AKTUALNOŚCI

  • Michał Kołodziejczak - Wrocław 9.09.2018
    Michał Kołodziejczak - Wrocław 9.09.2018 Spotkanie z człowiekiem, który - jak mówi prezes Wydawnictwa Wektory, J. Białek - ma spracowane ręce,  wie co to jest praca, wie co to jest zysk, wie co to jest…
    Napisano wtorek, 11 wrzesień 2018 06:39
  • III RP czyli barbarzyńcy w roli elit
    III RP czyli barbarzyńcy w roli elit W celu uformowania quasi-państwowego potworka, jakim był PRL, Sowieci przeprowadzili gigantyczną operację „podmiany elit”. Krótko po cyklu konferencji z przełomu roku 1939 i 1940, w ramach których NKWD wraz z…
    Napisano środa, 09 maj 2018 21:14
  • Wezwanie do pracy nad duchowym odrodzeniem się narodu polskiego - recenzja
    Wezwanie do pracy nad duchowym odrodzeniem się narodu polskiego - recenzja Św. Józef Sebasian Pelczar, Wezwanie do pracy nad duchowym odrodzeniem się narodu polskiego, Wydawnictwo Świętego Józefa Sebastiana Pelczara, Rzeszów 2006 Wezwanie do pracy nad duchowym odrodzeniem się narodu polskiego to…
    Napisano środa, 09 maj 2018 21:05
  • Prof. Meuthen: Prezent bożonarodzeniowy Komisji Europejskiej, „wybuch pocisku w lufie działa” - oświadczenia szefa AFD
    Prof. Meuthen: Prezent bożonarodzeniowy Komisji Europejskiej, „wybuch pocisku w lufie działa” - oświadczenia szefa AFD Dzisiejszą decyzję Komisji Europejskiej, aby przeprowadzić przeciwko Polsce postępowanie karne wg artykułu 7 komentuje prof. dr Jörg Meuthen, wiceprzewodniczący frakcji EFDD w Parlamencie Europejskim:„Elita brukselska nienawidzi konserwatywnego rządu Polski, ponieważ…
    Napisano czwartek, 21 grudzień 2017 23:25
  • Z prof. Jörg Meuthen rozmawia Tomasz Cukiernik
    Z prof. Jörg Meuthen rozmawia Tomasz Cukiernik Wywiad z prof. Jörg Meuthenem - szefem partii  Alternatywa dla Niemiecprzeprowadził publicysta, ekonomista Tomasz Cukiernik.
    Napisano środa, 20 grudzień 2017 22:45
  • Wywiad z prof. Jörg Meuthenem
    Wywiad z prof. Jörg Meuthenem Dla kwartalnika OPCJA NA PRAWO wywiad z prof. Jörg Meuthenem - szefem partii Alternatywa dla Niemiec przeprowadził redaktor, politolog Michał Krupa
    Napisano środa, 20 grudzień 2017 17:00
  • EURO - Aberracje polityki walutowej Unii Europejskiej
    EURO - Aberracje polityki walutowej Unii Europejskiej Na zaproszenie kwartalnika OPCJA NA PRAWO we Wrocławiu wykład wygłosił Jörg Meuthen - profesor ekonomii i szef partii Alternatywa dla Niemiec "EURO - Aberracje polityki walutowej Unii Europejskiej"
    Napisano środa, 20 grudzień 2017 15:02
Wojciech Grzelak

Wojciech Grzelak

sobota, 12 wrzesień 2015 13:54

Z baśni wschodnich

Związek Sowiecki pozostawał w tyle za swoimi rywalami w wielu dziedzinach, jednak z pewnością nie należał do nich kunszt manipulacji, który komuniści doprowadzili do perfekcji. Bolszewicy okręcali sobie wokół palca nie tylko własnych poddanych i zagranicznych szeregowych „pożytecznych idiotów”, omamionych ordynarnie lukrowaną wizją komunistycznego raju, ale także wybitne umysły Zachodu oraz zachodnich przywódców politycznych. Cała sztuka sprowadzała się w gruncie rzeczy do sprytnego odwracania kota ogonem i wmawiania, że czarne – a właściwie czerwone, barwy hojnie wytaczanej krwi – jest naprawdę białe, czyli koloru upierzenia poczciwego gołąbka.

