Rozmowa z Biesłanem Terekbajewem, generalnym producentem Kompanii Filmowej Czeczenfilm Panie Biesłanie, oprócz pracy w Czeczenfilm pełni pan wiele innych funkcji. Proszę opowiedzieć, czym się pan zajmuje? – Oprócz tego, że jestem generalnym producentem Kompanii Filmowej Czeczenfilm, przewodniczę Fundacji Wsparcia Rozwoju Kina Kaukazu Północnego, jestem członkiem Stowarzyszenia Filmowców Federacji Rosyjskiej i dyrektorem generalnym Północnokaukaskiej Kompanii Filmowej. Pracuję jako reżyser, producent oraz aktor, gram w filmach, rozwijam kino czeczeńskie i północnokaukaskie. Marzę o tym, aby cały świat zobaczył, jak piękny jest Północny Kaukaz, jak wspaniali, mądrzy i dobrzy ludzie tu mieszkają oraz by coraz szersze rzesze ludzi poznały nasze niepowtarzalne obyczaje.
wtorek, 24 październik 2017 18:46

Nieudane wyprawy po złote runo

Napisane przez
Władze każdego dnia trąbią na temat sukcesów gospodarczych. Nic nowego, poprzednie uprawiały podobną propagandę. Jednak oprócz „wzrostu PKB”, rozdętego przez nadmierną konsumpcję na kredyt, istnieją lepsze wskaźniki zdrowia i prężności gospodarki. Przyjrzyjmy się choćby naszym inwestycjom zagranicznym, wyprawom w sektorze energetycznym. One lepiej pokazują, jak silne i konkurencyjne są polskie państwowe przedsiębiorstwa w międzynarodowej konkurencji Międzynarodowe inwestycje to podstawa dzisiejszego ustroju gospodarczego. Przepływy finansowe decydują o podstawowym parametrze, odmienianym przez wszystkie przypadki przez polityków i telewizyjnych ekspertów, to wręcz podstawa oceniania, czy gospodarka „rośnie”. Nikt przy tym nie pyta się, czy ona się rozwija, czy wręcz przeciwnie – zwija i dostosowuje do globalnych reguł. W Polsce, gdzie panuje neokolonialny „rozwój zależny”, to ogromna różnica. Podobnie z inwestycjami w realnej gospodarce Z centrów świata, zajmując kolejne rynki, napływają koncerny dobrze wyposażone w kapitał, know-how i technologie. Pytanie, czy w przeciwnym kierunku…
niedziela, 22 październik 2017 22:25

Dokąd zmierza Ameryka?

Napisał
Z prof. Patrickiem Deneenem rozmawia Michał Krupa. Czy podziela Pan Profesor opinię wielu obserwatorów, że wybór Donalda Trumpa oznacza nową erę w amerykańskiej polityce, która zniszczy stare tożsamości i przyczyni się do powstania nowych sojuszy? Nie ma wątpliwości, że wybór Donalda Trumpa oznacza poważną zmianę w przyszłym funkcjonowaniu polityki prezydenckiej, jak również wstrząs dla pozornie stabilnych koalicji partyjnych istniejących od lat osiemdziesiątych. Populistyczny huragan poruszył zarówno prawicą, jak i lewicą, i stworzył nowy potencjał polityczny w gospodarce narodowej i globalnej. Podczas gdy Partia Republikańska nadal prowadzi w dużej mierze libertariańską politykę ekonomiczną i geopolityczną, Trump pokazał zarówno w prawyborach, jak i w wyborach prezydenckich, że energia wśród głosujących republikanów nie jest związana z dotychczasowym programem, ale skupia się raczej na poparciu dla większego aktywizmu rządowego w ochronie miejsc pracy i programu dla pracowników i mniej mobilnej klasy robotniczej.
niedziela, 22 październik 2017 22:21

