wtorek, 27 kwiecień 2010 13:55

Amerykańska Mamuśka (III) Świętego Króliczka

Napisane przez

Miałam napisać o tym, jak się obchodzi Wielkanoc w Ameryce. Jakie są zwyczaje świąteczne, co się je i co się dzieje w kościołach. No i mam problem: w Ameryce nie ma Wielkanocy. To, co jest, nazwałabym Dniem Króliczka. Żeby nie było tak zupełnie pogańsko, to możemy dodać  Świętego. Dzień Świętego Króliczka.

Najpierw króliczki pojawiają się w sklepach. Trochę może później niż w Polsce, bo między Dniem Świętego Walentego a Dniem Świętego Króliczka jest jeszcze Dzień Świętego Patryka. Święty Patryk stawia Wielkanoc na przegranej pozycji: o ile sam ma ponad miesiąc na zaistnienie w ludzkiej świadomości, o tyle Wielkanocy zostają przeważnie dwa tygodnie, a czasem nawet mniej.

Największe swoje święto Króliczek ma tutaj w Wielką Sobotę. Rozrzuca w parku jajka wypełnione łakociami, które na wyścigi zbierają dzieci. Można sobie z nim zrobić pamiątkowe zdjęcie. I z okazji jego święta przejść się z koszyczkiem po sklepach, w każdym miejscu zaopatrując się w słodycze.

I to by było na tyle.  Gdzieś w międzyczasie można pójść na koncert wielkanocny, z obowiązkowym Hallelujah Haendla. Wielki Piątek świetnie się do tego celu nadaje. W poniedziałek, bez żadnych wodnych ekscesów po drodze, porządny amerykański obywatel wraca do pracy.

(...)

Wyświetlony 4800 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.