AKTUALNOŚCI

NIEDRUKOWANE

  • Niebezpieczeństwa wynikające z wojny na Ukrainie
    Napisany
    Niebezpieczeństwa wynikające z wojny na Ukrainie „Niebezpiecznym jest uważać, że ekonomiczna współzależność, jądrowy arsenał i międzynarodowe sojusze zabezpieczą nas przed tragedią, jaka może być skutkiem zamieszek na Ukrainie” - Napisał Niall Ferguson, profesor historii z Uniwersytetu Harwardzkiego.
    Napisano środa, 13 sierpień 2014 00:00 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...
  • Cynizm premiera
    Napisany
    Nasz premier jest utalentowanym dyplomatą. Można by nawet rzec, że charyzmatycznym. No bo który szef rządu wyrządza tyle zła w moralności i infrastrukturze rządzonego przez siebie państwa, a większość obywateli wciąż go chwali i głosuje na partię, która daje mu szerokie możliwości psucia wszystkiego co obywatelskie, wolne, demokratyczne, ucywilizowane?
    Napisano sobota, 02 luty 2013 22:50 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...
  • Niewiara jest grzechem!
    Napisany
    W miesiącach jesiennych 2012 roku na ulicach kilku miast w Polsce pojawiły się wielkoformatowe plakaty z napisami „Nie zabijam. Nie kradnę. Nie wierzę.” oraz „Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam”. Plakaty te są głównym elementem zorganizowanej przez lubelską Fundację Wolność od Religii ateistycznej kampanii billboardowej, której celem ma być…
    Napisano wtorek, 15 styczeń 2013 01:27 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...

Negocjacje międzynarodowe prowadzone są w szczególnym środowisku, w którym trudno jest oceniać postępowanie podmiotów politycznych czy gospodarczych w kategoriach etycznych. W zależności od przyjętej postawy (moralizm, amoralizm, realizm, machiawelizm) można oczywiście oceniać zachowania tych podmiotów według norm etycznych, powszechnie jednak i tak wiadomo, że zawsze biorą górę interesy stron. Reguły gry, w tym także te o moralnym wydźwięku, są przeważnie ustalane przez samych uczestników.

Zachowania negocjacyjne państw są funkcją woli politycznej decydentów państwowych, ta zaś przejawia się w dążeniach do zaspokojenia rozmaitych potrzeb i interesów, bez względu na to, jak te dążenia oceniają inni. Oczywiście, państwa i inne podmioty międzynarodowe robią wszystko, aby swoje dążenia zamaskować i ukryć za szlachetnie brzmiącymi deklaracjami. Na tym często polega ideologizacja w stosunkach międzynarodowych.

Jaki jest dziś cel istnienia mediów? Czy zmienił się on, niejako dopasował do nowej rzeczywistości? Wymagamy od nich czegoś innego?

Podstawowe założenie jest niezmienne. Media mają przede wszystkim spełniać prawo obywateli do bycia informowanymi. Mówi się, że mają być czwartą władzą, ale one mają być przede wszystkim bardzo ważnym pośrednikiem między trzema władzami: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą – a obywatelami i w ich imieniu pełnić funkcję kontrolną. Odwołam się do stwierdzenia Włodzimierza Ilijcza Lenina, że kto ma informację, ten ma władzę, w naszych czasach jest to tysiąc razy bardziej aktualne niż w jego. Pytanie, czy ta informacja będzie zastrzeżona dla jakichś wyselekcjonowanych, elitarnych grup, pytanie – kto będzie suwerenem w państwie. Jeśli poinformowany jest ogół obywateli, to oni są suwerenem i mamy do czynienia z demokracją, jeżeli są jakieś oligarchiczne środowiska bądź grupy władzy, to one sprawują rzeczywiste rządy w państwie. Podstawowym celem mediów jest więc to, by poprzez przekazywanie informacji, obywatele mogli sprawować władzę w kraju. To się ma też realizować poprzez funkcję watchdoga – psa łańcuchowego demokracji – takiego bulteriera na łańcuchu, ale bardzo groźnego, który chroni społeczeństwo przed rozmaitymi nieprawidłowościami władzy, także tymi, co jest istotne, które nie dzieją się poprzez złamanie prawa, ale występują, w oczywisty sposób, wbrew pewnemu duchowi sprawowania władzy, czy przez złemu wypełnianiu przez polityków swojej funkcji, czy wbrew zasadzie reprezentacji, czy pewnej przyjętej etyce, czy uczciwości urzędniczej, sędziowskiej. Dlatego uważam, że zasadnicza rola mediów nie ulega zmianie.

