piątek, 27 listopad 2015 23:13

Przyjście wroga

Napisał
Ktoś to wreszcie powinien powiedzieć głośno: ci, którzy całymi hordami wdzierają się na nasze ziemie, morzem i lądem, na przemytniczych krypach i tirach, są naszym wrogiem. Jak uczy Carl Schmitt, wróg (hostis) nie jest kimś, do kogo odczuwamy wrogość ani kimś, kto kieruje takie uczucie ku nam. Nazwanie wroga po imieniu nie musi mieć nic wspólnego ze stosunkiem emocjonalnym do niego, nie jest więc przejawem wyimaginowanej „mowy nienawiści”. Uczucia należą do spraw subiektywnych. Wróg to zbiorowość ludzi, która stanowi dla nas obiektywne zagrożenie o charakterze egzystencjalnym. Obcy, szturmujący nasze granice zamierzają rozpanoszyć się w naszych domach i specjalnie tego nie ukrywają. Część kolumn wroga chce odebrać nam miejsca pracy. Inna część planuje prowadzić dożywotnio próżniacze życie na nasz koszt; kpić sobie z naszych praw, ale zarazem wyciągać rękę po pieniądze regularnie jak w zegarku. Szwecja i Norwegia, otwarłszy szeroko drzwi…
Jeżeli chcemy bronić Europy przed najeźdźcami, to musimy przede wszystkim bronić ducha Europy. Poseł UE Michał Marusik (prezes Kongresu Nowej Prawicy) ostrzegł, że masowa imigracja z krajów obcych cywilizacyjnie sprawi, że Europa będzie wyglądać, jak kraje, z których obecnie ludzie uciekają i wówczas nie będzie już dokąd uciec. Słowa te padły na brukselskiej konferencji w której wzięła udział Marine Le Pen oraz przedstawiciele europarlamentarnej frakcji Europa Narodów i Wolności. – Europa została zaatakowana falą migracyjną, wielotysięcznym tłumem imigrantów obcych nam cywilizacyjnie – rozpoczął swoje wystąpienie europoseł Michał Marusik, a następnie zwrócił uwagę na różne problemy wynikające z masowej imigracji z Afryki i Azji do Europy. Polski polityk zwrócił uwagę, że przybysze są zwabiani do krajów UE poziomem życia i wysokimi zasiłkami socjalnymi, które można stosunkowo łatwo otrzymać w państwach Zachodu. Jednak ważniejszy problem stanowi fakt braku integracji imigrantów z normami…
Mówi się dużo ostatnio o problemie uchodźców z Afryki oraz Bliskiego Wschodu, o tym że Unia nakaże Polsce wpuszczenie tych ludzi do naszego kraju, oraz o problemach z tym związanych; debata trwa. Ja, będąc w Chinach już ponad sześć lat, jestem również pewnego rodzaju uchodźcą. W skrócie mówiąc: nie podoba mi się życie w Unii, czułem się zagrożony przez aparat biurokratycznego nacisku, więc sobie wymyśliłem, że przepłynę, przefrunę i udam się tam, gdzie mi lepiej. I tak też zrobiłem. Chiny oraz Chińczycy są wobec mnie przyjaźni, jednak w życiu zbiorowym (cywilizacji oraz prawa) muszę się trzymać pewnych zasad. Nie zbudowano tu dla mnie przejściowych obozów zakwaterowania, za dach nad głową muszę zawsze płacić na czas. Nie mam darmowego przydziału ryżu, nie mam też kieszonkowego i darmowego lekarza. Wszystkie moje rachunki muszę płacić sam za siebie. Gdy przeskrobię coś mało ważnego,…
- System kalifatu jest dokładnym zaprzeczeniem tego, co wypracował sobie przez wieki dominacji Zachód – powiedział prof. Marek Jan Chodakiewicz z waszyngtońskiego Instytutu Polityki Światowej podczas sierpniowego wystąpienia we Wrocławiu. Gość zza Atlantyku, który w swojej pracy zajmuje się m.in. sprawami dyplomacji i terroryzmu, w mocnych słowach skrytykował niekompetencję administracji Stanów Zjednoczonych, która w imię demokratyzacji obaliła świeckie rządy w krajach Bliskiego Wschodu, co utorowało drogę do władzy islamistycznym radykałom. Profesor Chodakiewicz dużą część swojego wykładu poświęcił kalifatyzmowi, który stał się jednym z trzech systemów geopolitycznych funkcjonujących we współczesnym świecie. Ustępuje on pola „naćpanemu i nażartemu” Zachodowi oraz porządkowi postkomunistycznemu z kleptokratycznymi rządami uwłaszczonych aparatczyków. Kalifatyści stosują tradycyjne muzułmańskie spojrzenie na świat, który dzielą na dwie strefy. Dar al-Islam (z arab. „Domostwo Islamu”) obejmuje kraje należące do wyznawców Mahometa, natomiast Dar al-Harb (z arab. „Domostwo Wojny”) to reszta świata. W…
piątek, 27 listopad 2015 22:13

Czy w szaleństwie jest metoda?