Unioniści, katolicy i pan Paisley

Napisał
Z Imperium Brytyjskiego zostaje coraz mniej. Jasne, nie istnieje ono formalnie już ponad pięćdziesięciu lat, ponieważ z wielką pompą zostało „zamknięte” w 30 stycznia 1964 roku, ale jednak chyba możemy mówić w tym przypadku, że to zamykanie ciągle się nie skończyło. Tak jak Francois Furet pisał w „Prawdziwym końcu rewolucji francuskiej”, że trwa ona do dzisiaj, podobnie możemy uznać, że i koniec Imperium Brytyjskiego jako schyłkowy okres pewnego historycznego zjawiska jeszcze nie został zamknięty. Już sama Brytania zdaje się chwiać w posadach wobec rzeczywistych lub tylko służących politycznej rozgrywce tendencjom separatystycznych Szkotów czy Irlandczyków. Wszystko to na nowo objawiło się przy okazji referendum dotyczącego Brexitu. Szkoci wyrazili swoje niezadowolenie, że Anglicy zdecydowali za nich o wyjściu z Unii Europejskiej – sami faktycznie głosowali inaczej, stali się niejako zakładnikami sąsiada dominującego w ramach Królestwa. Choć zaraz pojawiły się głosy o tym,…
Każdy, kto uważa, że małżeństwo tej samej płci jest nieszkodliwym ekscentryzmem, pozostającym bez wpływu na przeciętną osobę, powinien rozważyć proces, przez który przeszedł stan Massachusetts od 2004 r. 18 listopada 2003 r. Sąd Najwyższy w stanie Massachusetts orzekł, że zakaz zawierania homoseksualnych małżeństw był niezgodny z konstytucją. Sześć miesięcy później, mimo publicznych protestów, rozpoczęto udzielanie homoseksualistom ślubów.
Kościół rzymskokatolicki targany był wieloma kryzysami na przestrzeni wieków. Herezje, reformacja, w końcu modernizm, nazywany syntezą wszystkich herezji. Ruch polegający na dostosowywaniu się nauki Kościoła do świata. Definicja zawarta w Encyklopedii Katolickiej stwierdza, że „Modernizm (franc. Moderne, nowoczesny, współczesny) – kierunek w nauce katolickiej powstały na początku XX wieku, odwołujący się do nowych metod badawczych i postulujący dostosowanie doktryny, poglądów teologicznych, filozoficznych, historycznych i społecznych, a także form praktycznej działalności Kościoła do wymagań współczesności”. Modernizm rozwijał się pod wpływem rozwoju nauk przyrodniczych, filozoficznych – szczególnie neokantyzmu oraz teologicznych – szczególnie nauk biblijnych. Modernizm ma związek w domaganiem się zmiany kryteriów klasyfikacji prawdy, weryfikacji dogmatów i przyjęciem nowych metod badawczych.
niedziela, 22 październik 2017 22:07

KGHM: ucieczka od wydobycia do usług

Napisał
Prezes Radosław Domagalski-Łabędzki w połowie lipca 2017 r. zapowiedział, że jego firma „będzie szukać możliwości sprzedaży usług na chińskim rynku”. Krajowe media zapowiedź tę przyjęły z entuzjazmem. Oto po raz trzeci firma ta podejmuje egotyczną ekspansję zagraniczną. Dwie poprzednie w Kongo i w Chile dotychczas przyniosły same straty.
Z Janem Wojciechem Kubaniem, przedsiębiorcą, menadżerem, wolnościowcem, prezesem Polsko-Amerykańskiej Fundacji Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego, rozmawia Agnieszka Piwar.   Górzysty kraj, niewielkich rozmiarów, bez dostępu do morza. A jednak Szwajcarom się udało. Od kilku pokoleń nieprzerwanie są jedną z najbogatszych gospodarek świata. Na tle innych europejskich państw wyróżnia ich system, w którym to nie politycy czy urzędnicy albo – mniej lub bardziej – idiotyczne przepisy, lecz sami Szwajcarzy decydują o sobie. Jak to wygląda w praktyce? Rzeczywiście, to nie rząd szwajcarski, tylko obywatele podejmują najważniejsze decyzje w kraju. U Szwajcarów funkcjonuje zasada subsydiarności, czyli spuszczania całej władzy w dół – im bardziej, tym lepiej. Mieszkańcy Konfederacji Szwajcarskiej są nieufni wobec populistycznych haseł polityków i łatwych rozwiązań, dlatego biorą odpowiedzialność za swoje otoczenie i rządzą się sami. Robią to za pomocą demokracji bezpośredniej, której najważniejszym narzędziem są referenda. Odbywają się one zarówno…
niedziela, 22 październik 2017 22:01

