Arkadiusz Gołka

Arkadiusz Gołka

poniedziałek, 14 czerwiec 2010 19:20

Mam moc jednoczenia

Wywiad z kandydatem na Prezydenta RP dr Kornelem Morawieckim 

? Jak Pan ocenia obecną sytuację polityczną w kraju ? podział na obóz PO i PiS, oraz samą kampanię prezydencką po katastrofie smoleńskiej? 

? Uważam, że podział na te dwa obozy jest poważnym obciążeniem dla Polski. Stanowi on pewną barierę w relacjach pomiędzy ludźmi, warstwami społecznymi i pokoleniami. Bardzo mnie to niepokoi. Ów podział bezustannie się zaostrza, a w tej chwili obóz PO, jak i PiS, jest mniej więcej równej siły, ponieważ tragedia smoleńska zwiększyła znaczenie stronnictwa, związanego ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim. Obecna polaryzacja polityczna przypomina tę, która wykrystalizowała się tuż po okrągłym stole. Wtedy, każdy, kto nie był za Lechem Wałęsą i Tadeuszem Mazowieckim, traktowany był jako wróg porozumienia, a nawet Polski. Teraz mamy podobną sytuację. Każdy, kto nie opowiada się wyraźnie za PiS-em, uważany jest za liberała, sprzedawczyka, zdrajcę. Z kolei każdy krytyk Platformy postrzegany jest jako nienawistnik, oszołom i burzyciel jedności narodowej. Tylko że ja tej jedności nie widzę. Dzisiejsza rywalizacja polityczna pomiędzy dwiema potężnymi partiami wymyka się już pod kontroli. Prowadzi to do sytuacji niekorzystnej dla Polski. 

poniedziałek, 03 maj 2010 14:36

Homofobia

To mrożące krew w żyłach słowo i zjawisko bezustannie spędza sen z powiek niektórym politykom, znacznie zaś większej liczbie publicystów i intelektualistów na całym świecie. Jeżeli chodzi o przypadek Polski, sytuacja zaogniła się od momentu słynnej niezalegalizowanej przez ówczesnego prezydenta stolicy Parady Równości i wygranej podwójnych wyborów z 2005 r. przez szeroko rozumiane siły prawicowe, niekłaniające się ideologii politycznej poprawności. O ile dawniej chór krytycznych głosów pod względem prześladowania polskich mniejszości seksualnych przez rozbrajająco przewidywalne pod tym kątem media lewicowo-liberalne był dosyć słyszalny, tak od prawie dwóch lat mamy do czynienia nawet nie z krzykiem, ile z prawdziwym wrzaskiem, alarmującym o fatalnym traktowaniu gejów i lesbijek w Polsce. Zachodni czytelnik, czerpiący swoją wiedzę z opiniotwórczych mediów tradycyjnie nieprzychylnych stale niewystarczająco postępowej Polsce, może doznać wrażenia, że oto w centrum Europy narodził się swoisty, egzotyczny i faszystowski skansen, który z nietolerancji uczynił państwową doktrynę, a akty agresji wobec homoseksualistów uznał za jedyny oraz słuszny środek komunikacji z tą grupą społeczną.

Książek zajmujących się tematycznie miażdżeniem lewicowych idiotyzmów (tautologia, bo jaki lewicowy produkt nie jest bzdurą?) można przy pewnej dozie dociekliwości znaleźć na światowym rynku całkiem sporo, poczynając od "Roku 1984" Orwella.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:38

Mityczna neutralność w służbie postępu

Nauki polityczne oraz publicystyka przyzwyczaiły nas do wyszczególniania różnego rodzaju państw. Kryteriów klasyfikacji można spotkać multum. Mamy więc państwa wyróżniane poprzez rozmiar swojego terytorium, państwa jednolite oraz złożone wg kryterium podziału suwerenności władz, śródlądowe i archipelagowe, rozwinięte i rozwijające się. Od czasów Johna Maynarda Keynesa ludzkość musi borykać się także, niestety, z tzw. państwem opiekuńczym (sic!), inaczej zwanym państwem dobrobytu (klasyczny przykład bałamutności terminu, który służy do określenia czegoś, co z dobrobytem niewiele ma wspólnego).