sobota, 12 wrzesień 2015 10:39

Inna Unia

Wkrótce minie rok od powołania Euroazjatyckiej Unii Ekonomicznej, zawiązanej przez trzy państwa założycielskie (Federacja Rosyjska, Białoruś i Kazachstan), do których po upływie kilku miesięcy dołączyły dwa następne (Armenia oraz Kirgistan). Spiritus movens tego przedsięwzięcia to oczywiście Rosja, dążąca do zintegrowania możliwie największej części przestrzeni posowieckiej, a przede wszystkim obszarów zamieszkanych przez liczniejsze skupiska ludności rosyjskiej. Naturalnie zamiar ten urzeczywistniany jest nie tylko poprzez wdrażanie projektów gospodarczych. Wypadki ostatnich miesięcy pokazują dobitnie, że w ogniu walk oraz gorących komentarzy, porozumień, deklaracji, propozycji itd. stopniowo mięknie i roztapia się granica rosyjsko-ukraińska, co pozwoli na ewentualne przyszłe ustalenie jej w taki sposób, jaki będzie odpowiadał silniejszej ze stron konfliktu. Uplastycznienie wytyczonych ćwierć wieku temu granic państwowych – oczywiście nie tylko rubieży z Ukrainą – jest niezmiernie istotne dla Włodzimierza Putina, który nie zwalnia także tempa ofensywy na innych frontach.

 

Od RWPG do EAES
22 maja 2014 roku koncern Gazprom podpisał wartą 400 miliardów dolarów umowę na dostawę gazu do Chin, co dla Rosji, której reputacja już wówczas była mocno nadszarpnięta w związku z sytuacją na wschodniej Ukrainie, miało, poza finansowym, również spory wymiar propagandowy. Zaledwie tydzień po tym wydarzeniu w Astanie proklamowano Euroazjatycką Unię Ekonomiczną.

Charakter i tradycje państwa rosyjskiego sprawiały, że pojęcie unii było mu raczej obce, chociaż warto w tym miejscu wspomnieć o wykoncypowanym w Rzeczypospolitej po śmierci króla Zygmunta Augusta projekcie unii troistej, czyli połączenia Korony i Litwy z Moskwą; dzieje tego pomysłu są szczególnym przyczynkiem w relacjach polsko-rosyjskich. Niemniej związek zakładający partnerstwo podmiotów, nawet w oparciu o zasadę primus inter pares, jest w zasadzie trudno akceptowany przez wschodni, właściwy cywilizacji turańskiej model sprawowania rządów.
Na pozór stan ten zmieniło stworzenie unii sowieckiej, jednak po stosunkowo krótkotrwałych eksperymentach narodowościowych, dowartościowujących czy nawet wręcz rozbudzających poprzez przedsięwzięcia edukacyjne i kulturalne nacjonalizmy mniejszości zamieszkujących w ZSRS, bolszewicy zwrócili się ku wypróbowanym metodom rusyfikacji, jednocześnie doskonaląc je do stopnia perfidii oraz, w razie potrzeby, odpowiednio kamuflując. W trakcie specjalnych operacji eksterminowano i deportowano bardzo niekiedy znaczny odsetek przedstawicieli (w pierwszym rzędzie wybitnych) wielu narodowości zamieszkujących proletariacki raj, a także tych, które wypadki dziejowe w latach czterdziestych minionego stulecia wepchnęły w żelazne objęcia komunizmu. Nie dążono więc do stworzenia unii republik, ale do unifikacji różnojęzycznych mas, zgodnie zresztą z założeniami czerwonej ideologii. Naturalnie dla osiągnięcia wiadomych celów przekaz propagandowy całkowicie rozmijał się z rzeczywistością.
Po uformowaniu się tzw. bloku wschodniego nad ekonomiczną integracją państw uzależnionych od Związku Sowieckiego czuwała wymyślona przez Stalina organizacja o nazwie Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Ta podkreślana wzajemność była bardzo umowna, podobnie jak kurs rubla transferowego, jednostki obrachunkowej wymyślonej dla dokonywania zadziwiających akrobacji księgowych w rozliczeniach pomiędzy wasalami a suzerenem. RWPG uprawiała coś w rodzaju windows dressing, a także proceder, jaki znacznie później zyskał miano kreatywnej księgowości. To znaczy próbowała wprowadzać w życie postawione na głowie założenia ekonomii politycznej socjalizmu. Osobliwy charakter Rady oddawała dobrze używana przez tę organizację flaga przedstawiającą bolszewicką gwiazdę wpisaną ni to w kwiatuszek, ni to w dziwaczną kompozycję pięciu kół ratunkowych. Organizacja ta posiadała olbrzymi biurowiec w centrum rosyjskiej stolicy, obecnie zajmowany przez władze miejskie. Ten gmach przy Nowym Arbacie wybudowano za składki państw członkowskich, zatem jego współczesne przeznaczenie to chyba najwłaściwszy przykład realnego stosowania owej deklarowanej „wzajemności”.