Jakie zadanie, cele stawia się dziś przed mediami? Do czego służą, a do czego powinny służyć, a może lepiej powinienem spytać, komu powinny służyć?

A jakie pan zadanie stawia dla noża?

 

Ma być ostry i dobrze kroić.

Media są trwałym elementem naszej szybko zmieniającej się rzeczywistości. Zarówno one, jak i postęp, nie czynią nas jednak lepszymi. Zmienia się jedynie scenografia, a my, być może, jesteśmy jeszcze gorsi, niż byliśmy. Nie wiem czy telefon komórkowy, czy komputer kogoś uczynił lepszym. Media są jak ten nóż, można pokroić nim chleb, bronić się nim, a nawet kogoś zabić. Media są jedynie trochę bardziej skomplikowane od noża. Występuje tutaj też zależność, jak media to dziennikarze, a każdy dziennikarz, każdy kto babrze nam w głowie, tak jak chirurg, który musi mieć na to papiery i skończyć szkołę, powinien mieć tabliczkę z informacjami, kim jest i czym on pachnie, jaki ma system aksjologiczny, poglądy, skąd jest, kto mu płaci. Wtedy sprawa byłaby jasna. A teraz mamy sytuację, że często farbowane lisy trują nam głowę. My nie wiemy, kim oni są, a to mogą być np. agenci wpływu. W tym wypadku ta przestrzeń aksjologii powinna być jasna.

Pamiętam, jak w pewnym radiu miałem lata temu pomysł, by robić programy z jedną koleżanką w nim pracującą, o dziennikarzach. My siedzielibyśmy w studiu, przychodziłby dziennikarz i ja bym go odpytywał – dlaczego tak napisał, dlaczego tu manipulował – koleżanka oceniła, że to świetny pomysł i że pójdzie z nim do dyrekcji. Później jednak zadzwoniła i powiedziała, że mnie bardzo przeprasza, ale powiedzieli jej, że jeśli przyjdzie jej do głowy zrealizowanie tego tematu, to ją z miejsca wyrzucą z pracy. Jest to temat zakazany. Ostatnio ktoś mi powiedział, gdy mu o tym mówiłem, że nie wiadomo, czy dziennikarze przyszliby do studia. Nie wiem, ale wiem, że ludzie bardzo chętnie lubią mówić o swojej pracy. Z moim bratem napisaliśmy m.in taką książkę, w której zastanawialiśmy się, co ma wpływ na dziennikarzy i na co oni mają wpływ. I żeśmy tam odpytali Żakowskiego, Ziemkiewicza, Durczoka, Sekielskiego... W przypadku tego ostatniego przypomina mi się, że wraz z Andrzejem Morozowski prowadzili program „Prześwietlenie” – on był dobry, był wieczorem, trwał pół godziny, brali jednego gościa we dwóch i on mógł się nagadać. Po tym, jak my z nim zrobiliśmy wywiad, mój brat Marek wystąpił u nich w programie, a to był chyba rok 2005. I zadali mu wstępne pytanie: jaki jest największy manipulator w Polsce. A mój brat powiedział: Aleksander Kwaśniewski – a to był program na żywo...

 

Konsternacja i reklama

Właśnie nie, ale syf się taki zrobił! Mój brat uzasadnił swój wybór, że to facet, który już dwie kadencje kręci wszystkimi, jak chce, a ma wyniki coraz lepsze, że to jest manipulator. Jak ktoś kantuje i wszyscy wiedzą, że to manipulator, to co to za manipulator? W przypadku oceny skuteczności mediów mamy do czynienia z wieloma czynnikami, w zależności od tego, czy są interaktywne, czy to portal, czy radio, różne są programy, formuły, w środku jest dziennikarz, jest właściciel..

 

A czym jest dziś informacja?

