AKTUALNOŚCI

NIEDRUKOWANE

  • Niebezpieczeństwa wynikające z wojny na Ukrainie
    Napisany
    Niebezpieczeństwa wynikające z wojny na Ukrainie „Niebezpiecznym jest uważać, że ekonomiczna współzależność, jądrowy arsenał i międzynarodowe sojusze zabezpieczą nas przed tragedią, jaka może być skutkiem zamieszek na Ukrainie” - Napisał Niall Ferguson, profesor historii z Uniwersytetu Harwardzkiego.
    Napisano środa, 13 sierpień 2014 00:00 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...
  • Cynizm premiera
    Napisany
    Nasz premier jest utalentowanym dyplomatą. Można by nawet rzec, że charyzmatycznym. No bo który szef rządu wyrządza tyle zła w moralności i infrastrukturze rządzonego przez siebie państwa, a większość obywateli wciąż go chwali i głosuje na partię, która daje mu szerokie możliwości psucia wszystkiego co obywatelskie, wolne, demokratyczne, ucywilizowane?
    Napisano sobota, 02 luty 2013 22:50 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...
  • Niewiara jest grzechem!
    Napisany
    W miesiącach jesiennych 2012 roku na ulicach kilku miast w Polsce pojawiły się wielkoformatowe plakaty z napisami „Nie zabijam. Nie kradnę. Nie wierzę.” oraz „Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam”. Plakaty te są głównym elementem zorganizowanej przez lubelską Fundację Wolność od Religii ateistycznej kampanii billboardowej, której celem ma być…
    Napisano wtorek, 15 styczeń 2013 01:27 w Komentarze niedrukowane Czytaj dalej...
Józef Białek

Józef Białek

czwartek, 23 marzec 2017 23:36

Nadchodzi katastrofa

Obecnie wydajemy się nie dostrzegać, że szykuje się nam światowy krach ekonomiczny.

Układ sił

Z jednej strony mamy do czynienia z niepokornym Viktorem Orbánem, prowadzącym na dwie strony bardzo dobrą rozgrywkę kartą węgierską, szantażującym Unię Europejską swoją otwartością na państwa BRIKS-u. Z drugiej strony widzimy wyraźną zmianę kursu przez Turcję. Nieudany pucz w tym kraju uświadomił prezydentowi Recepowi Tayyipowi Erdoğanowi, że należy odejść od polityki proeuropejskiej i proamerykańskiej.

Cały układ na szachownicy krajów zachodnich również ulega wielkim zmianom. Kluczem jest tu oczywiście gra interesów. Nawiasem mówiąc, wielu polskich polityków i komentatorów musi się dopiero tego nauczyć, że polityka to gra interesów. Nie wierzmy w to, że np. Anglicy ot tak sobie zrobili nagle referendum i potem, niby przypadkiem, wybrali w tym referendum wyjście z Unii. Wszystko to było już wcześniej dobrze kalkulowane. Cameron musiał doskonale zdawać sobie sprawę, że istnieje konieczność podjęcia takiego kroku. Dlaczego? Ano dlatego, że Niemcy stały się za silne w europejskim układzie geopolitycznym. Europejska polityka Wielkiej Brytanii od zawsze polegała na odpowiednio markowanej kontroli Niemiec, czyli eliminowaniu konkurencji. Niemiecki marsz po samodzielność i wzrost potencjału stał tak za Brexitem, jak i na pewno częściowo za wyborem Trumpa.

sobota, 10 grudzień 2016 10:25

Teorie spiskowe i ziarna prawdy

Na naszych oczach rozpada się cywilizacja Zachodu, a ponieważ natura nie znosi próżni, już dzisiaj wymiernym skutkiem tego upadku staje się inwazja islamu na Europę, który ostatnio w dość przyspieszonym tempie zajmuje miejsce w europejskim obszarze kulturowym. Kanclerz Merkel prowadzi politykę otwartych drzwi dla emigrantów, tłumacząc to tym, że w Niemczech brakuje rąk do pracy. Jest to symptomatyczne. Spadek populacji jest bowiem powodowany wzrastającym hedonizmem. Wygodnictwo, pogoń wyłącznie za uciechami, upadek wartości, zjawiska coraz to wymyślniejszej antykoncepcji, aborcji i promocja postaw homoseksualnych wpływają ujemnie na prokreację, co przyczynia się do starzenia się zachodniego społeczeństwa.

sobota, 20 sierpień 2016 14:21

Wyskoczyć z kolein

Od co najmniej trzystu lat Polska prowadzi beznadziejną politykę zagraniczną, której nie widać końca. Nijak nie przystaje ona do miejsca, w którym się znajdujemy. Jak się okazuje, przełom XX i XXI wieku nie przyniósł w tym względzie szczególnych zmian.

