Wydrukuj tę stronę
środa, 02 czerwiec 2010 12:12

Michalkiewicz od A do Ż

Napisane przez

Pan Marek Edelman powiedział ostatnio, że sytuacja w Polsce wygląda mniej więcej tak, jak w latach trzydziestych w Niemczech. Bo najpierw są słowa, potem jest bicie, a na koniec mordowanie. Chodziło, zdaje się, mniej więcej o to, że jeśli trwać będzie obecna koalicja i w ogóle antysemityzm, znowu zaczną pracować polskie obozy koncentracyjne.

 

W tym samym kontekście osadzona została (choć już chyba nie przez samego Edelmana, a przez dziennikarza poczytnego brytyjskiego dziennika) postać redaktora Stanisława Michalkiewicza ? od dziesięciu miesięcy czołowego polskiego antysemity. Przypomnijmy: Michalkiewicz zdystansował Leszka Bubla swoim pełnym nienawiści felietonem wygłoszonym na antenie Radio Maryja. Roszczenia organizacji żydowskich wobec państwa polskiego nazwał wówczas próbą wymuszenia haraczu, a tych, którzy roszczenia te składali ? holocaustową industrią (cytując zresztą Żyda, prof. Finkelsteina). Opinia publiczna zawrzała. Felieton emitowany był w środę (29 marca) ? już w sobotę na antenie radia TOK FM padło pod adresem redaktora Michalkiewicza oskarżenie o... negowanie holocaustu. W międzyczasie złożono kilka doniesień do prokuratury, skrytykowano język nienawiści ? i w ogóle dano publicyście w kość, robiąc mu zresztą tym samym świetną reklamę.

Tyle tylko, że reklama publicyście niezbyt potrzebna, jeśli nie ma gdzie publikować. A ? chociaż w Polsce antysemityzm jest wszechobecny ? wobec rozpętanej afery kilka redakcji postanowiło z usług Michalkiewicza zrezygnować. I wprawdzie po pewnym czasie (zapewne ku zgorszeniu wszystkich przyzwoitych ludzi) znalazł zatrudnienie w programie pierwszym Polskiego Radia, to jednak bilans ogólny był niekorzystny. Nowo mianowany I antysemita RP założył więc autorską stronę internetową (www.michalkiewicz.pl), na której publikuje na bieżąco wszystkie swoje teksty. Stronę tę w ciągu siedmiu miesięcy od powstania odwiedzono już grubo ponad milion razy ? co zwolenników wolności słowa doprowadzało do wściekłości. Jak powiedział bowiem przywoływany już powyżej Marek Edelman: ...aby w wolnej Polsce wszyscy obywatele, niezależnie od płci, wyznania i narodowości, byli równi i czuli się jak u siebie w domu, a wolność słowa istniała tak długo, jak długo nie zagraża demokracji. Swoją drogą, demokracja zapewne także ma swoje granice ? i jest dobra, póki górą nasi; skoro bowiem górą nie nasi, to już zaraz zaczną mordować. W każdym razie, Stanisław Michalkiewicz, jako I antysemita RP, niewątpliwie zagraża demokracji, i w ogóle Postępowi, należało więc jakoś mu dokuczyć.
Ponieważ jednak Internet jest jak dotąd miejscem trudnym do ocenzurowania, przyczepiono się do tego, że na swojej stronie Michalkiewicz podał numer konta, na które osoby chcące dobrowolnie wesprzeć wolne słowo mogą swoje wsparcie przelać. 30 stycznia oburzony "Dziennik" doniósł (znowu wspaniale reklamując publicystę), że Michalkiewicz jest... żebrakiem. Niby to nic takiego strasznego, w końcu żebranie jest u nas dość powszechne, żebrze np. pan Jerzy Owsiak. No, ale pan Jerzy Owsiak jest nasz, a pan Stanisław Michalkiewicz nie nasz. Dlatego Owsiakowi nie grozi kara grzywny do 1500 złotych lub ograniczenia wolności, a Michalkiewiczowi grozi.
I o ile dla człowieka, który wyżebrał w siedem miesięcy przeszło 50 000 złotych (teraz pewnie pójdzie szybciej) grzywna w wysokości 1500 złotych nie będzie bardzo dotkliwa, o tyle ograniczenie wolności może takim się okazać. Gołym okiem widać bowiem, o jaką wolność tu chodzi; w końcu w wolnej Polsce wolność słowa będzie istniała tak długo, jak długo nie zagraża demokracji.
I tylko można pocieszyć pana Marka Edelmana: chyba jednak w Polsce nie jest aż tak źle, skoro I antysemita RP to pospolity żebrak.

 

Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Wyświetlony 1534 razy
Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Najnowsze od Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.