Ryszard Ślązak

Ryszard Ślązak

Dofinansowanie prowadzonej przez firmy promocji eksportowej danego producenta lub wyrobu powinno dotyczyć wyłącznie firm z kapitałem polskim, a w żadnym przypadku nie może obejmować firm zagranicznych działających w naszym kraju.

Pozorność promowania eksportu

Programowanie polskiego eksportu jest prowadzone w kilku departamentach Ministerstwa Gospodarki i w innych różnych instytucjach i podmiotach gospodarczych. W Ministerstwie Gospodarki istnieje Departament Instrumentów Wsparcia, który zajmuje się promocją eksportu, z dofinansowaniem z puli środków unijnych, choć dokładnie w niewiadomym zakresie i rodzaju, natomiast decyzje o dofinansowanie do wystawianego tzw. paszportu eksportu wydaje już Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Za dofinansowanie promocji i wspierania eksportu ze środków budżetowych państwa odpowiedzialna jest jeszcze inna jednostka, tj. Departament Promocji i Współpracy Dwustronnej Ministerstwa Gospodarki. Kto więc właściwie i profesjonalnie promuje polski eksport – nie wiadomo. Można domniemać, że anonimowo eksport promowany jest jedynie w cyrkulujących dokumentach, co wywołuje samozadowolenie urzędników. W tym dziwnym systemie da się zaobserwować też wiele anomalii i niekorzystnej dla Polski strategii.

Dofinansowanie prowadzonej przez firmy promocji eksportowej danego producenta lub wyrobu powinno dotyczyć tylko i wyłącznie firm z kapitałem polskim, a w żadnym przypadku nie powinno i nie może obejmować firm zagranicznych działających w naszym kraju. Uznaniowość przyznawania środków pomocowych dla firm, które o nie występują, ma obecnie za daleko posunięty stopień dowolności i często wprost pozornej oceny, opartej na tzw. koleżeństwie i długości pracy wnioskodawcy w resorcie czy na jego placówkach zagranicznych. Powstaje więc rażąca asymetria w ocenie przyznawania tej promocyjnej pomocy. Występuje wiele firm, które świadczą usługi promocyjne, objęte rozporządzeniami Rady Ministrów – na konferencje międzynarodowe, certyfikaty towarowe dopuszczające towar do eksportu, branżowe projekty promocyjne i publikacje promujące polskie firmy eksportowe za granicą. Przy okazji zaznaczyć należy, że używany termin „polskie firmy eksportowe” nie odnosi się wyłącznie do firm czysto polskich czy do wszystkich działających w kraju.

Powinien być pilnie opracowany i przedłożony z dostępem dla opinii publicznej, wykaz firm, które otrzymały dofinansowanie z puli pozaunijnej, z podaniem nazwy firmy, nazwy projektu, z krótką charakterystyką zasadności uznania wniosku i przyznanej kwoty dofinansowania za okres ostatnich lat naszego dotychczasowego członkostwa w unijnej wspólnocie gospodarczej. Taka ich analiza jest niezbędna, w nowym okresie wieloletniego budżetu unijnego i w okresie przezwyciężania kryzysu, poszukiwania oszczędności na nieracjonalnym czy na nieefektywnym ich dotychczasowym wydatkowaniu. Konieczna jest reorganizacja służb promocyjnych i eksportowych, ze wskazaniem na zasadność utworzenia jednej służby do spraw eksportu, a może nawet i importu, regulującej i nadzorującej ten śmietnik importowy, który bez żadnego nadzoru i jakiejkolwiek kontroli jakościowej płynie strumieniem do naszego kraju.

Aż się prosi o opracowanie i przyjęcie w polityce gospodarczej programu oszczędności w wydatkach dewizowych, a perspektywicznie uzyskanie dodatniego salda w bilansie handlowym i płatniczym kraju. O tych programach, szczególnie o tym pierwszym, wielokrotnie była mowa w różnych klubach parlamentarnych. Wiadomo jest, że taki program jest konieczny, i że taki program mają prawie wszystkie kraje ościenne, tylko nasz rząd dotychczas go nie skonstruował. Poprzedni ministrowie gospodarki przechwalali się, że taki program oszczędności w wydatkach dewizowych jest realizowany, ale nie miało to żadnego potwierdzenia w realiach.