My lansujemy tezę, że każdy człowiek ma swoje przyzwyczajenia w pozyskiwaniu informacji. Wstaję rano, mam trzy portale prawicowe – sprawdzę, co tam jest, to mi zajmuje mniej więcej 15 sekund, są bowiem nudne jak flaki z olejem. Wie pan, co to jest redundancja? To jest stosunek zawartości informacji do kanału – jakby przed panem stanął niebieski słoń ze skrzydełkami i powiedział „jestem niebieskim słoniem ze skrzydełkami”, to jest zero informacji, czyli redundancja jeden. Media prawicowe w większości są nudne jak flaki z olejem, bo tam wychodzi facet, by mówić/gadać/pisać, a właściwie nic by nie musiał robić – postałby i tak wiemy, jakie ma poglądy. Zresztą, wie pan, na prawicy nie można mieć niesłusznych poglądów, bo kopa się dostanie, od cycka zaraz będzie ktoś odsunięty i będzie kit z okien wyjadał.

Ale wracając do tematu, każdy człowiek ma swój pomysł na organizowanie sobie świata informacji. Ja już od dawna nie czytam gazet, uważam, że jest to strata czasu i pieniędzy, oglądam tylko parę portali, z internetu wydłubuję tylko jakieś tam naukowe rzeczy albo rozrywkowe. Właściwie do portali też rzadko zaglądam – gdyż te, które nawet zapowiadały się na dobre, są nudne, w kółko tam jest to samo, wciąż są ci sami aktorzy.

W zależności od tego, jak my, ludzi nauczymy, jak mają pływać w tym świecie informacji, to tak będzie... Mam kolegów z siłowni i tam spotykam normalnych ludzi – i oni ignorują tę sferę medialną, żyją rzeczami, które ich interesują: jeden ogląda tylko kanały sportowe, inny interesuje się cudami, są tacy, którzy są zanurzeni w świecie własnej łydki – wie pan, łydkę jest trudno „zrobić” (śmiech)

Ale zwykli ludzie nie mają zbyt wiele czasu, by analizować informacje, które przekazują im gadające głowy. Po prostu – po ciężkim dniu włączają dziennik do kolacji, żeby się dowiedzieć, co się dzieje.

I to wygląda tak, że z telewizji jakaś baba grubym głosem, albo jakiś Kraśko, gada niestworzone pierdoły. Gmyz kiedyś powiedział, że nigdy nie ogląda materiałów, które nie są na żywo, jak są montowane, to jego to już nie interesuje. A oglądanie telewizji, wiadomości, to jest robienie sobie świadomie dziur w głowie – sam ich układ jest tendencyjny – są dwa elementy, pokazują „łyse, chore dziecko”... a kilka chwil dalej, jakiś materiał o tym, że ojciec swojemu dziecku urżnął łeb... Od emocji do emocji – to ma wszystkie cechy prania mózgu. Tu jest taki przekaz, że „my, tutaj, ludzie, którzy do was mówimy, opiekujemy się takimi dziećmi, a wy jesteście tacy...” – tutaj pewnie powinno paść grubsze słowo. I tu wchodzi tzw. efekt trzecie osoby – większość ludzi jest absolutnie przekonana, że jest odporna na propagandę. Niedawno napisaliśmy artykuł jej poświęcony i powołujemy się na jednego specjalistę od mediów, który powiedział, że żeby nam się udało jej umknąć, to należałoby pracować trzy, cztery godziny dziennie i móc dyskutować o tym, co się ogląda i o swoich wnioskach. Przekaz z telewizora traci bowiem siłę, kiedy ogląda pan to z kimś i zaczyna o tym dyskutować. Dlatego, jeśli ktoś jest odpowiedzialnym rodzicem, to od najmłodszych lat, już gdy dzieci oglądają bajki, spędza ten czas razem z nimi. Pamiętam, że jak moje dzieci były małe, to zachwycały się „Harrym Potterem”, a ja swojemu synowi mówiłem wtedy, że to syf, a on tego bronił. Usiedliśmy razem, obejrzeliśmy, doszliśmy do wniosku, że pod każdym względem jest to słaby film i toksyczna literatura – ale to trzeba było przeżyć razem. Córka brata, gdy była mała, słuchała muzyki, w której od przekleństw aż dymiło – usiadł z nią, przeanalizował teksty, część była dobra, część niedobra i sprawa była załatwiona. Samo zabranianie nic nie daje.

