Komentarze niedrukowane

piątek, 27 styczeń 2012 03:39

Na pogrzebie przyjaciela Antoniego Gaja

Napisał
(Wrocław, 14 I 2012, cmentarz Grabiszyński we Wrocławiu) Antosiu! Nasz drogi i serdeczny jaworzniacki Przyjacielu! My, twoi współtowarzysze niełatwego wspólnego losu, razem ze stojącymi ze sztandarami naszymi przyjaciółmi z wrocławskich stowarzyszeń kombatanckich oraz z twoimi córkami, piątką wnuków i zięciem, jak również pozostałymi członkami twojej rodziny, przyjaciółmi, sąsiadami i kolegami z różnych lat twojej życiowej ścieżki, z wszystkimi osobami obecnymi dzisiaj i tutaj, pochylamy głowę z najgłębszym szacunkiem nad twoją trumną i nad piękną pamięcią o tobie.
piątek, 27 styczeń 2012 03:31

Parazytyzm

Napisane przez
Ład zaporowy W stanie wojennym kościoły stawały się galeriami, salami koncertowymi, wykładowymi czy teatralnymi. Także dla laicy lewickiej Kościół był schronieniem, wsparciem, dobrodziejem. J. Żakowski tak zapewne przejął się chrześcijańskim miłosierdziem w „Powściągliwości i Pracy”, że stał się zaciekłym antylustratorem. A. Michnik tak zabiegał u ks. H. Jankowskiego o chrzest syna, że później nie pozostało mu nic innego, jak tylko rewanżować się gazetowymi nagonkami na duchownego. B. Komorowski, zatrudniony w niepokalanowskim seminarium, przeszedł do historii jako prezydent, który wezwał do usunięcia Krzyża Pamięci z Krakowskiego Przedmieścia. J. Dworak prowadził bez powodzenia „Przegląd Katolicki”, więc jako przewodniczący KRRiTV blokuje nadawcę katolickiego.
piątek, 27 styczeń 2012 03:23

Trust nobody, czyli anarchia nie jest zła

Napisane przez
Nie wiem, jak Państwo, ale ja osobiście nie lubię być traktowana jak idiota. Nie lubię być prowadzona za rączkę, stawiana przed faktami dokonanymi, uspokajana w stylu „my się tym zajmiemy, nie kłopocz tym swojej ślicznej główki”. Jeszcze większe podejrzenia budzą we mnie deklaracje, że coś dzieje się przecież dla mojego dobra, albo że nic się nie da zrobić. Na zjawiska takie natykam się bez przerwy i z rozmaitych stron. Że różnej maści instytucje komercyjne stosują owe zabiegi, niespecjalnie mnie dziwi. Jestem dla nich ułamkiem procenta targetu, a od tego, jak dalece dam im się prowadzić za rączkę, zależy, ile pieniędzy ze mnie wyciągną, wciskając mi swoje produkty. Na tym ta gra polega, reguły są jasne, a moim zadaniem jest nie dać się nabrać. O wiele bardziej mierzi mnie, kiedy podobne sztuczki stosują instytucje publiczne, z którymi powinniśmy darzyć się wzajemnym…
niedziela, 15 styczeń 2012 11:22

Marna publicystyka, czyli Wykład Geremkowski

Napisał
Na łamach świątecznego wydania „Gazety niekiedy zwanej Wybiórczą” przeczytałem tekst wystąpienia p. prof. Karola Modzelewskiego. Czegoż w nim nie ma: na niecałych dwóch stronach Kaczyński, Lepper, LPR, PRL, Dmowski, populizm, faszyzm, komunizm, neoliberalizm, Front Narodowy, propaganda PiS i obowiązkowy antysemityzm roku ’68... A to wszystko starannie wyprane z jakiejkolwiek nowej myśli, papka komunałów i nieświeże frazesy.
wtorek, 29 listopad 2011 18:51

Kronika nie-kulturalna: Wojna cywilizacyjna

Napisane przez
Blokada demokracji W 1978 roku S. Blumsztajn rozdawał pod kościołem św. Marcina ulotki z okazji 60. rocznicy odzyskania niepodległości. W kilkadziesiąt lat później nawoływał do blokady Marszu Niepodległości, z wykorzystaniem środków właściwych dla bojówkarskich zadymiarzy. Były KOR-owiec przeszedł do historii jako obrońca ul. Marszałkowskiej.
sobota, 19 listopad 2011 13:44

