Komentarze niedrukowane

piątek, 26 luty 2010 20:08

Monitorowanie na śniadanie

Napisał
W listopadzie ubiegłego roku zamieściłem w ?Opcji na prawo? felieton zatytułowany "Postępowa wolność słowa", w którym, na przykładzie ataku na wybitnego biologa Jamesa Watsona, pokazywałem, jak w dzisiejszych czasach ograniczana jest wolność słowa pod pretekstem walki z rasizmem, dyskryminacją, szowinizmem i innymi przypadłościami.
piątek, 26 luty 2010 20:06

Witamy w kołchozie!

Napisał
Pierwsze efekty ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego nie kazały na siebie długo czekać. Jak wiadomo, zgodnie z jednym z zapisów owego traktatu decyzje w najważniejszych kwestiach dotyczących Unii podejmowane będą większością głosów, a nie, jak dotychczas, przez ogólną zgodę.
czwartek, 21 grudzień 2006 19:22

W co my tutaj gramy?

Napisał
Zeszły tydzień upłynął pod znakiem nazistowskich tańców wokół płonącej swastyki, w których, jak twierdzą media, uczestniczyli ludzie związani z Młodzieżą Wszechpolską, która nie od dziś jest kuźnią kadr Ligi Polskich Rodzin.
czwartek, 30 listopad 2006 19:25

Handel współczuciem

Napisał
Współczucie to dobrze sprzedający się towar. Wiedzą o tym filmowcy, kręcący mniej lub bardziej ckliwe obrazy, w trakcie których widownia roni łzy w chusteczki. Po obejrzeniu takiego np. "Przeminęło z wiatrem" płaczą wszyscy. Ona współczuje biednej Scarlett, on w głębi serca współczuje wykorzystywanemu Rettowi Butlerowi. Zresztą, aby wywołać odruch współczucia, nie trzeba wcale sprzedawać historii miłosnych z dramatycznym finałem. Co bardziej sprytni handlarze wiedzą, że dużo silniejszy efekt można wywołać, pokazując ludzi, którzy znaleźli się w skrajnych, dramatycznych sytuacjach. Wtedy dopiero widzowie, siedząc w wygodnych kinowych fotelach, zajadając pop-corn i pijąc coca-colę, są w stanie urządzić prawdziwy festiwal współczucia. Niezłe są tu filmy wojenne, w których bezradna jednostka znajduje się w sercu nieludzkiego świata. Umiał to wykorzystywać taki np. Oliver Stone, a jego film "Pluton" stanowi doskonały przykład, jak na bazie współczucia budować antyamerykańską ideologię. Któż bowiem po obejrzeniu tego…
środa, 29 listopad 2006 19:24

Rosja pozostanie Rosją

Napisał
Jakiś rok temu Rosja wprowadziła embargo na dostawy mięsa z Polski. Polskie mięso, stwierdzili przedstawiciele rosyjskiego MSZ, nie spełnia rosyjskich norm sanitarnych, a na dodatek Polacy, chcąc przepchnąć tę padlinę przez wschodnią granicę, podrabiają dokumenty weterynaryjne. Tak więc od dziś szlaban. Żadna wołowina, wieprzowina, drób czy nawet konina nie pojadą na wschód. Możemy zjeść to sobie sami i potruć się na własne życzenie, ale matuszka Rosja, jak wiadomo, dba o swoich obywateli, a zwłaszcza leży jej na sercu to, jak się odżywiają. Co prawda można mieć pewne wątpliwości, czy te rosyjskie zasady dietetyczne rzeczywiście służą zdrowiu. Zawijane w gazetę mięso na bazarze w Kaliningradzie ma odcień szpinaku, ale być może to krok w stronę wegetarianizmu. No a wegetarianizm przecież jest zdrowy. Wystarczy popatrzeć na mieszkańców Indii. Podobnie można wytłumaczyć fakt, że co najmniej połowa obywateli Rosji to alkoholicy, z których…
środa, 29 listopad 2006 13:13