 

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

sobota, 12 wrzesień 2015 14:02

Wokół kłamstwa

Dwa przykłady: kłamstwo i „wrzutka”

Temat manipulacji społecznych, kiedyś (choć nie raz i obecnie) owiany urokiem grozy i tajemnicy, wiązany ze służbami specjalnymi lub też stojącymi za kulisami wielkich mediów, demiurgami kontroli społecznej, dziś się w znacznej mierze strywializował. Można nawet powiedzieć, że znajomość technik manipulacji stała się częścią popkultury. Codzienny „kontent” internetowy – bardziej zapewne niż prasowy, a wielokrotnie bardziej niż „konserwatywne” i anachroniczne medium, jakim jest telewizja – dostarcza znaczną ilość doniesień o próbach manipulacji publicznością, których dokonują władze, koncerny medialne, przedstawiciele rozmaitych interesów. Przeważnie są to doniesienia o zwykłych, prawdziwych lub domniemanych kłamstwach ludzi ze świecznika przekazu głównego nurtu i ośrodków władzy. Chodzi, przede wszystkim o ludzi zajmujących stanowiska polityczne, o celebrytów, ale też „czwartą władzę” – trudną do określenia jako dziennikarze, którymi są nazywani, raczej o kreatorów opinii.

sobota, 12 wrzesień 2015 13:54

Z baśni wschodnich

Związek Sowiecki pozostawał w tyle za swoimi rywalami w wielu dziedzinach, jednak z pewnością nie należał do nich kunszt manipulacji, który komuniści doprowadzili do perfekcji. Bolszewicy okręcali sobie wokół palca nie tylko własnych poddanych i zagranicznych szeregowych „pożytecznych idiotów”, omamionych ordynarnie lukrowaną wizją komunistycznego raju, ale także wybitne umysły Zachodu oraz zachodnich przywódców politycznych. Cała sztuka sprowadzała się w gruncie rzeczy do sprytnego odwracania kota ogonem i wmawiania, że czarne – a właściwie czerwone, barwy hojnie wytaczanej krwi – jest naprawdę białe, czyli koloru upierzenia poczciwego gołąbka.

sobota, 12 wrzesień 2015 13:51

Jak media manipulują społeczeństwem

W latach „zimnej wojny” w Europie, w okresie, gdy zaczęła pojawiać się i za żelazną kurtyną telewizja, niektórzy specjaliści od propagandy, zdawali sobie sprawę jak wielki wpływ na świadomość społeczną i polityczną mogą mieć produkcje filmowe ze „zgniłego moralnie Zachodu”. Starano się bardzo dokładnie i starannie dobierać filmy, które emitowano we własnej telewizji.

sobota, 12 wrzesień 2015 13:48

Metaideologia i język polityczny RFN

W ostatnich latach na czoło niezależnych, konserwatywno-narodowych politologów w Niemczech wysforował się Manfred Kleine-Hartlage. W latach 1981-1996 był on członkiem SPD, jednak porzucił „zielono-czerwoną” lewicę, kiedy – jak sam wyznał – uświadomił sobie, że lewicowa ideologia oznacza destrukcję samych fundamentów społecznych i jest zagrożeniem dla historycznej i kulturalnej tożsamości narodu. Obecnie jest wszystkim tym, co lewica określa za pomocą słów kończących się na -fob.

sobota, 12 wrzesień 2015 13:46

Uwikłane media

To nie wolność przynosi prawdę, ale to prawda daje wolność. Dlatego wszystkim tym, którzy chcą manipulować jednostkami i panować nad świadomością całych narodów, tak mocno zależy, by kontrolować media.

Nie wierzę w możliwość uprawiania polityki bez manipulacji. To jest niemożliwe – mówi z rozmowie z „Opcją na Prawo” prof. Jacek Wódz, kierownik Zakładu Socjologii Polityki na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

W Polsce manipulacja nie przybiera takich karykaturalnych, łukaszenkowskich czy putinowskich standardów, ale daleko nam do standardów brytyjskich, skandynawskich czy nawet niemieckich

startPoprzedni artykuł12Następny artykułkoniec
Strona 1 z 2

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.