Antyfaszystowski terror

Napisał
Hasła o wolności zamienili w przemoc Zawładnęła nimi ta brutalna siła (…) Apatia „Młodzi faszyści” Już na początku listopada w rozmowach z osobami planującymi wyjazd do Warszawy wyrażałem przeświadczenie, że w tym roku 11 listopada będzie dniem lewackiej przemocy. Nie pomyliłem się, polała się krew, są duże straty materialne. Antyfaszystowscy bandyci sprowadzili posiłki z Niemiec i innych krajów, aby raz na zawsze „rozwiązać kwestię polską”. Na ekranach telewizorów Polacy ujrzeli zapowiedź rewolucji Nowej Lewicy.
sobota, 05 listopad 2011 20:21

Lęk (Baśń)

Napisane przez
– Matko miłosierna. Matko kłamstwa, podłości i wszystkiego ludzkiego kurestwa. Nie odtrącaj! Nie przeklinaj. Błagam! – Dziekan grzbietem dłoni odsunął butelkę. Dno wychyliło się poza krawędź stołu. Wystarczyło dotknąć. Wystarczył milimetr. W środku, rozchybotana wódka tańczyła wesoło. – Ruska czacza – burknął. Zwiesił głowę. Smród przetrawionych papierosów zmieszany z fetorem potu, oblepiał mu gębę. Przed nim, wycelowany prosto w łeb stał pełny kieliszek. – Matko miłosierna. Opiekunko łajdaków, zbrodniarzy, morderców. Ratuj – zakwilił – Oszczędź! Powiedz, powiedz, że żyję. Jeszcze raz mnie oszukaj. Wypił chciwie. Zasapał. Smród nie odchodził. Jak tam, na bagnach. Smród. Spojrzał w okno. Za brudną szybą majaczył porośnięty mchem, niewielki plac. Tuż za nim rosła ściana lasu. Szeleszczący mrok wypełzał z niego na spękane, betonowe płyty. Ten las nie rzucał cienia, on zżerał światło. Kiedy dwa miesiące temu przypłynął na wyspę, zmierzch zapadał po siódmej. Teraz…
sobota, 05 listopad 2011 19:36

Kronika nie-kulturalna: Ku chwale władzy

Napisane przez
Kompromitacja Od czasu gdy premier D. Tusk pozwolił był sobie nawoływać do obywatelskiego nieposłuszeństwa, zachęcając rodaków do niepłacenia abonamentu, co jakoś uszło mu na sucho (działał przecież na szkodę spółek skarbu państwa), kondycja mediów publicznych znacznie podupadła. Jak się okazało, nie na tyle, by nie dyskryminować „Gazety Polskiej Codziennie”, której reklamy TVP nie wyemitowała. Pomijając okoliczność, że odbiorcy – usłuchawszy premiera – tak łatwo zrezygnowali ze swych praw (skoro płacę, to oczekuję realizacji misji publicznej mediów), a nadawcy skomercjalizowali się, to przecież nie ulega wątpliwości, że szeroka debata publiczna została ograniczona, wolność słowa zaś zagrożona (76% ankietowanych uważa, że w życiu społecznym brakuje prawdy). Grubokreskowa demokracja nie zmieniła tradycyjnej trójpolówki politycznej. Politycy realizują swoje interesy (dobrze, jeżeli nie zzewnątrzsterowne), media manipulują, abonenci zaś płacą. Dotychczas zachowywał się jak milicjant podczas przesłuchiwania na komisariacie. Teraz wzbogacił środki wyrazu o przeszywające spojrzenie…
środa, 19 październik 2011 00:28

Kronika nie-kulturalna: Krucjata

Napisane przez
Recykling totalniactwa No, i przydało się nie rozliczenie komuny. Stalinowscy kulturträgerzy hipnotyzują soc-liberalnych mądrali, dla których sztuka jest „narzędziem zmiany społecznej”. Pogrobowcy lewackich bojówkarzy z 1968 roku dorabiają się jako kuratorzy iwentów, zwanych artystycznymi. Ich tolerancja tak wyspecjalizowała się (by nie powiedzieć: stotalniała), że z brukselskiego forum kulturalnego wykluczyli legendarnego Majora Fydrycha z jego Pomarańczową Alternatywą. Impreza odbywała się we wrocławskiej Hali Ludowej, zwanej teraz Halą Stulecia, jakby pojednanie polsko-niemieckie osiągnęło już taki poziom, że na Ziemiach Odzyskanych obowiązuje niemieckie nazewnictwo. O ile gruba kreska w relacjach międzynarodowych przynosi korzyści głównie naszym zachodnim sąsiadom, to przyjęta w kraju daje asumpt do posadowienia brukselskiej kultury płynnego totalizmu. Czyni to utrwalacz władzy ludowej, zresztą funkcjonariusz organizacji przestępczej (jak sejm w swojej uchwale określił Informację Wojskową), Z. Bauman, który swego czasu zestalinizował polską socjologię. Minister B. Zdrojewski dał mu kolejną życiową szansę: zainfekować…

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.