem. W pozostałym zakresie dokumentacja nie jest kompletna. Ze względu na ilość zgłaszanych roszczeń najważniejsza jest jednak dokumentacja związana z realizacją umów z USA i Wielką Brytanią.

Zaskakujące w świetle powyższego stanu faktycznego i prawnego może się wydać prowadzenie przez ministerstwo finansów wieloletnich, przewlekłych postępowań administracyjnych, chociaż ich celem winno być jedynie ustalenie, czy konkretna nieruchomość objęta jest działaniem układu indemnizacyjnego i czy w związku z tym zachodzą przesłanki do wydania decyzji administracyjnej, stwierdzającej przejście tej nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa. Decyzja ta jest bowiem warunkiem wpisania w księdze wieczystej Skarbu Państwa jako właściciela nieruchomości.

Nie do przyjęcia są tłumaczenia urzędników ministerstwa finansów, że „przepisy i procedury administracyjne wymagają od prowadzącego postępowanie organu administracji publicznej, aby przed wydaniem decyzji prawidłowo ustalił krąg stron postępowania i zapewnił im czynny udział we wszystkich czynnościach” . Taki tryb postępowania rzeczywiście ma zastosowanie, ale tylko w przypadku tzw. postępowań reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, w których to postępowaniach w sposób żmudny ustala się krąg osób uprawnionych oraz ich uprawnienia do nieruchomości. W postępowaniach tych przyjmuje się jednak założenie, że nieruchomość znacjonalizowana na podstawie ustawodawstwa PRL jest „niczyja” i w postępowaniu należy ustalić prawowitego właściciela. Wynika to głównie z błędnego przekonania, że PRL nie była państwem polskim, co znalazło nawet wyraz w osławionej uchwale Senatu RP z dnia 16 kwietnia 1998 r. oraz w publikacjach IPN. Według tej ideologii, znajdującej zastosowanie również w postępowaniach reprywatyzacyjnych, nieruchomości znacjonalizowane są „bezpańskie”, ponieważ w okresie PRL doszło do przerwania ciągłości państwa polskiego i dlatego akty nacjonalizacyjne z czasów PRL należy uznać za bezprawne. Pogląd ten nie wytrzymuje jednak krytyki w świetle poważnych badań naukowych, w których w sposób jednoznaczny udowodniono, że zarówno z punktu widzenia prawa międzynarodowego, jak i prawa wewnętrznego, od 1918 roku istnieje nieprzerwanie ciągłość bytu państwowego Polski (prof. Alfons Klafkowski, prof. Lech Antonowicz, prof. Władysław Czapliński i inni). Przeciwnikom ciągłości i tożsamości państwa polskiego, widać, pomyliła się zmiana w 1989 r. ustroju państwowego z bytem państwowym, który mimo tej zmiany nie uległ przerwaniu.

Tak więc odwoływanie się również w postępowaniach indemnizacyjnych przez organy administracji państwowej do zasad wynikających z błędnych założeń, nieaprobowanych w doktrynie prawa, należałoby ocenić jako działanie ze szkodą dla dobra publicznego. Byłoby też niezgodne z obowiązującym stanem prawnym, który nie uległ zmianie od 1968 r. Ministerstwo ma przecież wynikający z ustawy z 9 kwietnia 1968 r. o dokonywaniu w księgach wieczystych wpisów na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o międzynarodowe umowy o uregulowaniu roszczeń finansowych (Dz. U. Nr 12, poz. 65) obowiązek przeprowadzenia stosunkowo prostego postępowania w celu stwierdzenia przejścia na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości lub prawa na podstawie układu indemnizacyjnego.

 

 

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

Czytany 1690 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.