Łyk antyhalu

Napisał
W książce Stanisława Lema pod tytułem Kongres futurologiczny przestawiona została interesująca wizja świata. W momencie, gdy warunki życia drastycznie się obniżyły, kiedy panuje przeludnienie i głód, szerzą się choroby, kradzieże i mordy, grupa rządzących – powiedzielibyśmy dziś "grupa trzymająca władzę" – postanawia rozpylać w powietrzu substancje, zwane maskonami, które sprawiają, iż wdychający je ludzie są przekonani, że żyją w najlepszym ze światów. W ten sposób, na przykład, głównemu bohaterowi może wydawać się, że siedzi w wytwornej restauracji o ścianach wyłożonych kobiercami i w świetle kandelabrów spożywa kuropatwę podaną na fajansowej zastawie, podczas gdy w rzeczywistości znajduje się w betonowym bunkrze, siedzi przy nagim drewnianym stole pod huśtającą się na drucie żarówką i z blaszanej menażki wcina szarobrunatną breję. Jednak, aby przekonać się o tym, jak jest naprawdę, potrzeba specjalnego środka antyhalucynogennego, inaczej - antyhalu. Jego niewielka dawka sprawia, że człowiek…
środa, 29 listopad 2006 00:00

Zakład Utylizacji Staruszków

Napisał
Jakiś czas temu pani Anna Sobecka z Ligi Polskich rodzin wpadła na pomysł, że ludzie niemający dzieci powinni płacić wyższe składki emerytalne, czyli pewnego rodzaju dodatkowy podatek od bezdzietności. Kiedy zapytano o wyjaśnienie posła Mariana Piłkę z Pis-u, ten z wielkim zapałem zaczął wyjaśniać, o co chodzi. Będziemy mieli niedługo, stwierdził, coraz większą liczbę emerytów i coraz mniejszą liczbę osób w wieku produkcyjnym. W związku z tym, że te proporcje zostaną zaburzone, nie będzie komu utrzymywać staruszków. Nasz system emerytalny wygląda zaś tak - kontynuował poseł - że niezależnie od tego, co kto tam sobie odkłada na ZUS, to w rezultacie i tak obecni staruszkowie są utrzymywani ze składek pobieranych od obecnych pracujących, mimo że twierdzi się inaczej. Ta szczerość w gruncie rzeczy może cieszyć. Ale idźmy dalej. Chodzi więc o to, stwierdził poseł Piłka, żeby obecni bezdzietni odprowadzali do…
czwartek, 23 listopad 2006 19:27

Wolna prasa i fałszywa świadomość

Napisał
Od dłuższego czasu toczy się dyskusja na temat tak zwanej wolności prasy i dziennikarskiej odpowiedzialności. Kilka tygodni temu Platforma Obywatelska przygotowała specjalny raport o stanie mediów, w którym zarzuciła pewnym dziennikarzom "reżimowość". W zeszłym tygodniu powrócił do tej sprawy na łamach "Polityki" Daniel Passent, podając listę dziennikarzy w jego mniemaniu rzetelnych oraz listę tych, którzy, jego zdaniem, są sługusami władzy. Osobę Passenta i jego wynurzenia można tu w zasadzie pominąć. Gdyby człowiek ów miał resztki honoru po prostu trzymałby język za zębami, jednak prawdopodobnie wraz honorem utracił również pamięć i nie jest w stanie przypomnieć sobie, jak czerpał profity z wychwalania kolejnych ekip peerelowskiej władzy, włącznie z juntą Jaruzelskiego. Prawdopodobnie dlatego też rzetelność dziennikarska kojarzy mu się z Urbanem, służalczość zaś z Wildsteinem. No cóż. Bez komentarza.
sobota, 21 styczeń 2006 00:00

Ciszej nad tą trumną!

Napisane przez
W pierwszej chwili ludzie byli rzeczywiście zszokowani - duży wypadek w kopalni, mogą być ofiary śmiertelne- może ich być dużo. Kiedy jednak po kilku dniach media nadal unikały wszystkich tematów niezwiązanych z tragedią na Śląsku, nawet najwrażliwsi radiosłuchacze, telewidzowie, czytelnicy i innego rodzaju "użytkownicy" zaczęli się zżymać.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.