poniedziałek, 10 lipiec 2017 17:44

U początków rosyjskiej transformacji

Napisał


Jako istotny element kształtujący obecną kondycję gospodarki Rosji wskazywane są często nałożone przez Zachód w 2014 roku sankcje, jednak w rzeczywistości są one tylko jednym z mniej znaczących czynników składających się na współczesny obraz ekonomiczny wielkiego państwa euroazjatyckiego. O wiele większą rangę mają choćby kurs rubla przywiązany do cen ropy naftowej czy też szczególna struktura eksportu, obejmującego przede wszystkim kopaliny i, w najlepszym razie, półprodukty. Z tym ostatnim problemem niemal od początku swojej prezydentury próbuje uporać się Włodzimierz Putin, niestety z rezultatami porównywalnymi do efektów jego nieustannej walki z korupcją.


Choć gospodarki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i Związku Sowieckiego różniły się pod wieloma względami, przecież obie miały socjalistyczny charakter nakazowo-rozdzielczy. Jak bardzo odbiegał on od normalnych zasad rynkowych, dowodzi chociażby fakt, że w PRL-u wykładano studentom – nie tylko zresztą akademii ekonomicznych – osobliwy przedmiot o nazwie ekonomia polityczna socjalizmu (swoją drogą prezes wiodącej obecnie partii polskiej zapewne uzyskał z tych zajęć wysoką notę...). Z perspektywy mijającego ćwierćwiecza może warto zwrócić uwagę na początki przemian gospodarczych w Rosji formującej się na gruzach i zrębach ZSRS. Posłuży temu przypomnienie sylwetki jednego z najważniejszych twórców przekształcenia centralnie planowej ekonomiki sowieckiej w rosyjską, mającą wprawdzie znamiona wolnego rynku, jednak faktycznie odznaczającą się osobliwą formą, z silnymi aspiracjami autarkicznymi, uwikłaną w cały szereg patologii. Jest ona równie specyficzna jak wykoncypowana w Moskwie suwerenna demokracja.

Komunista wolnorynkowiec
Do języka rosyjskiego ćwierć wieku temu weszły nowe czasowniki: ojegorzyli, ogajdarzyli. Znaczą one tyle, co „oskubali do cna” czy też wręcz „oszukali”, a ukute zostały od imienia i nazwiska Jegora Gajdara, ekonomisty, który przez sześć miesięcy w 1992 roku stał na czele rządu Federacji Rosyjskiego. Kilkakrotnie zajmował w nim także stanowisko wicepremiera.
Uważany jest on za inspiratora oraz jednego z głównych autorów reform gospodarczych, jakie przeprowadzono w Rosji po rozwiązaniu Związku Sowieckiego. Ich charakter, zakres, a zwłaszcza sposób przeprowadzenia przysporzył Gajdarowi wielu krytyków, zarówno z lewa, skąd zarzucano mu przede wszystkim zmarnotrawienie niewykorzystanego potencjału gospodarki sowieckiej, jak i z prawa, gdzie m.in. negatywnie przyjęto uwolnienie cen w warunkach gospodarki zmonopolizowanej. Co mówił o nim lud rosyjski, który potracił oszczędności ciułane w bolszewickich bankach, każdy Polak pamiętający czasy transformacji przeprowadzonej przez Leszka Balcerowicza łatwo może odgadnąć.