Napisał
W 2015 roku sprawdza się w Europie prorocza wizja francuskiego pisarza Jana Raspail, który w powieści „Obóz świętych”, opisał przed 40. laty jak miliony indyjskich nędzarzy opanowują statki, łodzie i wszystko, co tylko utrzymuje się na wodzie, by dotrzeć do Europy. Nie mają wobec Europejczyków żadnych złych zamiarów, a w każdym razie – nic o tym nie wiadomo. Chcą tylko tutaj dotrzeć i tu pozostać. Jednak już na wieść o zbliżaniu się tej armady nędzarzy Europa jako wspólnota cywilizacyjna zaczyna się rozpadać. Cywilizacja umiera i kiedy pierwsi przybysze docierają wreszcie na Stary Kontynent, Europy właściwie już nie ma – poza izolowanymi enklawami, w których chronią się ci nieliczni, co zachowali wolę oporu. Dzisiejsza Europa sprawia wrażenie zaczadzonej własną propagandą, jakby zapomniała, że w propagandę maja wierzyć inni, a nie jej producenci. Kucharz sobie nie gotuje, żołnierz sobie nie wojuje. Tymczasem…
piątek, 27 listopad 2015 22:11

Kronika zagłady Niemiec

Napisane przez
Galina Iwanowa z Kazania wyszła w Niemczech za mąż, naturalizowała się, rozwiodła, postanowiła potwierdzić dyplom ukończenia studiów wyższych i zacząć pracować… Ale plany te pokrzyżowały dziwne, nielogiczne działania rządu Niemiec i zachowanie Niemców, które można nazwać samobójczymi. Prawie wszystkie zapisy Galiny są ściśle udokumentowane: zaopatrzone w odnośniki do głównych mediów w Niemczech (ZDF, Fokus, Sueddeutsche Zeitung) oraz oświadczenia urzędników. To jest prawdziwa kronika zagłady Europy. Publikujemy pamiętnik (od stycznia do sierpnia 2015 roku) bez komentarzy. Jego autorka ma zamiar wyjechać… 4 stycznia Dzisiaj niemiecki internet dyskutuje na temat oświadczenia swojego rządu o potrzebie przyjazdu do kraju imigrantów ze wszystkich punktów zapalnych planety. Preferencje mają młodzi muzułmanie z Afryki i z Bliskiego Wschodu: w oświadczeniu Bundestag mówi o silnych ramionach, mających na celu ocalenie niemieckiej gospodarki. Ale trzeba zadać pytanie: „Gdzie ci wszyscy mniej wykształceni, nieznający języka niemieckiego mężczyźni będą pracować?”…
piątek, 27 listopad 2015 22:01

Masowa imigracja w oczach Niemców

Napisał
Temat masowej imigracji opanował czołówki niemieckich mediów dlatego, że fala przybyszów gwałtownie wezbrała, ale jest on obecny w tamtejszym dyskursie publicznym od wielu dziesięcioleci, zazwyczaj w powiązaniu z negatywnymi trendami demograficznymi – to dwa, ściśle ze sobą związane aspekty problemu: rosnąca imigracja i malejąca stopa urodzeń Niemców. Przez wiele lat media i politycy twierdzili, że mówienie o tym, iż „Niemcy wymierają” to apokaliptyczne przepowiednie i straszenie katastrofą, obecnie pod naporem faktów okazuje się, że wprawdzie Niemcy rzeczywiście wymierają, ale łatwo temu zaradzić, zastępując ich imigrantami, w wyniku czego luka demograficzna zniknie. Jednakże, jak pokazuje doświadczenie, przybysze nie będą się (choćby częściowo) asymilować i integrować. Po pierwsze dlatego, że w zdecydowanej większości pochodzą z pozaeuropejskich kręgów kulturowych, po drugie ich wysoka liczebność spowoduje, że będąc w Europie, nadal będą się czuli „wśród swoich” (tym bardziej że współczesna technika umożliwia stały kontakt…
piątek, 27 listopad 2015 21:57

