Tomasz Cukiernik

Tomasz Cukiernik

niedziela, 03 październik 2010 21:03

Liberalna koncepcja państwa (14) Finanse publiczne

Jakie podatki? (cd.)
Wiele przedsiębiorstw, by uchylić się od podatku dochodowego, sztucznie podwyższa wydatki tak, by nie wykazać zysku. Centrum im. Adama Smitha zamiast tego podatku proponuje 1-2 % podatek obrotowy1. Według Andrzeja Sadowskiego, "jest to prosty podatek, przez co nie tylko spadną zobowiązania firm, ale także ich koszty związane z obsługą rachunkową dotychczasowego podatku dochodowego"2. Ponadto "o wiele tańszy będzie pobór nowego podatku. Skończy się wielka ucieczka firm w fikcyjne koszty i szarą strefę"3. Powszechnie wiadomo, że większość firm "stara się wtłoczyć w koszty własną konsumpcję: podróże zagraniczne (zwane wizytami u kontrahentów), kolejny samochód, komputer, meble do "biura" (a w rzeczywistości do domu…) ? Inwestujemy na siłę, by pieniędzy nie zabrał fiskus ? przyznaje Andrzej Gałkiewicz, właściciel firmy Polros"4. Tymczasem "podatek pośredni, a takim jest obrotowy, stwarza mniejsze pole do nadużyć. Poza tym łatwiej go wyegzekwować i mniej wydaje się na jego pobranie ? uważa Janusz Palikot, prezes Ambry, firmy produkującej wina"5.

Liberalny budżet państwa
Państwo liberalne nie potrzebuje dużych ilości pieniędzy, ponieważ sprawuje niewiele funkcji. Dlatego budżet państwa liberalnego jest stosunkowo mały ? niskie dochody i niskie wydatki. Niewielki budżet to niskie podatki i wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Oprócz tego "finansowanie potrzeb ze środków budżetowych oznacza wyłączenie sporych fragmentów gospodarki ze sfery rynku. To zaś powoduje, że podmioty świadczące te usługi nie są poddane ekonomicznemu przymusowi obniżania kosztów działalności"1. Ponadto liberałowie sprzeciwiają się istnieniu deficytu budżetowego. Uważają, że podobne jak każdy człowiek, również państwo nie może więcej wydawać niż posiada.

sobota, 02 październik 2010 13:05

"Ronald Reagan - raport..."

Pisząc na prośbę Redaktora Naczelnego polemikę z artykułem Mateusza Machaja "Ronald Reagan ? raport mniejszości" (grudniowy numer "Opcji na Prawo"), pragnę zaznaczyć, że bardzo cenię i szanuję artykuły M. Machaja, który na łamach "Opcji na Prawo" i "Najwyższego CZASu!" prezentuje libertariańskie koncepcje państwa, sławiąc wybitnego ekonomistę Ludwiga von Misesa i jego szkołę austriacką.

Polityka monetarna
"Inflacja jest dowodem tego, że społeczeństwo żyje ponad stan. Jest gotowe wydawać więcej (wydatki ogółem obejmują spożycie, inwestycje i wydatki rządowe), niż wynosi Produkt Krajowy Brutto. Sama inflacja oznacza nakładanie na wszystkich posiadaczy zasobów pieniężnych dodatkowego podatku o stopie równej średniej stopie wzrostu cen za dany okres (...).

Liberalizm gospodarczy

Liberalne państwo powinno zapewnić jednostkom i firmom stabilne ramy prawne "funkcjonowania mechanizmów rynkowych w warunkach wolnej konkurencji"1, które przyczynią się do szybkiego rozwoju gospodarczego i tym samym dobrobytu całego społeczeństwa. Obowiązkiem państwa jest ustalenie "reguł gry" i zapewnienie ich przestrzegania: "liberalizm (...) kładzie nacisk na niezbędność istnienia starannie przemyślanych ram prawnych, po to, by konkurencja dawała korzystne rezultaty"2.