wtorek, 27 kwiecień 2010 16:33

W niewoli wolnomyślicielstwa

Współczesny cywilizowany człowiek, aspirujący do kategorii sapiens, ceni sobie przede wszystkim jedną rzecz. Jest to tak ubóstwiane na uniwersytetach i w środkach masowego przekazu wolnomyślicielstwo. Iluż to wolnomyślicieli bryluje w każdej debacie publicznej! Wolni i niezależni  od czego tylko się da. Dawno temu cecha ta może i rzeczywiście miała jakąś wartość, dziś jednak wpisuje się w ogólny trend dewaluacji rzeczy, które powinny być przecież bez wątpliwości autentycznymi zaletami. Wątpliwości jest jednak sporo.

wtorek, 06 kwiecień 2010 11:50

Gra w dobrego i złego redaktora

Zapewne prawie każdy kojarzy częsty w hollywoodzkich filmach i serialach motyw gry w dobrego i złego glinę. Gra ta polega w skrócie na psychologicznej sztuczce, jaką jest wcielanie się policyjnych funkcjonariuszy w różne, przeciwstawne sobie role. Najpierw (nie wiedzieć czemu, w odwrotnej kolejności niż wskazuje nazwa gry) przesłuchiwanego delikwenta bierze w obroty "zły glina", zachowujący się jak agresywny furiat, rzucając dookoła meblami, nie szczędząc pod jego adresem ciężkich bluzgów i poważnych gróźb, jednocześnie dając mu tym samym do zrozumienia, że jego losy są policzone.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:17

Czy globalizacja zagraża lokalności?

Zagadnienia globalizacji dotykano szeroko na świecie już w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku, kiedy to ostateczny upadek i kompromitacja komunizmu jako idei oraz systemu politycznego otworzyły niektórym oczy na wizję świata bez ideologii (Raymond Aron), koniec historii (kazus neokonserwatysty Francisa Fukuyamy, zmuszonego w obliczu brutalnych faktów do wycofania się ze swojej sztandarowej tezy), tryumf postmodernizmu czy świt ery postpolityki.

czwartek, 11 marzec 2010 16:43

Pożegnanie z rozsądkiem

Środowisku "Krytyki Politycznej" należą się szczere słowa uznania. Konsekwentnie stara się  tchnąć nowe życie w truchło kontrkultury na polskim odcinku ideologicznej walki. Pytanie o sukces tych zabiegów pozostaje ciągle otwarte, lecz drużyna pod wodzą guru Sławomira Sierakowskiego potrafi imponująco się rozrastać, wydawać nowe książki, odezwy, organizować panele dyskusyjne i otwierać kluby w coraz to większej ilości miast. Pozornie nie ma w tym nic niepokojącego, w końcu nic tak nie cieszy jak wyrazisty przeciwnik. Ostrzegawczy alarm powinien włączyć już fakt, że redaktorzy „Krytyki” często mają okazję wypowiadać się w mainstreamowych mediach, do których są ochoczo zapraszani jako ci młodzi, wykształceni i dodatkowo do bólu ideowi.

Na maj 2010 roku zaplanowany jest Kongres Intelektualistów we Wrocławiu. Swoista burza (bez)mózgów zorganizowana zostanie przez wrocławski oddział Polskiego Wydawnictwa Audiowizualnego, które podlega jednemu z najmniej potrzebnych urzędów, czyli ministrowi kultury. W bliżej nieokreślonej przyszłości stolicę Dolnego Śląska nawiedzić mają dodatkowo ministrowie kultury krajów europejskich, również pod auspicjami  PWA. Nieszczęścia chodzą parami. No cóż, w swojej bogatej historii Wrocław, wciąż przekształcany w czyjąś twierdzę, przeżył znacznie gorsze inwazje. Może więc przetrzyma i ten kongres.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.