poniedziałek, 10 lipiec 2017 17:10

Konferencja „Co po ZUS-ie? Systemy emerytalne w Europie”

Napisane przez

Konferencja „Co po ZUS-ie? Systemy emerytalne w Europie” odbyła się 29 marca br. we Wrocławiu. Konferencję zorganizowała Europa Narodów i Wolności (ENF) oraz Fundacja Akademia Patriotów.

Co najmniej od pokolenia wiadomo, że europejskiego systemu emerytalnego nie da się utrzymać. Składki są mniejsze niż wydatki – ZUS jest bankrutem tak samo jak zachodnie instytucje tego typu. Dyskusje polityczne skupiają się jednak na tym, jak reanimować trupa, zamiast na wprowadzeniu nowego systemu.
Już czas, by przejść na opcję: rozwiązania.

– Byłem przewodniczącym rady nadzorczej ZUS-u przez półtora roku. I wiem, co tam jest. Tam nic nie ma – podsumował aktualny system emerytalny prof. Robert Gwiazdowski, ekspert ekonomiczny Warsaw Enterprise Institute, podczas konferencji „Co po ZUS-ie? Systemy emerytalne w Europie”, która odbyła się 29 marca br. we Wrocławiu.
– Zgodnie z polskim prawem zarząd każdej firmy, która nie uzyskuje przychodów pozwalających na realizację zobowiązań, ma obowiązek ogłosić upadłość. Tymczasem zarząd ZUS, wiedząc od dawna, że firma jest bankrutem,

tego bankructwa nie ogłasza. Czy to nie jest przestępstwo? – pytał retorycznie Michał Marusik, europoseł grupy Europa Narodów i Wolności.
Mec. Jacek Wilk, poseł Kukiz '15 i wiceprezes Kongresu Nowej Prawicy, mówił o innym przekroczeniu moralności: wyzysku. Wyzysku rozumianym nie w sposób marksistowski, lecz zgodnie z Kodeksem Cywilnym: jako sytuacja, w której jedna strona transakcji zyskuje korzyści niewspółmiernie wyższe od drugiej strony.


– Przeciętny Polak wpłaca do ZUS kilkakrotnie więcej niż zyskuje. Zwłaszcza mężczyźni, którzy statystycznie pracują dłużej, a żyją krócej niż kobiety – zauważał. – Na tej podstawie dwa razy wnosiłem sprawę kasacyjną dotyczącą ZUS do Sądu Najwyższego. Byłem ciekaw, czy sąd stwierdzi, że w sprawach społecznych można stosować wyzysk, czy nie. Sąd, niestety, odmówił podjęcia się sprawy.
Większość partii od dziesięcioleci robi wszystko, by odsuwać od siebie ten problem. Efektem jest m.in. 3 biliony ukrytego długu, jaki mamy aktualnie, czyli kwota dwa razy większa niż roczny produkt krajowy brutto. Biorąc pod uwagę absurdy w funkcjonowaniu europejskich systemów ubezpieczeniowych, jest najwyższy czas, byśmy przeszli na inny system emerytalny.

Skąd system?


Pod koniec XIX w. niemiecki kanclerz Otto von Bismarck wprowadził na czas pokoju system bardzo opłacalny dla państwa. Pracujący wpłacali do niego pieniądze po to, by po siedemdziesiątym roku życia otrzymywać emeryturę. Musieli spełnić dwa warunki: składki odprowadzać przez minimum 30 lat i… dożyć. Średnia wieku Niemca wynosiła wówczas bowiem mniej niż 50 lat. Do emerytury dożywało zaledwie 3% ludzi.
Założenia systemu Bismarcka wprowadzono później w innych krajach Europy. Młodzi wpłacają pieniądze, które od razu są przeznaczane na emerytury. Nic w kasie nie pozostaje, nic nie jest inwestowane.
– Mówiąc językiem potocznym, Otto von Bismarck złożył swym obywatelom (a właściwie narzucił swoim poddanym) taki oto kontrakt: ja wam zabiorę owoce waszej pracy w takim stopniu, że nie będziecie mieli z czego zabezpieczyć swojej starości, a w zamian obiecuję wam, że kiedyś ktoś kto po mnie przyjdzie, wypłaci wam jakiś (nie wiadomo jaki) zasiłek, jeżeli dożyjecie lat 70 – komentuje Michał Marusik. – Takim aktem uczynił z niemieckich obywateli niewolników (parobków II Rzeszy). Obecne władze robią dokładnie to samo. Narzucają nam taką ofertę: my zabieramy wam, a z roszczeniami zwrócicie się kiedyś do kogoś.
– Problem polega na tym, że państwo przyznało sobie prawo odbierania ludziom owoców ich pracy pod dowolnym pretekstem – przedstawia zagadnienie Michał Marusik. – Problemem jest więc okupacyjny charakter państwa. ZUS (czy FUS) to tylko jedna z metod realizacji niewolnictwa – zmuszania obywateli do niekorzystnego rozporządzania swoim mieniem. Rozważając ewentualną zmianę systemu, musimy mieć na uwadze to, by nie ograniczać się tylko do zmiany formy niewolnictwa, bo to nie przyniesie pozytywnych efektów. Przynieść je może tylko taki system – który zamiast gwałcić ludzką wolność– będzie ją szanował i ochraniał.

Zdaniem pana Marusika dobry system będzie taki, który zapewni każdemu obywatelowi niczym nieskrępowane prawo do swobodnego rozporządzania swoim zarobkiem, w tym – oczywiście – do zabezpieczania się i ubezpieczania wedle własnego uznania. Państwo powinno zadbać tylko o to, by nikt nikogo do tego nie zmuszał ani nie oszukiwał, by nakłonić do niechcianego rozporządzania swoim majątkiem.
– Z państwa niewoli powinniśmy przejść od państwa Wolności – postulował. – zniesienie przymusu ubezpieczeń oraz wycofanie instytucji państwa z prowadzenia usług ubezpieczeniowych to podstawowy i bezwzględny jej warunek.

Załamanie


– ZUS to klasyczna piramida – wyjaśnia mec. Jacek Wilk, poseł Kukiz '15, wiceprezes Kongres Nowej Prawicy. – Czyli mechanizm, w którym ludziom będącym na górze systemu pieniądze przynoszą wpłaty dokonywane przez osoby będące na jego dole. Takie układy działają na rynku tylko dlatego, że ci którzy do systemu wchodzą, mają nadzieję, że wkrótce także zostaną beneficjentami. Jednak każda piramida działa dopóki czubek jest wąski, a podstawa szeroka. I każda się załamuje – bo w efekcie jej działania czubek się poszerza, a podstawa zmniejsza. Emerytów przebywa, młodych ubywa, o zastępowalności pokoleń trudno marzyć, ludzie żyją coraz dłużej. Stąd – mamy ekonomiczną katastrofę.

[...]

Dorota Niedźwiecka

Czytany 117 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.