wtorek, 27 kwiecień 2010 14:47

Zwycięstwo Maryi

Napisane przez

22 października obchodzić będziemy 60. rocznicę śmierci kardynała Augusta Hlonda. Z tej racji w polskim Kościele 2008 r. został ogłoszony rokiem kard. Hlonda.

 

Ten wybitny Książe Kościoła żył w latach 1881-1948. Drogę realizacji powołania August Hlond rozpoczął w 1896 roku, wstępując do Towarzystwa Salezjańskiego w Foglizzo (Włochy). Po ukończeniu studiów filozoficznych na Gregorianum w Rzymie wrócił do Polski, będąc jednym z protagonistów salezjańskich dzieł wychowawczych dla ubogiej młodzieży na ziemiach polskich. W roku 1905 otrzymał święcenia kapłańskie w Krakowie. W Zgromadzeniu Salezjańskim pełnił wiele ważnych funkcji. W 1922 r. Pius XI mianował ks. Hlonda administratorem apostolskim Górnego Śląska, a po trzech latach ? pierwszym biskupem ordynariuszem nowo utworzonej diecezji katowickiej. W 1926 r. bp August Hlond otrzymał nominację na arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego oraz Prymasa Polski. Rok później został kardynałem. Jako pasterz Kościoła polskiego okazał się wielkim mężem stanu. Był prymasem odrodzonego państwa polskiego po I i II wojnie światowej. Jako pierwszy Prymas Polski otrzymał ze Stolicy Apostolskiej w 1931 roku tytuł protektora emigracji polskiej. W 1932 roku założył Towarzystwo Chrystusowe. Po II wojnie światowej na mocy specjalnych uprawnień papieskich organizował duszpasterstwo na ziemiach zachodnich i północnych. W 1946 roku poświęcił Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Zmarł niespodziewanie 22 października 1948 r. w Warszawie. 9 stycznia 1992 roku Prymas Polski kard. Józef Glemp rozpoczął w katedrze warszawskiej proces beatyfikacyjny Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.
 
Mimo że kard. Hlond był prymasem niezwykle zasłużonym dla dziejów polskiego Kościoła, dotychczas nie ukazała się jego pełna naukowa biografia! Może więc Rok Hlondowski przyczyni się choć w części do pobudzenia pewnej zdrowej debaty publicznej o prymasie Hlondzie. A jest ona koniecznością chwili, ponieważ w związku z procesem Sługi Bożego pojawiają się, szczególnie w Kościele niemieckim, próby opóźnienia lub całkowitego zablokowania procesu. Niektóre grupy Niemców przypisują polskiemu prymasowi ?współwinę? za ich przesiedlenie. Interpretują nominacje administratorów apostolskich w kluczu politycznym, a nie duszpasterskim. Wcześniej pojawiały się absurdalne zarzuty, m.in. o złym traktowaniu wiernych narodowości niemieckiej w diecezji katowickiej i wiele innych. Trzeba mieć wiele cierpliwości w wyjaśnianiu tych spraw, najlepiej przez rzetelne badania naukowe, wsparte modlitwą o rychłą beatyfikację świetlanej postaci naszego prymasa.
 
Niejako na otwarcie Roku Hlondowskiego, Wydawnictwo Salezjańskie z Warszawy postarało się o wydanie niewielkiej książeczki autorstwa ks. Stanisława Zimniaka, profesora z Salezjańskiego Instytutu Historycznego w Rzymie. Autor jest wieloletnim i zasłużonym badaczem życia i działalności ks. kard. Hlonda, zwłaszcza w okresie jego działalności duszpasterskiej w Zgromadzeniu Salezjańskim. Jest też wytrwałym promotorem świętości Sługi Bożego, zaangażowanym bezpośrednio w jego proces beatyfikacyjny. Co jest warte podkreślenia, ks. prof. Zimniak wiele pozycji poświęconych kard. Augustowi Hlondowi wydał w języku włoskim i niemieckim, popularyzując tę postać w tych krajach, a także w Zgromadzeniu Salezjańskim na całym świecie. Tym razem przygotował pozycję przeznaczoną z myślą o czytelniku polskim, w której starał się wykazać ?łańcuch połączeń? ideowych i duchowych między prymasem Hlondem a jego następcą, prymasem tysiąclecia kard. Stefanem Wyszyńskim, które najbardziej uwidaczniało się w duchowym zawierzeniu Maryi powojennych losów polskiego Kościoła, naznaczonych konfrontacją z bezbożnym komunizmem.
 
