Nr 3/144, lipiec 2016 r.

Nr 3/144, lipiec 2016 r.

sobota, 20 sierpień 2016 12:22

Z dziejów pewnego oszustwa

Napisane przez
Dziś prawie wszyscy myślący ludzie zdają sobie sprawę, iż rzekoma „demokratyzacja” bloku wschodniego, czyli transformacja ustrojowa socjalizmu w kapitalizm, nie była zjawiskiem zdeterminowanym oddolnie przez jakiekolwiek ruchy wolnościowe. Stanowiła ona drugi etap rewolucji bolszewickiej, przeprowadzony odgórnie przez sowiecką bezpiekę i jej prowokatorów (z inicjatywy M6, CIA, George’a Sorosa et consortes). Profesor Steven Cohen i wybitna obrończyni praw człowieka, zmarła w maju 2011 roku Jelena Bonner niezależnie od siebie nazwali ten przekręt „rewolucją kryminalną”. Jej plan został opracowany i skutecznie zrealizowany przez wierchuszkę komunistyczną ZSRR (przede wszystkim skrzydło liberalne Biura Politycznego KC KPZR, KGB, GRU) i młode, bezideowe pokolenie komsomolców, w porozumieniu z kapitałem oligarchicznym i służbami specjalnymi Zachodu, światem przestępczym, skorumpowanymi władcami krajów „demokracji ludowej”, jak też agenturami pretendującymi do roli „autorytetów moralnych”. Zadbano też na drodze korupcji o życzliwość i „duchową opiekę” ze strony wszystkich konfesji. W ten sposób…
sobota, 20 sierpień 2016 12:13

Wierny prawdzie

Napisane przez
Książka „O patriotyzmie a także o zezowatej matce” jest najlepszym dowodem na to, jak wielką stratą dla polskiego życia publicznego było zdecydowanie przedwczesne odejście z tego świata śp. Grzegorza Eberhardta. Zbiór rozsianych po najróżniejszych możliwych mediach tekstów pokazuje format człowieka. Audycje radiowe to perełki, które pokazują, że autor „Pisarza dla dorosłych. Opowieść o Józefie Mackiewiczu” wziął naprawdę na poważnie Mackiewiczową dewizę życiową, iż jedynie prawda jest ciekawa. Tak też w swojej działalności publicznej czynił Eberhardt. Nie było dla niego taryfy ulgowej, że kogoś nie można krytykować, bo jest „nasz”; liczyła się tylko prawda. Widać to jaskrawo również w dziale recenzji książek, które wbrew dominującej wszem i wobec modzie, że recenzujący wyrabiają swoje zdanie o lekturze na podstawie okładki i tekstu zamieszczonego ma tylnej okładce, Eberhardt znów szedł pod prąd tej wygodzie i czytał. Lektura książki „Obłęd 44” zajęła mu blisko…
startPoprzedni artykuł1234Następny artykułkoniec
Strona 4 z 4

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.