Magdalena El Ghamari

Magdalena El Ghamari

Wojny zaczynają się, kiedy chcesz, ale nie kończą się, kiedy prosisz.

Niccolò Machiavelli

Determinanty obecnego kryzysu w Europie są ściśle związane ze sporami występującymi w takich krajach jak Irak (Bliski Wschód), Afganistan (Azja Środkowa), Libia (Afryka Północna), Egipt (Bliski Wschód), Tunezja (Afryka Północna), Syria (Bliski Wschód), Erytrea (Afryka Wschodnia), była Jugosławia (Półwysep Bałkański). Tym samym są to kraje, z których pochodzi najwięcej imigrantów.

Jako niepodważalną prawdę można uznać fakt, że ubiegłoroczny kryzys migracyjny jest wynikiem wielu krwawych konfliktów w Azji, Afryce i na Bałkanach. W przeciwieństwie do świata Zachodu – gdzie od II wojny światowej panuje względny pokój – te dwa kontynenty nieustannie są wciągane w wir wojny. Z kolei Półwysep Bałkański próbuje zmierzyć się z piętnem wielu lat krwawych zamieszek.

Rezultat interwencji USA w Iraku i Afganistanie

Punktem wyjścia do rozważań na temat interwencji Stanów Zjednoczonych w Afganistanie są ataki na World Trade Center w Nowym Yorku i siedzibę Departamentu Obrony w Waszyngtonie z 11 września 2001 roku. Tragedia ta wywarła historyczne piętno w pamięci każdego człowieka na Ziemi. Szczególnie w Amerykanach, którzy z całą determinacją rozpoczęli nieustępliwą „krucjatę przeciwko terroryzmowi”. Ówczesny prezydent George Bush pokazał się jako zdecydowany przywódca. W swoim przemówieniu mówił o podziale świata na tych, którzy są z USA, i tych, którzy są po stronie terrorystów. Dla większości decyzja była prosta – wsparcie i pomoc nadeszły z różnych stron globu. Kraje w tamtym czasie zapomniały o bieżących konfliktach politycznych i zjednoczyły się.

Reakcja Sojuszu Północnoatlantyckiego była natychmiastowa. Już w 24 godziny po ataku doszło do wydarzenia bez precedensu. 12 września państwa członkowskie powołały się na Artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego – zobowiązującego do kolektywnej obrony państw członkowskich. Było to potwierdzenie pełnej solidarności w obliczu światowego zagrożenia bezpieczeństwa. Na podstawie tego artykułu można było uruchomić działania Sojuszu.

Organizacja Narodów Zjednoczonych zareagowała równie szybko i zdecydowanie. 12 września wydano rezolucję nr 1368, w której zobowiązano wszystkie państwa członkowskie do uniemożliwienia terrorystom przemieszczania się, przelewania funduszy, planowania operacji oraz utrzymania różnych form wsparcia, a także współdziałania w celu wymierzania sprawiedliwości terrorystom. 13 września podpisano następną rezolucję, nr 1373, zgodnie z którą państwa miały za zadanie pociągać do odpowiedzialności karnej wszystkie osoby i organizacje finansujące terroryzm, zamrożenie rachunków bankowych osób podejrzanych o działalność terrorystyczną oraz powstrzymanie się od udzielania pomocy podmiotom zaangażowanym w działalność terrorystyczną.

Warto zauważyć, że zamachy na WTC były nowym rodzajem wojny. Wcześniej przeciwnik był innym podmiotem prawa międzynarodowego, który poprzez atak realizował swoje interesy narodowe. Wówczas pojawił się nowy, bliżej nieokreślony wróg. Nie miał on podmiotowości, co znacznie utrudniało konfrontację – jaki odwet zastosować, kiedy nie wiadomo przeciwko komu się walczy? Jego celem stała się nowa grupa ludności – cywile. Motywy, które kierowały postępowaniem nieprzyjaciela, również się zmieniły – próba wywołania strachu wśród ludności, aby osiągnąć cele polityczne i zmusić aparat władzy do spełnienia żądań. Wraz z początkiem wieku pojawiło się zjawisko wojny nowej generacji.

(...)

niedziela, 21 luty 2016 00:18

Europejska "puszka Pandory"

Europa od miesięcy zmaga się z największym kryzysem imigracyjnym we współczesnej historii. Z Bliskiego Wschodu, Afryki oraz z Bałkanów na kontynent do końca sierpnia przybyło ponad pół miliona osób.

Zagrożone jest istnienie strefy Schengen. Kraje Unii zdecydowały 22 września w Brukseli, że rozdysponują między siebie 120 tys. migrantów, którzy pojawili się na południu Europy. Najtrudniejsza sytuacja na kontynencie panuje na Węgrzech, w Serbii i Macedonii. W sztucznie stworzonych ośrodkach oraz na ulicach koczują ludzie, którzy przyjechali w poszukiwaniu… Lepszego życia, możliwości, stabilizacji oraz bezpieczeństwa... Czy jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem? Kim są uchodźcy i dlaczego ta kwestia powoduje tyle niedomówień, a przed wszystkim, co powoduje falę złości i wrogości wobec imigrantów?

Nikt w Brukseli nie ma pomysłu, jak powstrzymać bezprecedensową falę imigrantów szturmujących Unię Europejską. Zalew uchodźców będzie więc trwał przez wiele lat, aż zmieni Stary Kontynent nie do poznania.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.