wtorek, 27 kwiecień 2010 14:41

Paradoksy państwa opiekuńczego - polityka imigracyjna (cz. 1)

Napisane przez

Decyzją Parlamentu Europejskiego rok 2008 został ogłoszony Rokiem Dialogu Międzykulturowego. Obchody Roku mają na celu zapewnienie równości szans wszystkim mieszkańcom Wspólnoty Europejskiej oraz budowanie partnerskich relacji z krajami członkowskimi i z krajami spoza Wspólnoty. Powstaje jednak pytanie, czy jest to możliwe przy równoczesnym wprowadzaniu przez Brukselę dyrektyw regulujących imigrację, ograniczających wolną wymianę i utrudniających  zawieranie umów.

Europejska polityka imigracyjna

Państwa Wspólnoty Europejskiej zgodnie skłaniają się w kierunku większej ostrożności w przyjmowaniu imigrantów. Projekt reformy imigracyjnej przyjęty przez francuski parlament znosi automatyczną regulację sytuacji prawnej nielegalnych imigrantów, którzy ukończyli dziesięć lat, ogranicza prawo do łączenia rodzin i zawierania mieszanych małżeństw oraz zobowiązuje do podpisania ?umowy o przyjęciu integracji?. Poprawka w zaostrzonej ustawie imigracyjnej przewiduje również wprowadzenie ?fakultatywnych? testów DNA dla emigrantów, którzy chcą przyjechać do mieszkającej już na terenie Francji rodziny.

Wrogość do imigrantów staje się dominującym nurtem również na Wyspach Brytyjskich. Premier Gordon Brown, którego laburzystowski rząd przez lata pozwalał na wysoki poziom imigracji, podczas niedawnego przemówienia do związkowców rzucił hasło brytyjskie miejsca pracy dla Brytyjczyków, za którym ma pójść forsowany przez rząd program podnoszenia kwalifikacji młodzieży i dorosłych poszukujących pracy. Warto podkreślić, że w tym samym czasie 5,5 miliona rodowitych Brytyjczyków żyje poza granicami swojego kraju, głównie w Hiszpanii, Australii i Grecji. W chwili obecnej prawie połowa nowych miejsc pracy tworzonych na Wyspach jest obsadzona przez imigrantów, gdyż często brakuje odpowiednio wykwalifikowanych miejscowych pracowników lub miejscowi robotnicy pogardzają niektórymi pracami, takim jak zbieranie owoców lub opieka nad osobami starszymi.

Polityka ograniczonej imigracji wprowadzana jest stopniowo prawie we wszystkich krajach Wspólnoty. Szwecja ogranicza przyjmowanie przybyszów spoza Europy i próbuje budować społeczeństwo wielokulturowe w oparciu o istniejących już imigrantów. W Holandii obowiązuje konieczność podpisania umowy o integracji przez imigrantów. Najbardziej liberalną politykę imigracyjną prowadzą Włochy i Hiszpania, gdzie taka postawa została wymuszona potrzebami ekonomicznymi.

W tym samym czasie tysiące ludzi z państw Azji i Afryki próbuje co roku przedostać się do państw Wspólnoty Europejskiej nielegalnie, drogą lądową bądź morską. Przekraczanie zewnętrznych granic Wspólnoty jest jednak coraz trudniejsze, co jest efektem lepszego uszczelniania granic. Zadanie to należy do Frontextu, niezależnej agencji w ramach Wspólnoty, która zajmuje się szkoleniem służb granicznych. Franco Frattini, komisarz europejski  ds. sprawiedliwości i bezpieczeństwa, jest zadowolony z pracy swoich ludzi.  Przez osiem pierwszych miesięcy ubiegłego roku było o 72% mniej nielegalnych imigrantów, którzy przedostali się na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie oraz 41% mniej w rejonie Basenu Morza Śródziemnego (Adam Roberts, A special report on migration, The Economist, 5th 2008).