Komunista Broniewski

Napisane przez
  Zatelefonowała do mnie znajoma, działaczka Pierwszej Solidarności. – Janusz, nyska biblioteka miejska ma za patrona Broniewskiego. A to przecież komunista był! Moja zacna koleżanka z Pierwszej Solidarności ma za sobą piękną kartę opozycji, jest zdecydowaną zwolenniczką PiS, czytuje poprawną prawicową prasę i przejmuje się tak uchodźcami, jak i komuchami. A właśnie nasz rząd i Sejm ogłosił dekomunizację, to trzeba by tych komuchów wszystkich wyszukać, powywalać z pomników, z Alei Zasłużonych, z podręczników. No i z tablicy sprzed wejścia do nyskiej biblioteki, żeby nie kalali Wolnej Polski. No i cóż ty poczniesz? Władysław Broniewski bez wątpienia był komuchem, i to z przedwojenną przeszłością. Wszak w celi sanacyjnego więzienia , w 1933 roku napisał „Magnitogorsk czyli rozmowę z Janem ” – wiersz, w którym chwalił stalinowską „piatilietkę” i budowę przemysłu. A potem, w PRL-u toż to nasz Broniewski pisał o „maszyniście…
Wydana w tym roku przez wydawnictwo Wektory książka Douglasa Reeda Strategia Syjonu to dzieło tak kontrowersyjne, jak wskazuje na to jego anglojęzyczny tytuł The Controvery of Zion. Autor książki zasłynął, głównie dzięki lewicującemu Georgowi Orwellowi, jako pierwszy w świecie rewizjonista. Orwella i innych oburzyło zakwestionowanie przez Reeda liczby zgładzonych w Holokauście Żydów. Reed jako pierwszy podał ją w wątpliwość, argumentując swoje stanowisko brakiem rzetelnych badań oraz propagandowym charakterem podkreślania ofiary holokaustu przez środowiska syjonistyczne. Według niego oprócz Żydów wiele innych narodów, w tym Polacy i Rosjanie, poniosło równie wysoką, jeśli nie większą, ofiarę hitlerowskiej polityki rasowej, co z kolei zostało zamilczane. Tezy Reeda, do których przyczepił się Orwell, stanowią w książce jej margines i mogą stanowić dobrą przyczynę do rozwinięcia polemiki na temat całej polityki żydowskiej dotyczącej Holokaustu, tym bardziej w czasach, gdy obserwujemy eskalację niesprawiedliwego traktowania na Zachodzie polskiej…
niedziela, 22 październik 2017 21:43

Czerwone korzenie sądowniczej kasty

Napisane przez
Coraz powszechniejsze przykłady małości, wręcz degrengolady moralnej i zawodowej środowiska sędziowskiego obiegają łamy licznych periodyków. Jedna z najgłębszych przyczyn tych patologii tkwi już w zaraniu kształtowania się komunistycznej jurysprudencji oraz późniejszych skutków tego stanu. Komuniści otrzymujący władzę z rąk Stalina rozumieli doskonale, że opanowanie władzy sądowniczej stanowi conditio sine qua non ich rządów. Z tego powodu już chwilę po zakończeniu działań wojennych przystąpili do organizowania sądownictwa na swoją miarę. Pod osłoną wojsk NKWD wkraczały do poszczególnych miast grupy operacyjne w celu zakładania sądów powszechnych i specjalnych. Ich zadanie nie ograniczało się tylko do wyznaczania szefów takich placówek, a także prokuratorskich. W niektórych grodach aresztowali przy pomocy Sowietów wszystkich prawników wezwanych na narady, w innych ograniczali się do aresztowania najbardziej z ich perspektywy niebezpiecznych. W ślad za tymi czynnościami szedł dekret z 22 stycznia 1946 roku, nadający specjalne prawa osobom bez…

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.