Działalność RWPG była przedmiotem kpin nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach podporządkowanych Moskwie. Nadal jednak mnóstwo Rosjan, głównie starszego pokolenia, jest święcie przekonanych, że to ich ojczyzna pomagała wówczas bezinteresownie pozostałym państwom tzw. demokracji ludowej.

 

Bez biurokracji ani rusz
EAES, czyli Euroazjatycka Unia Ekonomiczna, płód transformacji Związku Celnego Rosji, Kazachstanu i Białorusi, po drodze przemianowanego we wspólny obszar gospodarczy, to formalnie najbardziej zaawansowany projekt spajania przez Kreml terytoriów, które niegdyś należały do ZSRS. Celem Unii jest swobodny przepływ towarów i usług oraz mieszkańców państw członkowskich.
Układ z Astany przewiduje zharmonizowanie gospodarek krajów członkowskich, m.in. w zakresie ujednolicenia przepisów technicznych i ochrony własności intelektualnej, handlu zagranicznego, sposobów ochrony rynków krajowych, regulacji rynków finansowych, spraw makroekonomicznych, współpracy w zakresie energii i transportu, rolnictwa, przemysłu oraz stworzenie wspólnego rynku gazu ziemnego, ropy naftowej i produktów ropopochodnych, a także leków i wyrobów medycznych. Zarząd Unii będzie skupiał się na takich kwestiach, jak polityka celna, walutowa czy energetyczna, a także transfer siły roboczej. Koszty funkcjonowania EAES pokrywają kraje członkowskie, jej językiem urzędowym jest rosyjski. Na integrację niektórych sektorów gospodarki przewidziano okresy przejściowe, w przypadku rynku paliwowego nawet obejmujące całą najbliższą dekadę.
W obecnym kształcie Unia, pomimo szumnej nazwy, jest organizacją w gruncie rzeczy kadłubową, w której rej wodzi naturalnie Rosja, państwo euroazjatyckie w pełnym tego słowa znaczeniu. I tak zdaniem Moskwy powinno pozostać, niezależnie od tego, jacy nowi członkowie przystąpiliby do tego związku. Pojęcie euroazjatyzmu zawarte w nazwie tej organizacji ma we współczesnej Rosji wyjątkowy wydźwięk i zawiera spory ładunek ideologiczny. Aleksander Dugin, uchodzący za jednego z czołowych współczesnych rosyjskich geopolityków, od początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku publikuje prace dotyczące euroazjatyckiego charakteru Rosji, a jego teorie i prognozy spotykają się z życzliwym zainteresowaniem ze strony Kremla.
Czy Euroazjatycka Unia Ekonomiczna będzie jakimś RWPG-bis, a może przeciwwagą (parodią, kopią?) Unii Europejskiej?
Pewnie wszystkim tym naraz. Ciekawe też, czy ustrzeże się błędów popełnionych podczas procesu integracyjnego w Europie? W to akurat można powątpiewać. Podpisana w stolicy Kazachstanu umowa założycielska liczy ponad 700 stron, musi być więc efektem wytężonej pracy całego legionu biurokratów. Poza Euroazjatycką Unią Ekonomiczną funkcjonuje jeszcze sporo innych struktur, choćby tylko gospodarczych – powołanych głównie z inicjatywy Rosji – obejmujących wybrane państwa powstałe po rozpadzie ZSRS. Należy również przypomnieć, że w ramach RWPG działało mnóstwo stałych komisji czy też międzynarodowych centrów, organizacji współpracy, zjednoczeń gospodarczych itp., np. Interszypnik, czyli Międzynarodowa Organizacja Współpracy Przemysłu Łożyskowego lub Interwodoczistka (wyposażenia do oczyszczania wody) itd. Z pewnością zatem stanowisk dla rosyjskich urzędników (oraz ich białoruskich i kazachskich kolegów), tej najpewniejszej ostoi władzy, nie zabraknie. Zdaniem niektórych zachodnich ekspertów EAES nie będzie konkurencją dla Unii Europejskich, są to bowiem organizmy oparte na zupełnie odmiennych podstawach i będące na różnych etapach rozwoju.

