sobota, 20 sierpień 2016 14:47

Potęga Rosji w czasie i przestrzeni

Napisał

Rosyjskie tradycje wielkiej potęgi sięgają panowania Piotra I oraz wojny północnej, w której kulminacyjnym punktem było zwycięstwo nad Szwedami pod Połtawą w 1709 roku. Termin „wielkie mocarstwo” towarzyszył Rosji od połowy XVIII wieku, choć dopiero na kongresie wiedeńskim w 1815 roku oficjalnie posłużono się tym określeniem.

Rosja znalazła się pośród ówczesnych olbrzymów – Wielkiej Brytanii, Austrii i Prus – w ramach tetrarchii, a następnie po powrocie do tego kręgu Francji – pentarchii europejskiej. Les grandes puissances wyróżniały się szczególnymi atrybutami mocarstwowości. Należały do nich: posiadanie skutecznej armii dla ochrony państwa, rozbudowany aparat biurokratyczny, kontrolujący ludność i terytorium, oraz wzrost roli narodu obywatelskiego, który przejmował legitymizację władzy od absolutnego władcy.

Rosja spełniała pierwsze dwa kryteria dzięki konsekwentnej polityce Katarzyny II, ale wykształciła taki system autokracji carskiej (samodzierżawia), który zaprzeczał ideałom oświeceniowym, odwołującym się do umowy społecznej i praw obywatelskich. Nie przeszkadzało jej to jednak w uczestniczeniu w europejskim „koncercie mocarstw” i sprawowaniu funkcji jednego ze stabilizatorów (żandarmów) ówczesnego porządku międzynarodowego. Mocarstwa europejskie godziły się z tym, że Rosja, powołując się na swoją tradycję i specyfikę ustrojową, broniła antyoświeceniowych idei, które pozwalały konserwować anachroniczny w stosunku do nich porządek społeczny. Takiej postawie sprzyjało rosyjskie prawosławie, które dawało ideologiczne uzasadnienie imperialnej misji Rosji. Reformatorskie impulsy w XIX wieku stanowiły niewątpliwie refleks wpływów Zachodu. Rewolucja bolszewicka 1917 roku była potwierdzeniem głębokiego kryzysu wartości, którego carska Rosja nie była w stanie pokonać. W rezultacie, najbardziej zmilitaryzowane mocarstwo europejskie upadło pod ciężarem własnej rewolucji.

Kryzys tożsamości mocarstwowej Rosji rozpoczął się już w połowie XIX wieku, kiedy porządek wiedeński załamał się w wyniku wojny krymskiej, w której dwa mocarstwa zachodnie – Francja i Wielka Brytania – starły się zbrojnie z wojskami carskimi. Wtedy też zaczęło ujawniać się rozdwojenie między traktowaniem Rosji jako jednego z ważnych graczy sceny europejskiej a jej cywilizacyjnym napiętnowaniem. W liberalnych kręgach Zachodu mitologizowano zagrożenia ze strony despotycznego mocarstwa wschodniego, które zaczęto „wypychać” z Europy. To wtedy zrodził się mit o antynomii Rosji i Europy. Przeczył on oczywistej prawdzie, że w przypadku Rosji mamy do czynienia ze specyficznym wariantem cywilizacji wywodzącej się z Bizancjum, która bez wątpienia należy do europejskiego dziedzictwa. Jednakże efekt antynomii pogłębiały także rosyjskie doktryny w rodzaju słowianofilstwa czy panslawizmu. Pod względem militarnym i gospodarczym Rosja zaczęła wyraźnie ustępować potęgom zachodnim, traciła prestiż i pozycję mocarstwa rozgrywającego w polityce europejskiej. Wraz z nastaniem bismarckowskiej Realpolitik, w latach 60. i 70. XIX wieku, Rosja znalazła się na peryferiach wielkomocarstwowej rywalizacji. Wzięła wprawdzie udział w tworzeniu koalicji z Francją i Wielką Brytanią w celu przeciwważenia mocarstw centralnych, ale straciła wiarygodność jako państwo zdolne do rozegrania wielkiej kampanii wojennej. Klęska w wojnie z Japonią potwierdziła te oceny. Dopiero wielkie batalie II wojny światowej przywróciły rosyjskiej armii reputację zwycięzcy.

(...)

Czytany 1166 razy
Stanisław Bieleń

Polski politolog specjalizujący się w problematyce tożsamości w stosunkach międzynarodowych, polityce zagranicznej Rosji, międzynarodowej roli mocarstw, strategiach i stylach w negocjacjach międzynarodowych.

Więcej w tej kategorii: « Doktryna Kaczyńskiego Od Redakcji »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.