Zasady polityki migracyjnej

Napisał
Inwazja nielegalnych imigrantów na Włochy, Grecję, Serbię i Węgry, plan Komisji Europejskiej skierowania jej z Italii do innych państw Unii oraz sprzeciw części tych państw (Francji, Czech, Słowacji, o dziwo – nawet Polski) wobec żądań „przyjęcia imigrantów” odmroziły i z miejsca zaogniły dyskusję o zasadach polityki migracyjnej. Po latach afirmowania niekontrolowanej imigracji oraz zamiatania pod dywan powodowanych przez nią problemów i patologii Europa obudziła się z ręką w nocniku. Obecny kryzys ma przynajmniej jedną zaletę: umożliwił odblokowanie szczerej dyskusji na ten temat, również w krajach, gdzie była ona od dawna odgórnie tamowana przez terror poprawności politycznej. Skorzystajmy z okazji, by przypomnieć podstawy rozsądnej polityki migracyjnej. Na początku potrzebne będzie uściślenie pojęciowe. Imigracja to nie przyjazd pojedynczych osób z innego kraju, lecz ich masowy napływ. Nie polega też ona na przyjeździe do państwa przyjmującego na czas określony, jak choćby w przypadku…
piątek, 27 listopad 2015 21:55

Między demografią a polityką

Napisał
Od wielu miesięcy Polacy są torpedowani informacjami o dziesiątkach tysięcy uciekinierów z Azji Afryki, a zwłaszcza Bliskiego Wschodu szturmujących granice Europy. Większość najbardziej wpływowych mediów w Polsce ukazuje owe tłumy jako nieszczęśliwe ofiary wojny w Syrii, Iraku, Libii itd. Niewątpliwie część z nich to rzeczywiście ratujący życie, prześladowani we własnych krajach nieszczęśliwi ludzie, szukający ratunku i spokojnej przystani. Jest jednak znaczną manipulacją nagłaśnianie tylko humanitarnego aspektu tej współczesnej wielkiej wędrówki ludów, gdyż przesłania ten obraz wiele innych, niezwykle istotnych zjawisk i niebezpieczeństw stojących przed Europą i jej tubylczymi narodami. Niczym w orwellowskiej literackiej wizji o znamionach proroctwa – świata bez prawdy, logiki i myślenia – uprawia się kłamliwy opis wydarzeń, a tych, którzy dociekają prawdy, oskarża się o myślozbrodnię. Dlatego istnieje bezwzględna konieczność zastanowienia się z czym w istocie rzeczy mamy do czynienia i dlaczego obecne elity Europy pchają swoje…
piątek, 27 listopad 2015 21:52

Imigracja to biznes, głupcze!

Napisane przez
Zalewają nas setki tysięcy przybyszów. Ich kraje napadnięto, zbombardowano, rozniecono lokalne konflikty i obrócono w ruinę. Z tych pogrążonych w przemocy i nędzy obszarów wlewają się do Europy fale ludzi szukających pokoju i dobrobytu. Nie można im nie współczuć, ale jednocześnie ludzi ogarnia przerażenie przed zalewem obcych – zarówno religijnie, jak i obyczajowo. Strach podsycany jest płynącymi z ekranów gwałtownymi scenami „najazdu uchodźców”. Media straszą nas takimi scenami, jednocześnie jak jeden mąż indoktrynują, że musimy przyjąć uchodźców. Terroryzują nas, zalewając tanią moralistyką ekspertów i klekotem prezenterów. Taki stan rozgorączkowania rozgrzewa w Polsce emocje, ale ukrywa fundamentalny mechanizm, który działa skutecznie od wielu lat. Zupełnie go nie zauważamy, dlatego, omawiając sprawy uchodźców, imigrantów, poruszę tylko jeden jego aspekt. Aspekt biznesowy. Islam? Miejsca pracy! Tym fundamentem są rzeczy najbardziej przyziemne – ekonomia i miejsca pracy. Problemu tego dotknęła niemiecka kanclerz Angela Merkel…
piątek, 27 listopad 2015 21:08

Najazd imigrantów

Napisał
Gwałtowny wzrost ilości nielegalnych imigrantów przybywających do Europy nastąpił w 2013 roku, kiedy przybyło ich ponad 59 tysięcy. W 2014 roku było ich już ponad 216 tysięcy, a w ciągu ośmiu pierwszych miesięcy 2015 roku – 380 tysięcy. Zdaniem Jacquesa Attaliego, byłego szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Europa w najbliższym czasie zostanie zalana przez 6-milionowy tłum imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Szacunki niemieckich władz mówią o 800 tysiącach, a nawet 1,5 milionie osób, które w całym 2015 roku będą starały się uzyskać azyl, co będzie kosztowało nawet 10 mld euro, czyli cztery razy więcej niż wydano na nich rok wcześniej. Z kolei według japońskiego banku inwestycyjnego Mizuho, wydatki Niemiec w związku z przyjmowaniem miliona uchodźców rocznie przez najbliższe dwa lata mogą sięgnąć 25 mld euro. Jak donosi tvp.info, fiński rząd ogłosił nawet, że rozważa podwyższenie podatku dochodowego dla…

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.