wtorek, 27 kwiecień 2010 14:51

Objawienia czasów ostatnich

Napisał

40-letnia kobieta, która musiała być bardzo ładną dziewczyną, klęczy z oczami wzniesionymi w górę. Wyraźnie słucha kogoś: od czasu do czasu pochyla się nieznacznie do przodu, by lepiej usłyszeć. Co jakiś czas jej wargi poruszają się: coś mówi, ale widzowie nic nie słyszą. Po dziesięciu, piętnastu minutach rozchyla ręce, po jej twarzy przepływają łzy; pochyla głowę; modli się.

Każdy może to obejrzeć, jeśli włączy wideo umieszczone na stronie www.truveo.com/tag/medjugorje (są tam filmy nawet z marca br.). To Mirjana Soldo, jedna z sześciorga, dziś już od dawna dorosłych, osób odbierających objawienia z tej bośniackiej wioski. Od prawie 27 lat.
 
Są też zapisy z innymi widzącymi, ale największe wrażenie robią te z Mirjaną: być może dlatego, że jej uroda jest ?wielkomiejska? ? ale chyba głównie z powodu całej gamy uczuć, jakie śledzimy na jej twarzy. Na początku jest rozradowana, ale wkrótce jej twarz ściąga się w powadze i wyraźnym smutku; niekiedy zaciska usta, żeby nie płakać.
 
Podobnie jak pozostała piątka, otrzymała 10 ?tajemnic? dotyczących losów świata ? i nie są one radosne. Na tydzień przed ich spełnieniem zostaną wyjawione.
 
To, że objawienia w Medżjugorie nie istnieją w mediach, to nic dziwnego ? jednak ciekawe, że prawie nie ma ich także w mediach katolickich. To prawda, że nie mają oficjalnej aprobaty Kongregacji do spraw Wiary ? nie mogą jej mieć, zanim nie dobiegną końca. Zresztą na początku miejscowi duchowni przesłuchiwali sześcioro nastolatków równie męcząco jak milicja ? jak się poskarżył jeden z nich 1) (Miejscowy biskup nie wierzy w nie ? ale, jak otwarcie przyznaje, nie wierzy też w uznane przez Kościół objawienia w Lourdes i Fatimie).
 
Niemniej w czasach, gdy istniała Telewizja Niepokolanów, mieszkańcy województwa mazowieckiego mogli co tydzień w niedzielę obejrzeć półgodzinny program Dzieci Medżjugorie s. Emanueli Maillard. Był to prawdziwy haust świeżego powietrza w porównaniu z tym, co miały do zaproponowania trzy wielkie stacje. Niestety, skromna telewizja franciszkanów zmieniła właściciela, jej miejsce zajęła TV Puls. Medżjugorie zniknęło ? a w zamian mieliśmy serial z nowoczesną zakonnicą, która się malowała i chodziła w krótkich spódniczkach (i filmy niemal te same, co gdzie indziej...).
 
Jest faktem, że istnieje spora grupa ludzi, która z zadziwiającą gwałtownością występuje przeciw prawdziwości tego niezwykłego fenomenu. Jest to zdumiewające ? albowiem Matkę Boską (jak się przedstawiła) widziało i słyszało także wiele innych osób, w tym również duchowni, a do odwiedzenia Medżjugorie zachęcał sam Jan Paweł II. W dodatku objawienia te, w przeciwieństwie do sławnych przesłań z La Salette i Fatimy, nie zawierają żadnych szczególnych przepowiedni czy bulwersujących treści politycznych. Matka Boska wzywa wszystkich do modlitwy, postu i uczestnictwa we Mszy. Oprócz tego dokonują się niezwykle liczne uzdrowienia fizyczne i duchowe.
 
Chesterton pisze, że cud nie oznacza (...) nic więcej jak tylko swobodę daną Bogu. Kościół wierzy, że i człowiek i Bóg cieszą się swego rodzaju wolnością duchową. Materializm nie pozostawia wolności niczemu w całym wszechświecie. (...)
 