Jegor Gajdar był wnukiem dwóch znaczących pisarzy sowieckich, Pawła Bażowa i Arkadego Gajdara. Pierwszy z nich, choć literacko niezbyt płodny i raczej mało zaangażowany w działalność komunistyczną, a znany głównie jako zbieracz i adaptator baśni ludowych, został wyróżniony Nagrodą Stalinowską. Arkady Gajdar, noszący naprawdę nazwisko Golikow, spokrewniony był poprzez matkę szlachciankę z wybitnym poetą Michałem Lermontowem. Jako czternastolatek trafił do wojska Michała Tuchaczewskiego, gdzie pilnował, aby czerwonoarmiści nie uciekali z pierwszej linii, a wieku zaledwie siedemnastu lat brał udział (jako dowódca pułku!) w zdławieniu powstania tambowskiego, podczas którego osobiście mordował zbuntowanych chłopów i ich rodziny. Te doświadczenia sprawiły, że przez resztę życia cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne. Kilka podjętych prób samobójczych zakończyło się wprawdzie niepowodzeniem, ostatecznie jednak Arkady Gajdar poległ w dość młodym wieku w 1941 roku. Na rok przed śmiercią wydał najbardziej znaną ze swoich kilkunastu książek, kultową sowiecką nowelę Timur i jego drużyna, która tylko w Polsce miała 20 wydań (jednym z autorów aż trzech różnych tłumaczeń był Aleksander Wat), a przez pewien czas była w PRL-u lekturą szkolną. Kształtowała ona młode umysły zgodnie z wymogami czerwonej ideologii. Syn pisarza o imieniu Timur dosłużył się stopnia admirała, ale także chętnie chwytał za pióro, a jego drugą żoną była córka Arkadego Strugackiego, znanego autora utworów science-fiction. Zapewne to niezwykle silne rodzinne uwikłanie w literaturę, w tym fantastyczną, sprawiło, że Galfryd Sachs, w swoim czasie występujący jako doradca premiera Jegora Gajdara, zauważył po latach „kolosalną przepaść pomiędzy retoryką (rosyjskich) reformatorów a ich rzeczywistymi działaniami”.


Jegor Gajdar, który urodził się w 1956 roku, przeszedł frapującą ewolucję od członka partii bolszewickiej poprzez ugrupowania, w nazwach których wyróżniał się przymiotnik „demokratyczny”, aż po Sojusz Sił Prawicy. Oceny jego wkładu w transformację gospodarki wciąż budzą zażarte spory. Słynny dysydent Włodzimierz Bukowski szczerze dziwił się: „Jakim sposobem Gajdar, który całe życie przesiedział w redakcji pisma «Kommunist» albo w dziale ekonomicznym gazety «Prawda», nagle zrobił się znawcą wolnego rynku i demokratą? Wierzę, że czytał on jakieś książki o wolnym rynku (w tajemnicy przed swoimi zwierzchnikami), ale nigdy nie żył w kraju o gospodarce rynkowej. Stąd jego pomysły dziwacznych reform, prywatyzacji, która przerodziła się w zwykłe oszukaństwo. W rezultacie tacy jak on «demokraci» w ciągu dwóch lat zdyskredytowali to, o co my walczyliśmy przez lat trzydzieści”. Z kolei Włodzimierz Żyrynowski otwarcie utrzymywał, że to CIA dała Gajdarowi 50 milionów dolarów, aby przeprowadził prywatyzację i zniszczył gospodarkę. Natomiast Michał Chodorkowski w napisanej w więzieniu książce zauważa: „Nie sądzę, aby Gajdar i jego stronnicy zamierzali oszukać Rosję. Byli oni (…) szczerze przekonani o historycznej słuszności liberalizmu, o konieczności przeprowadzenia «liberalnej rewolucji» w zmęczonym kraju, który praktycznie nie zaznał dotąd wolności. Ale do tej rewolucji liberałowie, którzy nieoczekiwanie uzyskali władzę, podeszli powierzchownie, wręcz lekkomyślnie”.


Nie brakowało jednak również stronników rosyjskiego reformatora, wśród których wyróżniał się przede wszystkim Anatol Czubajs. Jego zdaniem z Gajdarem „tylko niewielu w świecie mogło równać się siłą intelektu, a także rozumieniem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości". Zwolennicy tego premiera z epoki Jelcyna twierdzą, że uchronił on Rosję przed rozpadem i wojną domową.

[...]

Wojciech Grzelak

Czytany 72 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.