Zasadniczo książka ks. Zimniaka składa się z trzech rozdziałów. W pierwszym autor stara się ukazać oddziaływanie osobowości Hlonda na Wyszyńskiego, przedstawić korzenie pobożności maryjnej Hlonda i jej ugruntowanie teologiczne oraz przedstawić tło społeczno-polityczne Hlondowskiej wizji ?zwycięstwa przez Maryję?. W rozdziale tym znajdziemy wiele przykładów fascynacji prymasa Wyszyńskiego swoim poprzednikiem i przekonaniem o jego wielkości. Prymas tysiąclecia wielokrotnie wypowiadał się o Hlondzie, jako o Pasterzu, który umiał patrzeć z głęboką perspektywą w dal... Można przyjąć ? jak stwierdza autor ? że opinia Wyszyńskiego wynikała z oceny tego, iż czyny oraz nauczanie Hlondowskie nie tylko przeniknęły duszę polską, ale miały poważny udział w formacji moralnej i intelektualnej społeczeństwa. Z tego względu były one później ważnym punktem odniesienia dla prymasa tysiąclecia, aż do realizacji przez niego programu Kościoła w duchu dziedzictwa Hlonda. W zasadzie od początku pasterzowania w polskim Kościele Wyszyński przywoływał to dziedzictwo, a w miarę upływu lat uznanie dla nieprzeciętnej osobowości poprzednika jeszcze się w nim pogłębiało.
 
Odnosząc się do pobożności maryjnej Hlonda, ks. Zimniak sytuuje ją w nurcie stosowanej i praktykowanej mariologii, ugruntowanej na traktatach wielkich teologów, dokonujących refleksji nad rolą Matki Jezusa w Bożej ekonomii zbawienia. Chociaż Hlond nie pozostawił po sobie mariologicznej spuścizny teologicznej w formie studiów czy chociażby jakiegoś listu pasterskiego jej dedykowanego, to w bardzo licznych pismach Maryję przywoływał. Autor stwierdza, że Hlond był całkowicie pochłonięty Maryją ?biblijną?, która swoje życie zawierza bezgranicznie Bogu. Maryja była dla prymasa wzorem osoby, która w swoich życiowych wyborach szukała tylko i wyłącznie panowania Królestwa Bożego w ludzkich sercach. Z niej chciał czerpać nieustanną inspirację i moc dla swojej posługi duszpasterskiej.
 
Takie przeżywanie duchowej łączności z Maryją i zawierzenie jej wstawiennictwu, stało się podstawą wizji kardynała Hlonda ?zwycięstwa przez Maryję?, którą dalekosiężnie roztoczył w kontekście tła społeczno-politycznego, w jakim Polska znalazła się po II wojnie światowej. Książę Kościoła był przekonany, że nowe czasy będą wymagały nowych ludzi, odrodzonych ewangelicznymi wartościami. Tylko poprzez odnowę duchową i moralną Polska powojenna będzie mogła, zdaniem prymasa, podjąć nowe wyzwania dziejowe.
 
Już w czasie wojennego wygnania, w czasie pobytu w Lourdes, w swoim programowym dokumencie Problem religijny jutrzejszego świata, pisanym z myślą o przygotowaniu się do Millenium Chrztu Polski, Hlond mówił o gruntownym przeoraniu duszy Polskiej. W rzeczywistości powojennej Hlond w swoim nauczaniu mobilizował katolików do przygotowania się duchowego do nadchodzącej rozprawy dziejowej ? walki ideologicznej z marksizmem. Ocena sytuacji politycznej, która dla Kościoła w miarę upływu lat stawała się coraz trudniejsza, upewniała go w przekonaniu, że w walce o wolność jego i narodu trzeba sięgnąć po ?broń nadprzyrodzoną?. W tym przekonaniu trzeba upatrywać genezy poświęcenia narodu Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, którego kard. August Hlond dokonał na Jasnej Górze 8 września 1946 r. W akcie tym nawiązywał wyraźnie do sławnych ślubów króla Jana Kazimierza, złożonych we lwowskiej katedrze w roku 1656. Jak pisze ks. prof. Zimniak, Hlond poprzez ten akt jednoczący Polaków wokół Jasnogórskiej Królowej Polski, chciał im jakby uświadomić, że oto Rzeczpospolitą znów zalewa potop. I tylko przylgnięcie polskiej społeczności katolickiej do Maryi ? co oznaczało radykalną przemianę stylu życia w oparciu o ewangelię Jej Syna ? gwarantuje zwycięstwo. Tę nieugiętą wiarę w skuteczne pośrednictwo Maryi potwierdził prymas Hlond na swoim łożu śmierci, kiedy wezwał naród do totalnego zawierzenia Matce Jezusa i do wytrwałości w pracy apostolskiej.

(...)

Wyświetlony 3787 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.