 

W dążeniu do wielobiegunowości
W ciągu minionego roku Rosja poniosła dotkliwe straty wizerunkowe oraz finansowe. Kurs rubla spadł w szczytowym okresie o niemal połowę, mocno potaniały na rynku światowym paliwa naturalne, rosyjska domena eksportowa. W niewielkim stopniu zmieniła się, chociaż uparcie zabiegał o to obecny prezydent Rosji właściwie od początku sprawowania swojego urzędu, struktura handlu zagranicznego, który w dalszym ciągu opiera się na surowcach i w najlepszym razie półproduktach. W kluczowym dla kraju przemyśle wydobywczym coraz bardziej odczuwalny jest brak nowoczesnych technologii. Poza tym krajem wstrząsają wielkie afery korupcyjne.
Choć Kreml wciąż wysyła za pośrednictwem konferencji prasowych uspokajające komunikaty i prognozy, widać gołym okiem, że rosyjska ekonomika mocno kuleje. Coraz więcej Rosjan odczuwa boleśnie rosnące ceny oraz niedostatki podaży towarów, nie zawsze spowodowane bezpośrednio nałożonym na ich państwo embargiem.
Władze rosyjskie usiłują zachować kontrolę nad kryzysem, wdrażają programy pomocowe i aktywnie uczestniczą w międzynarodowych projektach obejmujących różne sfery ekonomiki. Pod koniec marca 2015 roku Rosja zdecydowała się zostać udziałowcem Azjatyckiego Banku Inicjatyw Infrastrukturalnych (AIIB), instytucji postrzeganej jako rywal Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Banku Światowego, czyli organizacji finansowych uważanych za bazujące na kapitałach amerykańskim i japońskim.
AIIB powstał w 2014 roku z inicjatywy Chin (centrala znajduje się w Pekinie), a przystąpiły do niego głównie kraje z regionu Pacyfiku i Azji. Celem Banku jest bowiem finansowanie projektów infrastrukturalnych w tej właśnie części świata. AIIB rozpocznie swoją działalność jeszcze w tym roku, jego kapitał założycielski wyniesie 100 miliardów dolarów. Kilka dni po przystąpieniu Rosji do AIIB wysoki rosyjski przedstawiciel EAES oświadczył, że reprezentowana przez niego instytucja jest gotowa do zbadania i oceny możliwości zjednoczenia na obszarze posowieckim Euroazjatyckiej Unii Ekonomicznej i Nowego Jedwabnego Szlaku – realizowanego przez Pekin megaprojektu, który, rozwijany w zasadzie dopiero od ubiegłego roku, stał się głównym instrumentem chińskiej polityki zagranicznej, zarówno w regionie, jak i w skali globalnej. Jest to właściwie cały pakiet inicjatyw, elastyczny i ciągle ewoluujący, pierwotnie skupiony na usprawnieniu korytarzy transportowych pomiędzy Państwem Środka a Europą. Wkrótce plany modernizacji i rozbudowy infrastruktury transportowej uzupełniono zamysłami związanymi ze stworzeniem sieci przesyłowych i zaplecza telekomunikacyjnego. Zinstytucjonalizowany w ciągu ostatnich miesięcy projekt Nowy Jedwabny Szlak jest owocem specyficznej dalekowschodniej mentalności, a nawet można w nim odnaleźć elementy starożytnej chińskiej filozofii.
W takim kontekście polityka zamysły Kremla widoczne są jak na dłoni. Rosja już od dawna próbowała uwodzić Europę wizją wielkiego spójnego obszaru kooperacji gospodarczej od Lizbony po Władywostok, a może nawet po Szanghaj i Hongkong. Zgodnie z koncepcją Putina jego państwu przypadłaby wówczas rola euroazjatyckiego zwornika, a jednocześnie kontrolera i moderatora powiązań pomiędzy oboma kontynentami. Tym sposobem powstałaby, używając słów rosyjskiego prezydenta, „olbrzymia dźwignia”, zdolna nie tylko podważyć fundamenty światowej ekonomiki, ale również i globalnego porządku. Moskwa nie ukrywa, że dąży do politycznej „wielubiegunowości”, czyli w istocie zakwestionowania prymatu Stanów Zjednoczonych. Umiejętnie próbowała przy tym wykorzystać niechęć Zachodniej Europy do USA. Cała ta gra to niewątpliwie wyraz rosyjskich ambicji imperialnych.
 


