sobota, 10 grudzień 2016 10:25

Teorie spiskowe i ziarna prawdy

Napisał

Na naszych oczach rozpada się cywilizacja Zachodu, a ponieważ natura nie znosi próżni, już dzisiaj wymiernym skutkiem tego upadku staje się inwazja islamu na Europę, który ostatnio w dość przyspieszonym tempie zajmuje miejsce w europejskim obszarze kulturowym. Kanclerz Merkel prowadzi politykę otwartych drzwi dla emigrantów, tłumacząc to tym, że w Niemczech brakuje rąk do pracy. Jest to symptomatyczne. Spadek populacji jest bowiem powodowany wzrastającym hedonizmem. Wygodnictwo, pogoń wyłącznie za uciechami, upadek wartości, zjawiska coraz to wymyślniejszej antykoncepcji, aborcji i promocja postaw homoseksualnych wpływają ujemnie na prokreację, co przyczynia się do starzenia się zachodniego społeczeństwa.

Zaczyna brakować zdrowych i silnych robotników, na ich miejsce przybywają młodzi muzułmanie, którzy jednak nie przejawiają cech asymilacyjnych. Jest wśród nich też sporo osób agresywnych, żądnych zemsty za najechanie ich ziem przez USA. Mnożą się akty terroryzmu, gwałty na białych kobietach, coraz częściej słyszymy o próbach wprowadzania w Europie praw szariatu, co przyspiesza proces upadku i błędne kółko się zamyka.

Upadek ten nie dotyczy wyłącznie Niemiec i innych zachodnich krajów, również u nas na naszych oczach upadają dawne dobre tradycje, obyczaje, zasady, czyli wszystko co kiedyś było spoiwem cywilizacji łacińskiej. To, co kiedyś było ważne i istotne: dekalog, praktykowanie cnót, ulega dzisiaj dewaluacji. Miejsce małżeństw zajmuje już dzisiaj partnerstwo, ludzie, a zwłaszcza kobiety nie chcą dzisiaj zakładać rodzin, mieć dzieci.

 

W Polsce walka o powstrzymanie tych tendencji odbywa się na zasadzie walki ze skutkami, nie ze źródłem choroby. Rząd wprowadza programy prorodzinne, w stylu 500+, chce zaprowadzić odpowiednie prawa i ustawy, ale przyczyny zjawisk pozostają poza zasięgiem naszych działań.

Przyczyny tych klęsk są dużo głębsze niż sytuacja materialna Polaków, leczenie ich za pomocą doraźnych, prawnych i materialnych środków nie może być rozwiązaniem.

Z braku zrozumienia nieracjonalności tych zjawisk powstają na świecie różne teorie spiskowe, które są bardziej lub mniej trafioną próbą odnalezienia w tym wszystkim jakiejkolwiek logiki.

 


Faceci w fartuszkach

 

Jedną z bardzo prawdopodobnych teorii, bo odnoszącą się do znanych historycznych faktów, jest podejrzenie, które spada na masonerię.

Początków masonerii należy dopatrywać się w średniowieczu. Budowniczowie kościołów tworzyli gildie i cechy skupiające architektów, inżynierów i majstrów. Sprzysiężenia te miały początkowo na celu strzeżenie tajemnic mistrzowskiej sztuki budowlanej. Tworzyli oni tzw. loże (nazwa odzwierciedlała ich pierwsze miejsca spotkań, czyli przybudówki budowanych świątyń). Jeszcze w średniowieczu do tych organizacji przeniknęły idee talmudyczne i stworzone zostały odpowiednie ceremonie, które potęgować miały nastrój tajemnicy. Działo się to w czasach, gdy okultyzm i alchemia były synonimami pewnego rodzaju podziemia. Wraz z nimi przeniknęło do lóż wielu żydów oraz ideologów, heretyków i innych indywiduów, którzy stopniowo zmienili charakter tajnych stowarzyszeń w prawdziwą opozycję wobec Kościoła i jego tradycji. Loże stały się istnym przytułkiem dla wywrotowców, panteistów, ateistów, bluźnierców, manichejczyków i katarów. Na ich łonie kształtowały się nowe antyidee, przeciwne zastanemu cywilizacyjnemu modelowi. Masoneria stała się orężem walki z ołtarzem i tronem, a jej ówczesną nieoficjalną stolicą stała się protestancka wigowska Anglia. Tajne stowarzyszenia poprzez swoją propagandę i podburzanie mas stały się główną przyczyną prawie wszystkich późniejszych rewolucji, które największe żniwo zebrały wśród zakonników, księży i ludzi deklarujących pobożność. W rewolucji chwalebnej, francuskiej, hiszpańskiej, meksykańskiej czy bolszewickiej, mordowano głównie katolików, prawosławnych i to pokazuje nam, że były one pokłosiem tego samego zasiewu.

