poniedziałek, 21 czerwiec 2010 17:12

Wnioski zostały wyciągnięte

Napisane przez

Do ciekawych wydarzeń doszło w Chile po śmierci generała Augusto Pinocheta. Prezydent Michelle Bachelet wezwała do pojednania pomiędzy skłóconymi na tle generała stronnictwami, a świat zapiał z podziwu, ponieważ pani Bachelet była represjonowana, a jednak wzniosła się ponad własne (przykre przecież) wspomnienia i wyciągnęła prawicę do prawicy. Zwolennicy byłego dyktatora zamanifestowali swoje poparcie dlań tłumnie odwiedzając trumnę z jego ciałem, a potem - również tłumnie - uczestnicząc w pogrzebie. Niemniej liczni przeciwnicy tak się cieszyli ze śmierci znienawidzonego tyrana, że aż zaczęli czym popadnie rzucać w policyjne samochody. Policja odpowiedziała strumieniami wody z armatek. Rannych zostało około stu osób (w tym 74 policjantów), 150 osób aresztowano.

 

Zapewne w imię tego pojednania, o które apelowała pani prezydent, zatrzymanych nie traktuje się zbyt surowo. Przykładem może być wnuk generała Carlosa Pratsa, skądinąd poprzednika Pinocheta na stanowisku szefa armii (utracił to stanowisko ? czyniąc tym samym drogę awansu późniejszemu dyktatorowi ? po skandalu, jaki wywołał próbując w środku dnia zastrzelić bezbronną staruszkę, która... pokazała mu język). Otóż Francisco Cuadrado Prats został aresztowany po tym jak napluł na wystawioną trumnę ze zwłokami Pinocheta. Zaraz potem jednak wypuszczono go bez postawienia zarzutów.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy jednego generalskiego wnuka wypuszczano z aresztu, inny generalski wnuk wygłaszał po nabożeństwie żałobnym mowę pogrzebową, w której swojego dziada opisał jako człowieka, który w czasach, kiedy zimna wojna przechodziła swoje apogeum, pokonał marksistowski rząd, usiłujący narzucić swój totalitarny model, nie w wyborach, ale dzięki bezpośredniemu użyciu siły. Augusto Pinochet Molina skrytykował także sędziów ścigających byłego dyktatora, twierdząc, że bardziej zależało im na rozgłosie niż na prawdzie. Zbulwersował tym wystąpieniem tolerancyjną przecież panią Bachelet do tego stopnia, że nazwawszy mowę poważnym wykroczeniem wyraziła ona nadzieję, że Pinochet junior zostanie należycie ukarany. Bezzwłocznie wyrzucono go z armii.
Zaiste piękną drogą zmierza Chile do pojednania. Trzeba jednak przyznać, że pani prezydent wykazuje dużą inteligencję, wyciągając wnioski z błędów swojego poprzednika (Bachelet jest wszak drugim ? po Salvadorze Allende ? socjalistycznym prezydentem Chile). Allende bowiem Augusto Pinocheta uczynił głównodowodzącym armii, Bachelet Augusto Pinocheta z armii usunęła.

 

Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Wyświetlony 1395 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.