Wolny rynek
Wolny rynek, który oparty jest na własności prywatnej, polega na dobrowolnym współdziałaniu i dlatego ta współpraca jest zawsze korzystna dla wszystkich stron: dopóki współpraca jest całkowicie dobrowolna, wymiana nie nastąpi, o ile obie strony nie wyniosą z niej korzyści. Niepotrzebne są żadna siła zewnętrzna, przymus czy pogwałcenie wolności, aby nastąpiła współpraca, z której wszyscy odniosą pożytek1. Jak zauważa Krzysztof Dzierżawski, wolny rynek nie jest ? wbrew wyobrażeniom ? areną walki, na której każdy każdemu z satysfakcją przegryza gardło. Wolny rynek to przede wszystkim pole współpracy. Przedsiębiorstwo konkuruje z dwoma, trzema innymi, ale współpracuje z pięcioma tysiącami firm (znakomitej większości z nich nawet nie znając)2.

Deregulacja
Margaret Thatcher jest zdania, że wysokie podatki i przeregulowanie gospodarki powoduje ucieczkę bogactwa i talentów do bardziej sprzyjających rozwojowi gospodarek. I w końcu paradoksalnie oba czynniki ? nadmierne opodatkowanie i rozbuchane regulacje, które zwiększają państwową kontrolę, spowoduje w rezultacie zmniejszenie się autorytetu państwa ? coraz więcej aktywności gospodarczej przesunie się poza prawo i wejdzie do nieformalnej lub czarnorynkowej strefy. (...) kapitalizm najlepiej działa przy minimum regulacji. (...) każda regulacja wprowadza restrykcje dla wolności, każda regulacja powoduje koszty. (...) Kapitalizm może dobrze działać tylko wtedy, gdy ciężary fiskalne i regulacyjne w stosunku do jednostek i do biznesu są lekkie1. Stanisław Wellisz uważa, że rząd, który usiłuje robić zbyt wiele, traci kontrolę nad wszystkim. Nie będzie w tych warunkach możliwe systematyczne wdrażanie zasad prowadzenia biznesu, będzie natomiast kwitło przekupstwo, marnotrawstwo i nieudolność2. Profesor ekonomii George J. Stigler, laureat Nagrody Nobla z 1982 roku, bardzo sceptycznie odnosił się do teorii, że regulacje wprowadzane są w interesie publicznym i dowodził, że regulacje w ogóle mają swój początek w politycznej aktywności i interesie własnym organizacji, które chciały być regulowane3.

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:33

Barbarzyństwo etatystów

Kiedy w ostatnim numerze "Opcji na Prawo" (nr 5 z 2004 r.) czytałem artykuł Jerzego Pawlasa pt. "Barbarzyństwo supermarketów", wydawało mi się, że nie czytam mojego ulubionego miesięcznika, a komunistyczną "Trybunę"! Nie spodziewałem się, że takie etatystyczne brednie wyczytam w prawicowej gazecie.

środa, 29 wrzesień 2010 11:37

Nowe pomysły podatkowe

Miesiąc temu pisałem o niedotrzymaniu obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska w zakresie podnoszenia podatków, między innymi VAT-u i akcyzy. Kolejne tygodnie pokazały, że na tym festiwal wzrostu podatków rządzącej koalicji bynajmniej się nie kończy.

Deregulacja (cd.)
Prywatny przedsiębiorca Roman Kluska zauważa jeszcze jeden negatywny skutek istnienia korupcji: problem jest w tym, że bardzo nieprecyzyjne prawo sprzyja korupcji. Korupcja powoduje, że gospodarka wyhamowuje. Dlatego, że najlepszy nie korumpuje. Korumpuje najgorszy i średni. Jeżeli kraj objęty jest korupcją, to podejmowane są najgorsze i średnie decyzje. Kraj, który w ogromnej skali oparty jest na najgorszych i średnich wyborach, nie może się rozwijać1. Tymczasem lewicowym politykom i urzędnikom zależy na tym, by prawo było nieczytelne i skomplikowane, bo dzięki temu od polityka bądź urzędnika zależy ozłocenie biznesmenów przeróżnego autoramentu (i vice versa) w postaci dofinansowania z budżetu kredytu, stworzenia spółki opartej na publicznych pieniądzach, przekazania dotacji i subwencji, skierowania określonych zleceń i zamówień, obdarzenia przywilejami, wprowadzenia zwolnień, ustanowienia kontyngentu, wydania koncesji, zwolnienia czy licencji, zastosowania ulgi, umorzenia należności, obdarzenia gwarancjami państwowymi, wprowadzenia ceł, przyjęcia dopłat do produkcji etc.2

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.