Badania przeprowadzone w listopadzie 2007 r. wykazały, że 55% Hiszpanów uważa pracę migrantów za korzystną dla narodowej gospodarki, podobnie myśli 50% Włochów, 42% Anglików i Niemców, ale tylko 30% Francuzów. Analiza przeprowadzona w specjalnym raporcie o migracji w ?The Economist? pokazuje, że miejscowi pracownicy boją się obcokrajowców, gdyż mogą oni zająć ich miejsca pracy. Napływ imigrantów odbierany jest również jako zagrożenie miejscowego systemu usług publicznych i sytemu podatkowego. Do tej pory osiem krajów ?starej Unii? całkowicie zniosło restrykcje  dla dziesięciu nowych członków Wspólnoty na swym rynku pracy. Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja otworzyły rynek pracy w momencie rozszerzenia Wspólnoty w maju 2004 r. Hiszpania, Portugalia, Grecja i Finlandia zrobiły ten krok w maju 2006 r., a Włochy w lipcu 2006. Pozostałe kraje Wspólnoty mają ma na to czas do końca 2011 r.

To wszystko pokazuje, że problem imigracji we Wspólnocie Europejskiej jest skomplikowany i trudny do rozwiązania. Przy takiej europejskiej polityce trudno mówić o budowaniu partnerskich relacji nie tylko z państwami spoza Wspólnoty, ale również wewnątrz. Powstaje pytanie, co jest przyczyną tego zjawiska oraz jak problem imigracji rozwiązać z etycznego punktu widzenia.

Prawo do emigracji

Restrykcyjna polityka imigracyjna pozostaje w sprzeczności z założeniem katolickiej nauki społecznej, dla której prawo do emigracji nie może być ograniczone przez państwo. Konstytucja Dogmatyczna o Kościele stwierdza, że ludzie są skłonieni różnymi powodami do zmiany miejsca pobytu i sposobu swojego życia (KDK, 6). Jan XXIII w swojej encyklice ?Pacem in terris? stwierdza jednoznacznie, że każdemu człowiekowi winno [też] przysługiwać nienaruszalne prawo pozostawania na obszarze swego własnego kraju lub też zmiany miejsca zamieszkania (PT, 25). Dla papieża jest rzeczą oczywistą, że bycie obywatelem określonego państwa nie sprzeciwia się w niczym temu, że jest on również członkiem rodziny ludzkiej oraz obywatelem owej obejmującej wszystkich ludzi i wspólnej wszystkim społeczności.

Jan Paweł II w swojej encyklice Laborem exercens przypomina to samo nauczanie, że Kościół uznaje prawo każdego człowieka do opuszczenia kraju swego pochodzenia z różnych motywów, żeby szukać lepszych warunków życia w innych krajach (LE, 23) i zasadniczo nie odróżnia migrantów ekonomicznych od uchodźców. To zwrócenie uwagi na emigrację ? jako opozycję do imigracji ? jest odbiciem historycznego kontekstu zimnej wojny, w którym została napisana papieska encyklika o pracy. Ludzie żyjący w ZSRR i w podporządkowanych jemu państwach satelitarnych bloku komunistycznego byli pozbawieni możliwości opuszczenia swoich krajów. Prawo do emigracji byłoby jednak niewiele warte, gdyby nie istniały kraje, jak trafnie podkreślił to później Jan Paweł II w orędziu na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy w 1995 r., które przyjmują imigrantów.

Prawo do emigracji wypływa z trzech oddzielnych zasad katolickiej nauki społecznej: prawa do utrzymania rodziny, pierwszeństwa rodziny nad państwem i prawa do inicjatywy gospodarczej. Kościół naucza, że ludzie mają prawo do prywatnego posiadania dóbr materialnych, które zapewniają ojcu rodziny zabezpieczenie fizycznego, duchowego i materialnego rozwoju rodziny. Z tego wywodzi się również prawo rodziny do zmiany miejsca zamieszkania. Przywilej rodziny do budowania lepszego życia nie może być nigdy ograniczony przez państwo. Z prawem do emigracji blisko jest powiązane prawo do inicjatywy gospodarczej. Ograniczanie tego prawa przez socjalistyczne zarządzanie lub interwencjonizm państwowy niszczy przedsiębiorczość obywateli i jest przyczyną emigracji. Należy tu jednak podkreślić, że przyczyną emigracji może być również restrykcyjna polityka imigracyjna państwa, która najczęściej prowadzi do osłabienia podmiotowości jednostki, ograniczenia wolnej wymiany i swobody umów, co w konsekwencji zmusza ludzi do zmiany miejsca zamieszkania.

(...)

Wyświetlony 3437 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.