 

Jak pamiętamy, w ostatnich latach wielokrotnie komunikowano nadejście tzw. końca świata, jak np. ten słynny przypadek roku 2012. Jak się wydaje, te spekulacje były spowodowane głównie nie tym, że ktoś z demiurgów wierzy w fizyczny koniec dziejów naszej planety. Chodzi o to, że okultyści z lóż masońskich czynią obecnie usilne starania, by wyliczyć dokładnie czas nadejścia upragnionej Ery Wodnika i zakończenia tym samym raz na zawsze znienawidzonego okresu Ryb (ryba była wczesnochrześcijańskim symbolem Chrystusa). W 2012 roku posłużyła do tego sprawa kalendarza Majów. Koniec ery chrześcijaństwa oznaczać ma początek ery humanizmu, co można interpretować jako usunięcie Boga, a Jego miejsce zająć ma boska jednostka ludzka. Wszystkie zasady cywilizacji łacińskiej, a więc głównie dekalog, z którym walczono przez tyle lat, został definitywnie usunięty, stracił swoją wartość. Zastąpiły go tysiące ludzkich praw. Ogólnoświatowe supermocarstwo chce regulować każdą dziedzinę naszego życia. Inicjować lub hamować prokreację. Kontrolować jego najintymniejsze sfery życia, finanse, edukację i system zdrowotny. Ludzkość jest traktowana jak zwierzęta hodowlane. Poprzez system dostarczania człowiekowi odpowiednich przyjemności i bodźców seksualnych, sensorycznych, kulturowych jest on skutecznie odciągany od dawnej wiary i etyki wyższej. Neutralizowane są ludzkie sumienia.

 


Starsi bracia

 

Inna koncepcja usiłuje wyjaśnić obecny stan upadku Zachodu wpływem judaizmu i walki cywilizacyjnej, którą chrześcijaństwo prowadziło z żydami przez wszystkie wieki, od samego początku swojego istnienia. Wytworami sekt judaistycznych, których obecny charakter wywodzi się jeszcze z babilońskiej diaspory żydowskiej z czasów przed Chrystusem, był m.in. Talmud i Kabała. Idee w nich zawarte w karykaturalny sposób wyolbrzymiły przesłanie o wybraństwie Żydów i spowodowały rozwój w tym narodzie idei szowinistycznych, a nawet głębokiej pogardy dla innych narodów i religii. Zainicjowały wśród rozproszonych po świecie Żydów dążenia do zdobycia panowania nad światem, które wedle talmudycznych interpretacji Starego Testamentu należało się im.

Jak podaje wiele źródeł historycznych, masowego nawrócenia na judaizm doświadczył jeden dzikich, turecko-etnicznych dzikich narodów dawnej Azji – Chazarowie. Naród ten w wyniku wielu zawieruch i likwidacji własnego państwa przemieszał się z obecną w Europie Wschodniej diasporą żydowską i uzyskał znaczne wpływy. Rozproszył się po Europie, zwłaszcza w liberalnych krajach protestanckich. W XX wieku wielu wpływowych Chazarów wyemigrowało do Stanów Zjednoczonych. I to oni stanowią elitę, która dąży obecnie do zwieńczenia procesu globalizacji, dziełem w postaci instalacji jednego światowego rządu. Żeby do tego doszło, trzeba zdemontować państwa narodowe. Aby usprawnić rządy, tak jak w przypadku teorii masońskiej, należy zlikwidować chrześcijańskie podstawy cywilizacyjne, zlikwidować instytucję rodziny. Aby zatomizować społeczeństwo, należy rozbić wszelkie związki plemienne, regionalne. Przejąć finanse. Jak niektórzy twierdzą, obie te teorie wiążą się ze sobą i gojowska masoneria stała się albo partnerem, albo całkowitą poddanką bogatych i wpływowych multimiliarderskich żydowskich rodzin.

 

[...]

Czytany 906 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.