Aktor bez widza przestaje być aktorem – powiedział Henryk Talar.

1 września 1939 roku w warszawskim Teatrze Polskim grano „Genewę” Shawa. Aktorzy ucharakteryzowani byli na znane postaci polityki, Józef Węgrzyn robił za Hitlera, Bogusław Samborski za Mussoliniego, a Dobiesław Damięcki za Franco. W chwili wybuchu II wojny światowej w ZASP-ie było zarejestrowanych dwa i pół tysiąca aktorów, sekretarzem ZASP-u był Damięcki. Losy tych wielkich i tych zwykłych potoczyły się tak, jak losy widzów. Jedni walczyli, drudzy bojkotowali okupanta, inni współpracowali. Aktorom było podwójnie trudno, bowiem zakaz gry w jawnych teatrach oznaczał dla nich niebyt twórczy i zawodowy. A zakaz ten ogłosiła środowisku powstała bardzo szybko Tajna Rada Teatralna.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.