Istnieniu rzeczy nadprzyrodzonych nie przeczy się inaczej jak tylko albo z pozycji antydemokratycznych albo z pozycji materialistycznego dogmatyzmu. Mówi się nam albo, że nie należy wierzyć prostym ludziom ? albo, że wierzyć w nadzwyczajne wydarzenia zwyczajnie nie wolno.2)
 
Często słyszymy o niezwykłym rozwoju medycyny. Jest to z pewnością prawda, jeśli porównać stan obecny do przeszłości ? jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że wciąż ilość uleczalnych chorób nie przekracza 25% wszystkich, jakie trapią ludzi!3)  Dlatego nawet materialiści powinni z życzliwością, a przynajmniej z tolerancją traktować przypadki wyleczeń niewyjaśnionych. Niestety, tak się nie dzieje. Wzorem postawy wobec takich przypadków stało się milczące ignorowanie ze strony środowiska lekarskiego wielkiej liczby uzdrowień w Lourdes. Naukowcy, którzy byli ich świadkami, zachowali swoje wrażenia dla siebie w obawie przed środowiskowym ostracyzmem. Kiedy przypadki te zostały wreszcie udokumentowane przez późniejszego noblistę Alexisa Carrela ? zmuszono go do opuszczenia jego uczelni, a potem Francji (wyjechał do USA).
 
Dziś to samo milczenie obserwujemy w stosunku do fenomenu Medżjugorie, mimo że prof. Bogusław Lipiński z Bostonu udowodnił za pomocą elektroskopu mierzącego promieniowanie jonizacyjne, że w trakcie objawień dochodzi do emisji ogromnej ilości nieznanej nauce energii; przyrząd pokazywał fantastyczną liczbę stu bilionów mR/h. Kolejnym potwierdzeniem niezwykłości tego, co tam się dzieje, były badania ekipy prof. Paolo Ameglio z Wydziału Teorii i Techniki Reaktorów Jądrowych Uniwersytetu Genui: odkryła ona, że w pokoju objawień liczby jonów dodatnich i ujemnych wynoszą nie 250 do 150, jak jest normalnie, lecz 1000 do 700.
 
W Kościele dominują dziś ludzie, którzy zgodzili się na to, by religia była całkowicie odseparowana od reszty spraw publicznych. Najlepszym dowodem jest cofnięcie pozwolenia na badania Całunu Turyńskiego, choć wiadomo, że jego rzekome średniowieczne pochodzenie zostało ogłoszone wskutek błędu technicznego ? a kilkanaście innych czynników wskazuje, że pochodzi on sprzed dwóch tysięcy lat... i z obszaru Palestyny. Co więcej, nie istnieje naukowe wyjaśnienie wizerunku, jaki się na nim znajduje ? poza tym, że został spowodowany gwałtowną emisją nieznanej energii.4)
 
Dowód na to, że Całun okrywał najbardziej niezwykłego człowieka w dziejach, podważyłby jednak dzisiejszą kulturę. Byłby to cios w Wielki Paradygmat, jaki całkowicie zdominował współczesną cywilizację; ten mianowicie, że wiara jest rzeczą prywatną i nie ma nic wspólnego z wiedzą.
 
Dlatego Całun pozostanie w zamknięciu.
 
Nie wiemy, dlaczego wybrani mogą obcować z Jezusem lub Jego Matką ? a innym pozostaje tylko wypełnianie obowiązków religijnych, bez duchowej satysfakcji. Upadki poszczególnych duchownych odpychają wielu od instytucjonalnych religii ? ale praktykowanie duchowości czysto indywidualnej to wypłynięcie w morze bez kompasu i map.5)
 
Dzięki Internetowi, a także książkom s. Emanueli możemy zaznajomić się z setkami świadectw zwyczajnych ludzi (jak również duchownych), których pobyt w Medżjugorie całkowicie odmienił... i którzy opowiadają o własnych prywatnych przeżyciach, jakich tam doznali. Ponad 40 mln pielgrzymów to tylko jeden z wielu owoców, po których, jak każe Ewangelia, mamy poznawać wartość wszystkiego. Żeby znaleźć religijne zjawisko o takiej skali i głębi, trzeba by chyba wrócić do zesłania Ducha Świętego w Jerozolimie.
 
