wtorek, 27 kwiecień 2010 14:54

Legitymizm - historia i teraźniejszość (II): Legitymizm francuski

Napisane przez

Oprócz hiszpańskiego karlizmu największą siłę polityczną, moralną, emocjonalną i intelektualną reprezentował przez długi czas legitymizm burboński we Francji. Kształtował się on w reakcji na uzurpację Domu Orleańskiego po rewolucji lipcowej 1830 roku, broniąc praw starszej linii Burbonów - potomków zdetronizowanego i wygnanego króla Karola X.

Po jego śmierci (w 1836 roku) królem z prawa Ludwikiem XIX był do 1844 roku jego syn Louis-Antoine de Bourbon, diuk d?Angoul?me. Jednak kulminacyjnym momentem historii legitymizmu francuskiego była ostatnia próba (w latach 1871-1873) restauracji monarchii w osobie wnuka Karola X i syna diuka de Berry ? k.z.p. Henryka V (Henri-Charles-Ferdinand-Marie-Dieudonné d?Artois, diuk de Bordeaux, hrabia de Chambord), która nie powiodła się z powodu nieugiętego stanowiska Chamborda w kwestii zachowania barw państwowych ? białego sztandaru Burbonów, zamiast rewolucyjnej tricolore. Po jego bezpotomnej śmierci 24 VIII 1883 roku sukcesja przeszła na ?królów karlistowskich?, czyli potomków ?hiszpańskiej? linii Burbonów, wywodzącej się od Ludwika XIV i panującej w Hiszpanii od 1700 roku, a w bliższym czasie ? od wydziedziczonego w 1833 roku z sukcesji hiszpańskiej Don Karlosa (acz część legitymistów dokonała wówczas ?fuzji? do obozu orleanistycznego, przyjmując ?nacjonalistyczną? interpretację prawa sukcesyjnego, dającą pierwszeństwo książętom Orleańskim).
 
Pierwszym francuskim królem de iure (k.z.p. Jan III) z linii hiszpańskiej był Jean hr. de Montizón, następnie (1887-1909) syn tegoż ? Charles-Marie, książę Madrytu (k.z.p. Karol XI), dalej (1909-1931) syn tegoż ? Jacques, książę Madrytu (k.z.p. Jakub I) i (1931-1936) stryj tegoż ? Alphonse-Charles, książę de San Jaime (k.z.p. Alfons-Karol I vel Karol XII). Po wygaśnięciu linii karlistowskiej od 1936 roku, jako k.z.p. Alfons I, ?panował? były (do 1931 roku) konstytucyjny król Hiszpanii Alfons XIII; następnie (1941-1975) syn tegoż ? Jacques-Henri, książę Segowii i Andegawenii (k.z.p. Jakub II) i (1975-1989) syn tegoż ? Alphonse, książę Kadyksu i Andegawenii (k.z.p. Alfons II). Od 1989 roku ?królem z prawa? Ludwikiem XX jest drugi syn Alfonsa II ? Louis-Alphonse, książę Kadyksu, Turenii i Andegawenii, najstarszy w linii primogenitury żyjący potomek Ludwika Świętego, którego rodowód (przechodząc wstecz Burbonów, Kapetyngów i Robertynów) sięga palatyna Lamberta z epoki Merowingów. Jest on także po matce ? Maríi del Carmen Martínez-Bordiú y Villaverde ? prawnukiem generała Francisco Franco.
 
Wybitnymi przywódcami ruchu legitymistycznego we Francji w XIX wieku byli: Anne-Ferdinand-Louis de Bertier, hr. de Sauvigny (1782-1864), Antoine Berryer (1790-1868), Henri-Auguste-Georges du Vergier markiz de La Rochejaquelein (1805-1867), Roger de Larcy (1805-1882), Alfred-Frédéric hr. de Falloux du Coudray (1811-1986), Jean-Edmond Ernoul (1829-1889), Henri-Simon-Charles markiz de Dreux-Brézé (1826-1904), Alfred Huet du Pavillon (1829-1907), gen. Henri de Cathelineau (1813-91), Joseph du Bourg (1842-1936). Współczesną formą organizacyjną ruchu jest założone w 1957 roku Powszechne Stowarzyszenie Legitymistów Francuskich (Association générale des légitimistes de France), przekształcone w 1974 roku w Unię Kół Legitymistycznych Francji (L?Union des cercles légitimistes de France), na której czele od 2006 roku stoi Hugues Saclier de la Bâtie, który redaguje również ?La Gazette Royale? (dostępną też w wersji elektronicznej na stronie UCLF).
 
Do teorii legitymizmu i badania jego dziejów największy wkład wnieśli: w XIX wieku ? Louis-Gabriel-Ambroise wicehr. de Bonald (1754-1840), François-René wicehr. de Chateaubriand (1768-1848), Pierre-Sébastien Laurentie (1793-1876), ks. Eug?ne de Genoude (1792-1849), Alfred Nettement (1805-1869), Jean-Joseph-François Poujoulat (1808-1880), Antoine Blanc de Saint-Bonnet (1815-1880), Henri Camusat de Riancey (1816-1870), Guillaume Véran (1803-1885); w XX wieku ? Joseph de Cathelineau Montfort (1861-1953), Sixte de Bourbon, książę Parmy (1886-1934), Paul Watrin (1876-1942), Raoul de Warren (1905-1992), Michel Josseaume (ur. 1922), Hervé bar. Pinoteau (ur. 1927), Gérard Saclier de la Bâtie (1922-2006), Guy Augé (1938-1994), Stéphane Rials (ur. 1951), Daniel Hamiche (ur. 1947) i Yves-Marie Adeline (ur. 1960). Idee legitymizmu znalazły też wyraz w twórczości pisarzy tej rangi, co Honoré de Balzac (1799-1850), Jules Barbey d?Aurevilly (1808-1889), Jean hr. de La Varende (1887-1959), Michel Déon (ur. 1919) i Jean Raspail (ur. 1925).
 
