wtorek, 06 kwiecień 2010 12:01

Od Redakcji

Napisane przez
Ktoś we Wrocławiu zwariował. I to chyba na całego. Ponad dwustu demonstrantów z biało-czerwonymi flagami na polecenie władz miasta zostało przez policję zamkniętych w celach za skandowanie... antykomunistycznych haseł.
Zapowiadane są procesy za udział w nielegalnej demonstracji. Tyle że za pretekst do delegalizacji posłużyły właśnie te okrzyki. Nie zdelegalizowano natomiast demonstracji lewackich ekstremistów, występujących z flagami czerwonymi i tęczowymi (pederastów). Zatrzymanych zostało jedynie sześciu antyfaszystowskich bandytów, którzy ciężko pobili dwóch przypadkowych demonstrantów. Co ciekawe, wydarzenia w miarę obiektywnie przedstawiła ?Gazeta Wyborcza?, podczas gdy mistyfikował je dziennik ?Polska?.
 
Sprawie wrocławskiej demonstracji poświęcamy w tym numerze aż trzy teksty nie ze względu na rangę samego wydarzenia, ale dlatego, że stanowi ono bardzo niebezpieczny symptom. Wystarczy oto już nazwać kogoś faszystą, by pod presją poprawności politycznej władze samorządowe skwapliwie odebrały mu konstytucyjne prawa. Całkowicie arbitralnie. Nie ma już znaczenie prawo, ważne, że przypisano komuś określoną etykietkę i podejrzewa się go o nieprawomyślne poglądy. To wystarczy do urzędowej dyskryminacji. Można, niestety, obawiać się stopniowego poszerzania listy epitetów, które automatycznie wykluczą pewne idee i osoby z publicznego funkcjonowania. O ileż prostsza stanie się walka o postęp...
 
Redakcja
Wyświetlony 6200 razy

Więcej w tej kategorii: 12 kwietnia we Wrocławiu »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.