piątek, 27 listopad 2015 23:54

Zagrożenie dla Europy

Napisała

Z dr. Idrisem Mayya’em rozmawia Agnieszka Piwar

Według informacji pochodzących nie z syryjskich, ale z europejskich środków masowego przekazu, zwłaszcza brytyjskich, wśród uchodźców jest obecnie ponad cztery tysiące osób, które współpracowały z grupami terrorystycznymi w Iraku i Syrii.

Cała Europa żyje tematem przyjęcia uchodźców z Syrii, w szczególności z terenów, które opanowali terroryści z ISIS. Pierwsze grupy przybyły już do Unii Europejskiej. Co wiemy o tych ludziach? Ilu z nich to Syryjczycy?

Informacje dotyczące liczby tych uchodźców są mocno przesadzone i nie do końca prawdziwe. Przede wszystkim nie wszyscy są Syryjczykami, na co wskazują wiarygodne źródła; jest także wiele prawdziwych doniesień pochodzących np. z portali społecznościowych. Dotarła do nas informacja, że jeden z Syryjczyków mieszkający od ponad 10 lat w Niemczech i znakomicie władający językiem niemieckim został poproszony przez władze tego kraju o pomoc w tłumaczeniu rozmów z uchodźcami. Pojechał do obozu, w którym przebywało trzystu uchodźców. W trakcie rozmów okazało się, że wśród nich jest tylko dwudziestu Syryjczyków. Pozostali to Irakijczycy, Afgańczycy, Erytrejczycy, Egipcjanie, Sudańczycy, Pakistańczycy, Czeczeńcy i obywatele innych krajów.

Przecież to nie jest nawet 10 procent. A czy chociaż są to osoby, które faktycznie uciekły przed grożącym im śmiertelnym niebezpieczeństwem ze strony terrorystów?

Wśród uchodźców syryjskich są tacy, którzy uciekli z rejonów w znacznej części kontrolowanych przez grupy terrorystyczne, tj. z prowincji Daraa, al Raqqa i Deir Ez-Zour. Przedostali się oni do całkiem bezpiecznych miejsc w Syrii, takich jak: Latakia, Tartous, Hama, Suwaida, Homs, Damaszek i itd.

A jak to wygląda w Europie?

Mam wielu znajomych na terenie Węgier, ponieważ pracowałem tam pięć lat. Jeden z moich przyjaciół przekazał mi to, co zobaczył na dworcu kolejowym w Budapeszcie. Według jego relacji, większość przebywających tam uchodźców to nie są obywatele Syrii. Niestety, wielu z nich podaje, że są Syryjczykami, tylko po to, aby otrzymać azyl.

Bardzo ważne jest to, że według informacji pochodzących nie z syryjskich, ale z europejskich środków masowego przekazu, zwłaszcza brytyjskich, wśród uchodźców jest obecnie ponad cztery tysiące osób, które współpracowały z grupami terrorystycznymi w Iraku i Syrii. Na portalach społecznościowych można znaleźć fotografie wielu osób, które wcześniej działały we Froncie an-Nusra czy armii islamskiej [ISIS, przyp. AP], a dziś z opublikowanych zdjęć wynika, że znajdują się w Niemczech. Jeżeli informacje te są prawdziwe, to ludzie ci stanowią zagrożenie dla Europy. Dlatego syryjski rząd od dawna wzywa do stworzenia jednej, jasnej strategii niezbędnej do pokonania terroryzmu. W poprzednich wywiadach mówiłem już, że ta bardzo duża liczba terrorystów – którzy przybyli do Syrii z ponad 83 krajów, w tym z 14 krajów Europy – nie spadła z nieba. Przyjechali za wiedzą wywiadów państw, w których obecnie przebywają, jeśli nie przy ich pomocy. Syria ostrzegała wiele razy ustami prezydenta Baszara al-Assada, czy syryjskiego wicepremiera, ministra spraw zagranicznych Walida al-Mu’allima, że jeśli terroryzm się rozprzestrzeni, to będzie we wszystkich krajach.

Jak to możliwie, że dopuszczono do takiej sytuacji? Kto odpowiada za to, że ci ludzie zaczęli napływać do Europy?

Uważam, że to pytanie należy skierować do władz tureckich, które pozbywają się uchodźców z Syrii – znajdujących się na terenie Turcji – nakłaniając ich do wyjazdu do Europy.

(...)

Czytany 989 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.