(...)

sobota, 28 maj 2016 23:21

Przyszłość podatkowa

W roku 2002 lewica parlamentarna zaniechała dalszego podwyższania kwotowych progów podatkowych, kiedy przejawy ubóstwa przybrały rozmiary niemal powszechnej nędzy, a części ludności pozbawionej źródeł utrzymania zaczął dokuczać stały stan niedożywienia. Zbiórki społeczne dla biedoty i osób chorych przybrały charakter niemal powszechny, a sądy musiały wstrzymać eksmisje biedoty na bruk.

Ten progowy poziom kwotowy 37 024 zł rocznego przychodu osiąga 95,08% indywidualnych płatników – ludności objętej najniższą, 19-procentową stopą podatkową. Ponieważ w progu tym aż 54% podatników nie osiąga dochodów powyżej 12 000 zł rocznie, a około 70% płatników nie osiąga rocznego dochodu w kwocie 20 000 zł rocznie, znaczy to, że przedział ten i ta stopa procentowa dla tej części indywidualnych płatników są celowo zawyżone i nie obrazują najniższych poziomów dochodowych.

Rozdzielając strukturalnie, np. podziałem dochodowym według skali dochodowej na członka rodziny, należy dostrzec takie przedziały dochodowości, że trudno zrozumieć dlaczego państwo pozostawiło aż taką liczebność współobywateli bez środków do życia, że 53,5% płatników tego podatku ma dochody do 1000 zł na miesiąc i na członka rodziny przypada 00-300 zł na miesiąc, nie pozwalając na pokrycie życiowego kosztu utrzymania.

W grupie nieosiągającej rocznego przychodu w kwocie 6 000-8 500 zł rocznie na płatnika, a nie na członka rodziny, jest większość świadczeniobiorców rolniczego ubezpieczenia społecznego KRUS i świadczeniobiorców ZUS. W grupach dochodów do 875 zł na miesiąc mieszczą się głównie renciści, emeryci, bezrobotni oraz pracownicy uzyskujący płacę minimalną, która wynosi 849 zł na miesiąc. W roku 2004 aż 37,6% płatników podatku dochodowego nie uzyskało przychodu większego niż 8 500 zł rocznie, a w tej grupie plasuje się aż 89% emerytur i rent. W pierwszej w obecnym progu podatkowym mieści się także większość robotników i pracowników budżetówki oraz prawie cały sektor rolny.

Biedę cierpi rolnictwo, a w rodzinach rolników często jedynym źródłem dochodów gotówkowych jest renta babci czy dziadka. Jeżeli biedak miejski ma jeszcze gdzie zarobić parę groszy, to rolnik jest zupełnie pozbawiony takiej możliwości. Możliwości tej często nie dostrzegały lewicowe partie rządzące i troski o rolnika nie można też dostrzec w programach PO. Dochody muszą być liczone na członka rodziny, wówczas zostanie odkryty przerażający stan nędzy i ubóstwa.

(...)

sobota, 12 wrzesień 2015 15:09

Wyłudzane powtórnie odszkodowania

Na lamach Tygodnika „Przegląd” w kilku artykułach zaprezentowano opinii publicznej kwestie reprywatyzacji znacjonalizowanego po wojnie majątku obywateli, a także w artykule pt. „Kamienice dla oszustów” (nr 22/752 z 26 maja br.) omówiono zagadnienie odszkodowań, jakie Polska, począwszy od lat 50., zapłaciła 12 krajom Zachodu, między innymi Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Danii, Holandii, Szwajcarii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Wielkiemu Księstwu Luksemburga, Grecji, Austrii, Kanady oraz Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, za ocalałe z wojny przedwojenne mienie ich obywateli i ich podmiotów gospodarczych w Polsce, a znajdujące się w powojennych granicach naszego kraju.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.