/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

środa, 04 luty 2015 00:00

Colonia Polonia

W 1884 roku Henryk Sienkiewicz napisał krótką parabolę ?Legenda żeglarska? przedstawiającą losy Polski jako żeglującego po oceanie dziejów dumnego statku, który tonie z powodu sprzysiężenia żywiołów i gnuśności załogi. Niegdyś utwór ten umieszczony był na początku podręcznika języka polskiego dla klas ósmych, a i dzisiaj pojawia się na maturach. ?Purpura? jeszcze nie zginęła ? dodawał otuchy Pokrzepiciel Serc, lecz podkreślał, że trzeba w zgodnym wysiłku statek naprawiać. Sto trzydzieści lat później prawnuk wielkiego pisarza wyraził wulgarnym językiem współczesnym opinię gruntownie odmienną. Okoliczność ta skłania do szczególnych refleksji.

piątek, 07 listopad 2014 00:00

Bliski Wschód: jeden z wariantów

Dawni kartografowie kreślili mapy dostępnej im części naszej planety, umieszczając w centrum Jerozolimę. Stąd rozchodziły się aż po kresy naszego globu promienie potężnej mocy, przenikające ludzkie dusze i umysły. Znaczenia tego niezwykłego fenomenu ? a właściwie może, jeśli nazywać rzecz po imieniu, raczej cudu ? nie trzeba nikomu tłumaczyć.

poniedziałek, 11 sierpień 2014 12:26

Ecclesia, mimo wszystko, triumphans

Pierwsze tego roku astronomicznie letnie słońce prażyło niemiłosiernie. Leżąca na południowym wybrzeżu albańskim, na wprost wyspy Korfu, nieopodal granicy greckiej Saranda ledwie dyszała w tropikalnym żarze i gdyby nie bryza znad Morza Jońskiego, obojętnie tłukącego się o kamienistą plażę, najpewniej usmażyłaby się, rozciągnięta na olbrzymim grillu nagich, skalistych stoków wapiennych wzgórz, które otaczają niewielką zatokę zwartym pierścieniem.

sobota, 10 maj 2014 04:58

W cieśninie niemiecko-rosyjskiej

Nie ulega dyskusji, że państwo, w którym jedna nacja stanowi 95% obywateli, a blisko 20 milionów rodaków tej większości narodowej żyje rozproszona po świecie, już choćby z tego powodu powinno prowadzić jakąś przynajmniej w miarę wyrazistą politykę zagraniczną. Niestety, ta kwestia również w obecnej Polsce postawiona jest na głowie. Blisko ćwierć wieku temu orzeł biały odzyskał koronę, ale kraj, którego jest symbolem, nie jest kreatorem polityki międzynarodowej, a jedynie jej posłusznym klientem.

