sobota, 20 sierpień 2016 14:36

Polska w gazowej partii szachów

Napisane przez

Dzisiaj w Polsce aż strach mówić o Rosji, jeśli nie zakłada się, że jest ona naszym śmiertelnym wrogiem. Za głoszenie przyjaznych opinii można trafić do więzienia, za wyważoną opinię – stracić pracę. Jednak gdy rozum śpi – budzą się demony. Dlatego proponuję wrócić do chłodnego myślenia, kierując się interesami narodowymi. Porzućmy emocje, historyczne urazy czy hasła w rodzaju „demokracja”, „wolność”, „prawa człowieka”, a na gruncie energetycznym – „dywersyfikacja”. Uważnie stąpając po blaszanym dachu, rozżarzonym do czerwoności od politycznych emocji, skupmy się na kluczowym temacie gospodarczym – gazie ziemnym.

Energia jako filar współpracy

Zacznijmy więc od przedstawienia pola, po którym się poruszamy. To geopolityczna i geogospodarcza mapa Europy, z intensywnymi fragmentami gier globalnych. Przyjrzyjmy się, jak wygląda ono z szerszej perspektywy, żeby zrozumieć, co się dzieje na naszym skromnym, polskim odcinku.

Współpraca gospodarcza między Europą i Rosją ma duży potencjał. Europejskie potrzeby energetyczne są ogromne, własne zasoby surowców mikroskopijne, a przyjęta strategia energetyczna sprzyja wykorzystaniu gazu ziemnego jako surowca. Z kolei Rosja to największy globalny producent ropy i gazu, największy ich eksporter, posiadający ogromne pokłady gazu ziemnego w syberyjskich zmarzlinach. Dlatego zachodnia Europa już od pół wieku stara się nawiązać współpracę energetyczną z Rosją, chce kupować od niej surowce, a eksportować kapitał, produkty przemysłowe i technologie. Rosja dostosowała się do takiej roli, choć jest to kolonialna struktura wymiany handlowej, gdzie za mercedesy oddaje się surowce, Jest to problem Rosji, a zysk dla Europy.

Rosja jest dziś głównym dostawcą surowców energetycznych do Unii Europejskiej, a dla europejskiego kapitału, produktów, technologii i usług – jest dużym, chłonnym rynkiem o znaczącym potencjale wzrostu. Nic więc dziwnego, że głównymi inwestorami w Rosji są przedsiębiorstwa unijne, jednocześnie zdecydowana większość rosyjskiego eksportu trafia na rynek UE.

(...)

Czytany 719 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.