sobota, 20 sierpień 2016 13:45

Zdemolowana szachownica

Napisał

Nad zdecydowaną większością polskiej publicystyki zajmującej się szeroko pojętą geopolityką dominuje jakiś dziwaczny, archaiczny, statyczny punkt widzenia. Mity, a nie rzeczywistość, emocje, a nie analizy opisują relacje nie tylko pomiędzy największymi figurami na naszej ziemskiej szachownicy, ale też pomiędzy zwykłymi pionkami.

Emocje zamiast kalkulacji

Jeszcze do niedawna głoszone teorie o końcu historii na naszych oczach stają się śmiesznym złudzeniem. Tymczasem za dynamicznymi zmianami na politycznej mapie świata zupełnie nie nadążają idee, modele polityczne, ale też nauka, a nawet język komunikacji. Niestety, Polska jest czołowym reprezentantem owej niechlubnej tendencji braku zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości, hołdując dawno nieaktualnym tendencjom i ideom.

Że nie jest to przesada, łatwo można udowodnić przykładami stale obecnymi w polskiej przestrzeni medialnej, jak również świadomości społecznej. I tak, z coraz większym natężeniem oskarża się Rosję, a zwłaszcza jej przywódcę Władimira Putina, o działania imperialne. Trudno dyskutować o hipotetycznych zamiarach mocarstw i ich przywódców, w tym oczywiście Rosji, tym bardziej ryzykowne jest ich głoszenie na arenie międzynarodowej. Dlatego nawet, że podstawę ku temu stanowią złe i bolesne polskie doświadczenia historyczne, a co za tym idzie brak zaufania i dominacja obaw nad przesłankami racjonalnymi. Pomija się przy tym aktualną sytuację Rosji i jej najżywotniejsze interesy, które przecież muszą się koncentrować na Syberii. Gaz i ropa naftowa to przecież główne źródło utrzymania całego putinowskiego państwa. Podobnie pomija się np. zagadnienia dotyczące obszaru Kaukazu i dostępu Rosji do Morza Czarnego, które gwarantuje jedynie posiadanie Krymu.

Nie ulega zatem wątpliwości, że obecnie i długo jeszcze ten obszar i te interesy będą w rosyjskiej polityce priorytetem, a nie awanturnicza polityka wobec Polski i innych państw Europy Środkowej, będących członkami NATO.

(...)

Czytany 282 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.