Jako pierwsi uznaliśmy niepodległość Kosowa, godzącą w interes słowiańskiego narodu Serbów, i to na korzyść muzułmanów, tylko dlatego, że taka była wola Amerykanów. Poparliśmy agresję Gruzji na Osetię. Staliśmy po stronie emancypującej się muzułmańskiej Czeczenii, według zasady, że każde działanie Rosji musi być torpedowane przez nasz kraj. Poparliśmy woltę na Ukrainie, kraju, do którego sto tysięcy polskich firm eksportowało swoje towary. Według szacunków byliśmy tam trzecim w kolejności eksporterem, a dzisiaj stan relacji handlowych między nami a Ukrainą przedstawia się w sposób opłakany. Ale co tam, kolejne polskie rządy w swoich rachubach, sporadycznie lub w ogóle nie kierują się interesem gospodarczym. W tej dziedzinie ponosimy kolejne fiaska. Wychodzi na to, że nie rozumiemy, czym w ogóle jest polityka zagraniczna. Nie mamy jej definicji, nie wiemy, o co oprzeć nasz rozwój. Stąd wynikają działania pełne chaosu i przynoszące coraz większe zagrożenie konfliktami zbrojnymi.

Trudno już w tej chwili kolejny raz powracać do tego, co robiliśmy jako kraj w ciągu ostatnich trzydziestu lat, gdzie pełniliśmy rolę wykonawcy amerykańskich lub niemieckich kierunków strategicznych. Wiadomo, że nie prowadziliśmy suwerennej polityki w interesie Polaków, dla dobra polskich przedsiębiorców, z czego wynika tak fatalna kondycja naszej gospodarki.

Obecnie jednak Polska podpisała umowę z Chinami. Otrąbiono to jako wielki sukces. Początek świetlanych polskich inwestycji. W perspektywie rysuje się uruchomienie nowego „Jedwabnego Szlaku”. Inwestycje chińskie w Polsce. Słowem Eldorado.

(...)

sobota, 20 luty 2016 21:13

Kto zabił?

Od kilku dni nagłaśnia się sprawę zabójstwa Aleksandra Litwinienki. Narracja dotycząca tej kwestii we wszystkich mediach, od lewej do prawej strony, głównego i tzw. niezależnego nurtu, wydaje się, jak nigdy, jednolita i zgodna: Putin zabił Litwinienkę.

Wyjątkowo naiwna wizja świata, w której występuje zawsze zły i dobry gracz, sprawia, że nasza klasa polityczna, dziennikarze, osoby publiczne oddają się, jak zwykle, swoistemu rytuałowi pogrzebania żywcem i bez sądu domniemanego sprawcy. Tłuszcza ta bezkrytycznie rzuca się na raporty stwarzane przez jednego z graczy na zamówienie przeciwko jego adwersarzowi, w czasie, o którym wiadomo, że jest okresem zaostrzającego się konfliktu geopolitycznego, co odbija się również na wzmożeniu intensywności tzw. wojny informacyjnej.

Brak jakiegokolwiek choćby ostrożniejszego komentarza, rodzi podejrzenia, że chodzi tu wyłącznie o naszą narodową rusofobię, dla niektórych stanowiącą niemal przedmiot dumy. Niestety, nie przyświeca temu ani polityczny racjonalizm, ani tym bardziej kierowanie się interesem narodowym. Sama narracja, że odpowiedzialny za śmierć Litwinienki, jest nie kto inny, a sam Putin (jak przeczytałem w niektórych miejscach, do tego skryty pedofil), brzmi już jak informacja szyta nie najcieńszym ściegiem, którą można podejrzewać o pewien zadaniowy charakter.

