poniedziałek, 03 maj 2010 14:38

Czy potępienie aborcji jest dogmatem?

Napisane przez

Współcześnie kwestia aborcji jest przedmiotem wielu gorących sporów. Spory te toczą się na różnych płaszczyznach, mniej lub bardziej oddalonych od praktyki życia społecznego. Tutaj chciałbym podjąć tę kwestię na dosyć abstrakcyjnym poziomie i zastanowić się, czy potępienie aborcji jest dogmatem wiary katolickiej. Wydawałoby się, że tak postawiona, kwestia ta jest mało kontrowersyjna- wszak oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego odnośnie do przerywania ciąży jest powszechnie znane. Czasem jednak ze strony przeciwników nauczania moralnego Kościoła w kwestii aborcji padają argumenty mające osłabić jednoznaczną wymowę wypowiedzi Magisterium na ten temat. Argumenty te głoszą, że moralne potępienie aborcji nie jest wyrazem niezmiennego nauczania Kościoła, a zatem nie stanowi ono dogmatu wiary i może być odrzucone nawet przez osoby wierzące bez groźby popadnięcia w herezję. W ten sposób waga nauczania moralnego Kościoła w kwestii aborcji zostaje umniejszona, w sumienia zaś osób pragnących kierować się w swoim postępowaniu tym nauczaniem wprowadzony zostaje zamęt. Co więcej, podważony zostaje autorytet Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, gdyż współczesne wypowiedzi Magisterium na ten temat explicite stwierdzają, że nauczanie w tej dziedzinie "nie zmieniło się i jest niezmienne".

 

Jaka jest zatem kwalifikacja teologiczna nauczania Kościoła katolickiego w kwestii aborcji? Klucza do odpowiedzi na to pytanie dostarcza analiza końcowej części punktu 62 z encykliki Jana Pawła II Evangelium vitae – najbardziej chyba autorytatywnej spośród współczesnych wypowiedzi Magisterium na temat aborcji. Jan Paweł II pisze tam (w oryginale fragment wytłuszczony wyróżniono kursywą): mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego Następcom, w komunii z Biskupami – którzy wielokrotnie potępili przerywanie ciąży, zaś w ramach wspomnianej wcześniej konsultacji wyrazili jednomyślnie – choć byli rozproszeni po świecie – aprobatę dla tej doktryny – oświadczam, że bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsze poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej. Doktryna ta, oparta na prawie naturalnym i na słowie Bożym spisanym, jest przekazana przez Tradycję Kościoła i nauczana przez Magisterium zwyczajne i powszechne.
Ostatnie zacytowane zdanie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do kwalifikacji teologicznej głoszonego przez Kościół katolicki potępienia przerywania ciąży – mamy tu do czynienia z dogmatem wiary z powszechnego i zwyczajnego nauczania (de fide divina catholica). Kwalifikację tę potwierdza przypis nr 73, odnośnik do którego znajduje się na końcu zacytowanego powyżej fragmentu encykliki Evangelium vitae. Przypis ten odsyła do punktu 25. Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium z Soboru Watykańskiego II, gdzie czytamy m.in.: Choć poszczególni biskupi nie posiadają przywileju nieomylności, to jednak głoszą oni nieomylnie naukę Chrystusową wówczas, gdy nawet rozproszeni po świecie, ale z zachowaniem więzów łączności między sobą i z Następcą Piotra, nauczając autentycznie o rzeczach wiary i obyczajów, jednomyślnie zgadzają się na jakieś zdanie, jako mające być definitywnie uznane. Tak więc choć w zacytowanym fragmencie encykliki Evangelium vitae papież nie angażuje swojego najwyższego autorytetu – nie korzysta z przywileju papieskiej nieomylności, to jednak zacytowany fragment stanowi wyraz nieomylnego nauczania Kościoła.
Wydaje się, że wobec tak otwarcie i jednoznacznie określonej kwalifikacji teologicznej nauczania Kościoła katolickiego w kwestii aborcji niemożliwe są jakiekolwiek wątpliwości. A jednak przeciwnicy tego nauczania wskazują na fakt, że ze względu na rozpowszechnione niegdyś przekonanie, iż dusza ludzka zostaje stworzona i złączona z ciałem nawet wiele tygodni od chwili poczęcia, aborcja we wczesnym okresie ciąży nie zawsze i nie przez wszystkich teologów była uważana za „zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej”; w związku z tym – ich zdaniem – nie można mówić o powszechnym, niezmiennym nauczaniu Kościoła w kwestii aborcji. Konsekwencją jest osłabienie i relatywizacja tego nauczania – według nich treść wypowiedzi Urzędu Nauczycielskiego Kościoła na ten temat powinna być traktowana jako wyraz, co najwyżej, opinii teologicznej, dominującej w danym momencie historycznym wśród przedstawicieli kościelnej hierarchii.
Zwolennicy powyższego poglądu przeoczają jednak jeden frapujący fakt: autorzy współczesnych dokumentów Magisterium na temat przerywania ciąży doskonale zdają sobie sprawę z historycznej rozbieżności poglądów dotyczących tego, w którym to dokładnie momencie embrion czy płód zostaje obdarzony duszą nieśmiertelną. A mimo to autorzy ci twierdzą, że nauczanie Kościoła w kwestii aborcji „nie zmieniło się i jest niezmienne”. Tak na przykład w punkcie 7 ogłoszonej przez Kongregację Nauki Wiary Deklaracji o przerywaniu ciąży Quaestio de abortu czytamy: W ciągu wieków święci Ojcowie Kościoła i jego Pasterze oraz Doktorzy przekazali to samo nauczanie i nawet różnica zdań co do chwili, w której dusza łączy się z ciałem, nigdy nie naruszyła przekonania o niegodziwości przerywania ciąży. Prawdą jest istotnie, że w Średniowieczu wskutek ogólnego przeświadczenia, że dusza pojawia się w płodzie dopiero po kilku tygodniach, czyniono różnicę między oceną takiego grzechu i ciężarem sankcji karnych. Stąd poważni nawet autorzy przyjmowali dość łagodne rozwiązania przypadków związanych z pierwszym okresem ciąży, odrzucali je jednak, gdy chodziło o dalszy okres. Nigdy przy tym nie zaprzeczali twierdzeniu, że przerywanie ciąży nawet w pierwszych dniach jest obiektywnie grzechem ciężkim i rzeczywiście potępienie takiego czynu było jednomyślne. Wszyscy zgadzali się co do takiego potępienia. W kontekście poruszanego tu problemu bardzo ważny jest też przypis nr 20 do tej Deklaracji: Deklaracja ta świadomie nie podkreśla problemu chwili animacji. Nie ma bowiem co do tego jednobrzmiącej tradycji i autorzy współcześni jeszcze różnią się między sobą. Jedni twierdzą, że animacja następuje w pierwszej fazie życia, drudzy, że dopiero wtedy, gdy zarodek zatrzyma się we właściwym miejscu. Niewątpliwie nie do nauki należy rozstrzyganie tych kwestii, ponieważ zagadnienie duszy nieśmiertelnej wykracza poza jej zakres. Jest to właściwie dyskusja filozoficzna, od której nasza afirmacja moralna pozostaje niezależna (...).

 

(…)
Łukasz Nysler
Czytany 5057 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.