niedziela, 21 luty 2016 00:24

Eksodus i prześladowania chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Napisane przez

Wykład wygłoszony na konferencji pt. „Quo Vadis, Europo? Liberalna Europa w obliczu inwazji”, zorganizowanej przez klub „Opcji na Prawo” we Wrocławiu 28 listopada 2015 roku

Zacznę od pokrewieństwa między nami, gdyż jestem muzułmaninem, który pochodzi z miasta Ananiasza i apostoła Pawła leżącego w krainie Jezusa, syna Marii. Przyleciałem z Damaszku, miasta, które rozpościera jaśmin na ścieżkach swoich gości, z kolebki cywilizacji i ojczyzny niebiańskich przesłań, włącznie z przesłaniem Jezusa Chrystusa, syna Maryi.

Z historycznego punktu widzenia patrząc na Damaszek i wspominając takie miejscowości jak Hania, w których zarówno etyka jak i moralność wyrosły z jednego pnia, kiedy mówimy o muzułmanach i chrześcijanach oraz o żydach, tak samo jak o samym proroku Jezusie, Najświętszej Maryi, to należy wskazać tutaj jeden pion, z którego wszyscy wyrośli.

Nigdy nie wierzcie, że islam jest wrogiem chrześcijaństwa, bo muzułmanin według wiary nigdy nie jest w pełni muzułmaninem bez wiary w Ewangelię, Jezusa, Mojżesza i wszystkich proroków.

Pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami, którzy żyli na Bliskim Wschodzie i do tej pory żyją w tamtejszym regionie, nigdy nie dochodziło do konfliktów na tle religijnym. Żyli w jednym regionie i razem funkcjonowali w tym regionie – było to naturalne, ponieważ na podstawie świętych ksiąg uczono się tego, że narody i owe wyznania powinny żyć razem. Wiele rodzin na Wschodzie utożsamia się w połowie z islamem, w połowie z chrześcijaństwem.

 

W Koranie, księdze objawienia Proroka Mahometa – pokój z nim – druga Sura Al-Orman poświęcona jest Maryi. Nawet żona proroka Mahometa była chrześcijanką. A Prorok, gdy sama jego rodzina potępiała i prześladowała go razem z jego muzułmanami braćmi w wierze, kazał im schronić się u Najasiego-Negus, króla Abisynii, który był chrześcijaninem.

I tutaj bardzo ważne jest, żeby podkreślić, że idea, a szczególnie kwestia moralności, która została zapisana, zwłaszcza w pierwszych surach koranicznych, jest niezwykle istotna, głównie jeśli chodzi o kwestie identyfikacji, życia i wzajemnych relacji.

 

Chrześcijanie cierpią na Bliskim Wschodzie, jak wszystkie inne religie i sekty – spowodowane jest to przede wszystkim poprzez realizację polityki dominacji głównych mocarstw. Politykę wojen i siania nienawiści w naszym regionie. Liczba chrześcijan w Iraku drastycznie spadła po interwencji Stanów Zjednoczonych i zajęciu Iraku pod pretekstem posiadania broni chemicznej. USA przyznały się do błędu, jednak chaos, który spowodowała amerykańska interwencja w Iraku, i spustoszenie tego kraju doprowadziły do tego, że chrześcijanie musieli szukać bezpiecznego schronienia i udali się do Europy. Znaczna ich część znalazła się wśród dwóch milionów uciekinierów do sąsiedniej, bezpiecznej wówczas, Syrii. W czasie pokoju i stabilizacji nikt by nie myślał o opuszczeniu swojego kraju.

 

Mówię tutaj o polityce Stanów Zjednoczonych, która nadal jest prowadzona na tym obszarze, tak jak polityka względem Iraku. Te właśnie nieudane operacje otworzyły dyskusję nie tylko w sferze politycznej, ale również w sferze kontaktów pomiędzy poszczególnymi religiami.

(...)

Czytany 1644 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.