I być może nie jest przesadą twierdzenie niektórych, że mamy do czynienia z najważniejszym wydarzeniem w historii chrześcijaństwa od tamtej chwili (A jeśli tak jest rzeczywiście ? trudno się dziwić rozpaczliwej kontrofensywie wroga).
 
?Łaska wiary?, by posłużyć się teologicznym wyrażeniem, nie spływa na wszystkich. Czemu się tak dzieje pozostaje ? jak i w innych sprawach religii ? tajemnicą. Istnieją jednak świadectwa.
 
 
Przypisy:
 
1 O. Jozo, skazany potem na półtora roku ciężkiego więzienia za opiekę nad nimi, z początku odmówił nawet spojrzenia na postać Matki Boskiej, jaka pojawiła się przed wszystkimi wieśniakami, zamiast sławnego krzyża na górze Kriżevac! Byłem niezadowolony i nie wierzyłem, że to może być Matka Boża.
 
 2 Dobrą ilustracją stosunku ?warstw oświeconych? do zjawisk tam zachodzących jest świadectwo dr. Luisa Frigerio z 1983 r.: Na trawniku przed kościołem zebrała się spora grupka ludzi, którzy klęcząc odmawiali różaniec i wpatrywali się w krzyż na wzgórzu. (...) Nagle stał się biały i fosforyzujący. Potem zaczął ciemnieć, by po chwili zniknąć. Następnie pojawił się biały jak śnieg pionowy słup krzyża ? i przyjął kształt osoby. Była podobna do stylizowanych posągów Matki Bożej.
Nagle wszystko zniknęło i pokazał się cały krzyż. Jego belka była biała, fosforyzująca, a belka poprzeczna ? czarna. Znajdywała się teraz wyżej, formując kształt greckiej litery ?tau?. Potem belka pozioma zaczęła z lekka falować. Zjawisko to trwało ok. 10 minut.
Ludzie w dalszym ciągu odmawiali różaniec. My w pięciu staliśmy zaszokowani. Powiedziałem ?Ręczę, że jeśli opowiemy innym o tym, co widzieliśmy, na pewno uznają nas za nawiedzonych. Profesor literatury dodał: ?Czy ja powiem coś o tym w domu?... Wykluczone! Jeszcze pomyśleliby, że dostałem bzika?.
 
3 Prof. Martin Shapiro z California University, na przykład, stwierdził wprost, że dla czterech najczęściej spotykanych rodzajów raka (okrężnicy, trzustki, żołądka i płuc) nie istnieją żadne przekonujące dane, że chemioterapia w ogóle daje jakieś korzyści.
 
4 Wyniki publikowano w czasopismach naukowych w latach 80. Wielu uczestników tego programu spodziewało się, że te przełomowe badania nie potwierdzą autentyczności Całunu, jako płótna użytego w czasie pogrzebu Jezusa Chrystusa. Tymczasem w miarę publikowania kolejnych wyników pogłębiała sie nie tylko związana z Całunem wiedza, ale i respekt uczonych, którzy zdawali sobie sprawę, że mają do czynienia prawdopodobnie z najniezwyklejszym przedmiotem na świecie. Jego właściwości są tak niezwykle trudne do skopiowania, że nie jest możliwe, aby mógł go wykonać artysta. Musiałby on bowiem posiąść wiedzę z zakresu obrazów negatywowych, spektrometrii, mikroskopii, radiologii, fizjologii człowieka, patologii, hematologii, endokrynologii, medycyny sądowej i archeologii. Nawet dysponując najnowocześniejszą techniką końca XX w. nie można skopiować Całunu.
 
5 Co więcej, osobiste zalety nie są tu żadną gwarancją; kiedyś osoba niezwykłej życzliwości i wielkich cnót (używam tych określeń bez modnej ironii) zaproponowała mi uczestnictwo w hinduskiej ceremonii wdychania dymu z... palących się skrawków nawozu! Ze ściśniętym sercem pożegnałem pośpiesznie trzy samotne starsze panie nad kadzidełkiem...

(...)

Wyświetlony 5200 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.