sobota, 20 sierpień 2016 14:43

Doktryna Kaczyńskiego

Napisane przez

Może zacznę od pytania: czy nasz kraj, a zwłaszcza polskie rządy, mają jakąś własną doktrynę stosunków polsko-rosyjskich? Zapewne zadaję pytanie niezręczne lub wręcz niepotrzebne, gdyż trudno znaleźć spójną wizję naszej polityki wobec innych ważnych lub mniej ważnych państw, to dlaczego akurat tu mamy się wykazać jakąś oryginalną koncepcją.

Jeszcze do niedawna „nową ideą” prezentowaną publicznie na jednej z konferencji przez prominentnych przedstawicieli klasy politycznej była „dalsza pełna integracja z Unią Europejską”; nikt nie dopuszczał nawet myśli, że Brytyjczycy opowiedzą się za wystąpieniem z tej struktury, mimo że kryzys tej organizacji był już widoczny prawie dla każdego.

Analizując wypowiedzi oraz niektóre działania polskich rządów w ciągu ostatnich lat, można dostrzec tylko dwie tezy, które mają istotne znaczenie w relacjach z Rosją. Pierwsza dotyczy uniezależnienia się od dostaw surowców energetycznych z tego kraju, druga zakłada istnienie stanu wojny między Rosją a Ukrainą („agresja rosyjska”), co ma nas jakoby zobowiązywać do bezwarunkowego poparcia dla obecnych rządów w Kijowie. Ta druga teza, uznawana za pewnik, ma potwierdzić konieczność „wzmocnienia” wschodniej flanki NATO, bo istnieje, zdaniem autorów tej diagnozy, bezpośrednie zagrożenie militarne ze strony Rosji, która chce „reaktywować ZSRR”. Jesteśmy więc jakoby państwem frontowym, które musi okopać się, sprowadzić na swoje terytorium obce wojska, w tym Bundeswehrę, co ma wzmocnić nasze bezpieczeństwo, będące w stanie głębokiego zagrożenia.

(...)

Czytany 1367 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.