Nieścisłości

Po pierwsze, gdy na tak podrzędnego i w dodatku podwójnego agenta (istnieją informacje o jego współpracy z MI6 i powiązaniu z międzynarodową przestępczością), jakim był Litwinienko, wydany zostaje nieformalny wyrok śmierci, raczej nie musi uczestniczyć w tym aż głowa państwa. Taką decyzję może podjąć odpowiedni dowódca niższego szczebla. W takiej sytuacji przedwczesne obrażanie głowy państwa, z którym stosunki są dla Polski newralgiczne, narusza zasady bezpieczeństwa i dyplomacji. Tym bardziej gdy stoimy u progu konfliktu z Unią Europejską, z grożącymi Polsce sankcjami gospodarczymi, gdy borykamy się z tak poważnymi dylematami, jak dalszy, bardziej suwerenny rozwój naszej gospodarki, czy choćby zagrożenie napływem imigrantów, a bezrefleksyjnie powtarzane brytyjskie oskarżenia mają dość podejrzane przesłanki. Pomijam fakt, że gdyby rzeczywiście Putin wydał taki rozkaz, nie byłaby to informacja, która z taką łatwością przedostaje się do opinii publicznej. Obie strony na poziomie wywiadów prowadzą dość brutalną walkę i obie wykorzystują poczynania strony przeciwnej jako broń propagandową. Nie możemy dać się wmanewrować w takie zabiegi, mimo naszego gorącego słowiańskiego, podatnego na manipulacje temperamentu.

(...)

sobota, 12 wrzesień 2015 10:18

Starcie tytanów

Gra idzie o wysoką stawkę, wystarczy zaledwie kilka państw, które sprzedawać zaczną ropę w innej walucie niż dolar, a zacznie się reakcja łańcuchowa, która pogrąży dolara.

W październiku ubiegłego roku uczestniczyłem w targach organizowanych dla zagranicznych partnerów w chińskim Kantonie. Rozwój chińskiej gospodarki w roku 2015 zapiera wręcz dech. Każdy rok przynosi spore zmiany, które potrafią naprawdę zaskoczyć, mimo że do Państwa Środka jeżdżę od prawie dwudziestu pięciu lat.

Pozazdrościć tej krainy

Czym powinna zajmować się polityka zagraniczna danego kraju? Wydaje się, że z jednej strony powinna zabezpieczyć granice i zapewnić w miarę trwały pokój dla swoich obywateli, a z drugiej – powinna zabezpieczać stabilny rozwój gospodarczy.

poniedziałek, 21 październik 2013 23:57

Przyszłość politycznie niepoprawna

Oglądając debatę w Krynicy, słuchając dwóch mężów opatrznościowych – Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, z których pierwszy znany jest z ogłoszenia naszego kraju zieloną wyspą, a ostatnio zasłynął oznajmieniem końca kryzysu; drugi natomiast zapowiedział rozliczenie po trzydziestu latach uwłaszczonych komunistów, prowadzących działalności gospodarcze, co zabrzmiało złowrogą nagonką na wszystkich przedsiębiorców w Polsce – stwierdziłem, że pierwszy z nich chce jak najszybciej oddać władzę, a drugi za wszelką ceną nie chce jej przyjąć. Wynika z tego w sposób niezbity, że w naszym kraju nie ma już z kim po ważnie rozmawiać i niechybnie rysuje się przed nami scenariusz podobny do niżej nakreślonego.

wtorek, 09 lipiec 2013 17:26

Dojenie owiec

W chwili, gdy piszę ten artykuł, w mojej firmie trwa kontrola Państwowej Inspekcji Handlowej. W tym roku miałem już kilka wizyt kontrolerów, którzy tradycyjnie przyczepiali się do absurdalnych szczegółów, takich jak np. brak instrukcji obsługi do sprzedawanych rękawic roboczych albo brak instrukcji bezpieczeństwa do lampek choinkowych. Każda taka wizyta to strata czasu, nerwów i oczywiście pieniędzy.

wtorek, 15 styczeń 2013 01:24

Od Wydawcy

Kwartalnik „Opcja na Prawo”, podobnie jak ukazujący się wcześniej przez dekadę miesięcznik o tym samym tytule, to pisma prywatne, wydawane wyłącznie za moje prywatne pieniądze, bez jakiegokolwiek wsparcia czy dotacji ze strony innych instytucji firm czy nawet reklamodawców. Wydając „Opcję”, a także książki w ramach Wydawnictwa Wektory, realizuję coś, co można by górnolotnie nazwać misją. To, co robię, staram się robić dla mojego kraju i ludzi w nim żyjących. Jestem patriotą i chciałbym, aby w moim kraju dbano zarówno o tradycję i pamięć o przeszłości, z uwagi na tych, którzy odeszli, jak również myślano odpowiedzialnie o przyszłości, ze względu na tych, którzy przyjdą – nasze dzieci i naszych wnuków.

startPoprzedni artykuł123Następny artykułkoniec
Strona 1 z 3

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.