wtorek, 28 styczeń 2014 13:43

Niet dla dewiantów

Jakże wielkim rozczarowaniem musi być stanowisko Moskwy dla tych licznych zachodnich pogrobowców najbardziej krwawej w dziejach ludzkości ideologii, którzy, jak zwykle pragmatyczni i progresywni, ochoczo przypięli do swoich czerwonych sztandarów tęczowe kokardki. Przecież dla głównego nurtu światowego bolszewizmu Kreml zawsze grał rolę centrali i kompasu, a obecnie panujący na nim Włodzimierz Putin nie raz podkreślał, że kierowane przez niego państwo jest w prostej linii spadkobiercą Związku Sowieckiego. W dodatku prezydent Rosji i jego otoczenie wywodzą się ze służb, które należały bądź co bądź do rdzenia systemu komunistycznego. Pięknoduchom światowej lewicy zdawało się zatem, że skoro ruszyli do postępowego boju o dalsze przywileje dla rozwydrzonych dewiantów, mogą liczyć na wsparcie z ojczyzny Lenina, która niegdyś skwapliwie występowała w obronie wyimaginowanych klas uciśnionych: robotników z krajów kapitalistycznych czy też ludów zrzucających jarzmo kolonializmu. Tymczasem spotkał ich srogi zawód.

środa, 30 listopad 2011 01:25

Jak zagłuszyć własną duszę

Rosjanie chętnie urlopują nie tylko latem, ale także zimą. Od połowy grudnia do połowy stycznia pracują na zwolnionych obrotach ? a najczęściej wcale. Bo to najpierw przypada Boże Narodzenie i Nowy Rok według kalendarza zachodniego, a potem to samo, zgodnie z dawną wschodnią rachubą czasu (świętem jest także ?stary? Nowy Rok, czyli początek roku prawosławnego). Trwa w ciągu zimowych wakacji intensywne życie towarzyskie, a imprezy są kubek w kubek podobne jedna do drugiej. Święta te Rosjanie postrzegają zazwyczaj nie jako porę refleksji, lecz tylko kolejną okazją do wypitki: w popularnym utworze jednego ze współczesnych zespołów, zatytułowanym Wigilia, wioskowy pijaczyna zatacza się od słupa do słupa i użala, że pech nie opuszcza go nawet w tak wyjątkowy dzień. Mowy raczej nie ma o rozważaniu, co upamiętniają i symbolizują Narodziny Dzieciątka.

czwartek, 29 wrzesień 2011 13:28

Niewygasły płomień rewolucji

W 2005 roku w wygłoszonym na Kremlu orędziu Włodzimierz Putin powiedział: ? Rozpad ZSRR był nie tylko największą katastrofą geopolityczną XX wieku, ale również prawdziwym dramatem dla Rosjan. Miliony naszych rodaków znalazły się poza granicami Rosji, oszczędności obywateli straciły na wartości, stare ideały zostały zburzone. Integralność terytorialna była zagrożona...

środa, 31 sierpień 2011 18:02

Ałtajscy starowiercy

Charakterystyczne cechy prawosławia, szczególnie odwrócenie od świata zewnętrznego i samowystarczalność związana z posiadaniem całkowitej Prawdy, a także uległość wobec władzy świeckiej, w niemałej mierze ukształtowały rosyjską mentalność. Reakcje Cerkwi moskiewskiej na problemy społeczne są stosunkowo słabe, jeśli natomiast dodać do tego praktycznie totalne uwikłanie jej hierarchów we współpracę z bolszewikami oraz brak jakichkolwiek prób pokajania się za tę haniebną przeszłość, łatwo zrozumieć, że pomimo takich usiłowań dominujące w Rosji wyznanie nie ma szans na sprawowanie rządu dusz.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.