Sens ideowy
 
Istnienie legitymizmu ufundowane jest na prawie dynastycznym, zwanym legitymizmem pochodzenia, zgodnie z którym królem jest się nie tyle przez dziedziczenie (gdyż tam, gdzie jest dziedziczenie, może też wystąpić wydziedziczenie), lecz z mocy sukcesji naturalnej, w niezależnej od ludzkiej woli kolejności narodzin. Najstarszy (w porządku primogenitury w linii prostej, a w razie jej wygaśnięcia ? w liniach bocznych) męski sukcesor staje się ?królem z prawa? z chwilą śmierci swego poprzednika, niezależnie od tego, czy zdołał posiąść faktyczną władzę. Następstwo tronu wywodzi się z prawa zwyczajowego, które dopiero w razie kontrowersji (zgłoszenia pretensji przez osobę niepowołaną) artykułowane jest w prawie pozytywnym. Panującym nie wolno zatem dysponować królestwem za pomocą testamentu, gdyż syn zastępuje ojca nie jako spadkobierca (jak w prawie cywilnym), lecz w charakterze następcy. Prawowity sukcesor nie może także abdykować albo uchylać się od przyjęcia należnego mu tronu. Prawowitym sukcesorem nie będzie jednak ten z następców, który nie jest katolikiem, nie urodził się w małżeństwie katolickim lub zawarł związek małżeński niesakramentalny. Wszystkie te określały tzw. prawa fundamentalne (lois fondamentales), będące konstytucją naturalną i wieczystą królestwa Francji, według których korona jest niedysponowalna (indisponible), bo nie stanowi własności króla czy dynastii, lecz niematerialną własność narodu, należącą do całego ciała politycznego królestwa (corps politique du Royaume).
 
Podłożem emocjonalnym legitymizmu jest rojalizm nieprzejednany (royalisme intransigeant) wobec wszelkiej uzurpacji, w imię wierności dynastycznej (fidélité dynastique) w każdej sytuacji. Znane już z antyrepublikańskich powstań bretońskich szuanów hasło legitymizmu brzmiało: A jednak, niech żyje król! (Vive le Roi, quand m?me). Jako człowiek i polityk król może być marny, ale jako zasada metafizyczna (persona mixta) jest osobą świętą i nietykalną: ?jest, bo jest? i nikt nie może odebrać mu jego królewskiej natury i uprawnienia do rządzenia. Nie jest natomiast legitymizm związany w sposób konieczny z jakąkolwiek z doktryn politycznych, chociaż większość jego wyznawców to konserwatyści (tradycjonaliści), ultramontanie i katolicy społeczni. Jako specyficzny typ wrażliwości politycznej i religijnej legitymizm ? zwłaszcza w XIX wieku ? ma ścisły związek z romantyzmem politycznym; jest antymodernistyczny, nostalgiczny (?rojalizm cmentarny?), sceptyczny wobec możliwości ludzkiego intelektu i prowidencjalistyczny: Legitymiści (...) kładą nacisk na dogmat upadku w grzech pierworodny, i cała ich akcja polityczna jest związana z tą ideą (...), że musimy być świadkami doczesnego triumfu zła nad dobrem, a następnie triumfu Boga nad złem 1). Kwintesencję romantycznego prowidencjalizmu wyraził sam Henryk V w liście ostatecznie odmawiającym przyjęcia warunków stawianych przez parlament: Jestem pilotem niezbędnym, jedynym zdolnym zaprowadzić statek do portu, gdyż mam po temu misję i władzę. Skoro Bóg postanowił uratować jakiś naród, dba o to, by berło sprawiedliwości zostało złożone tylko w ręce dostatecznie silne, aby je udźwignąć 2). Dla Chamborda jego osoba była niczym, lecz zasada (monarchiczna) wszystkim (ma personne n?est rien, mon principe est tout); wolał on pogrzebać szansę na tron, niż być królem legitymizowanym przez rewolucję (le roi légitime de la révolution) w królestwie, w którym Chrystus już by nie panował. Dlatego też, z powodu apostazji narodu od wiary katolickiej i wiary monarchicznej, współczesny pisarz (Raspail) powiada, że królestwo Francji nie jest już z tego świata.
 
Teoretycy legitymizmu przeciwstawiają go zwykłemu (pozytywnemu) legalizmowi: Prawowitość (légitimité) jest doskonałością, dobrem absolutnym, niezbędnym; legalizm (légalité) jest konwenansem, dobrem relatywnym, użytecznym 3). Legitymizm (prawowitość) jest ?wertykalny?, ponieważ autorytet królewski pochodzi ?z góry? (od Boga), a nie ?z dołu? (od ludu czy jego emanacji ? parlamentu), co oznacza, że monarcha jest ponad legalnością pozytywną; pojęty jako prawo ożywione (lex animata) lub mówiące prawo (lex loquens), dokonuje ?autoryzacji? prawa pozytywnego, czyli jego oktrojowania. W ujęciu legitymistycznym monarcha nie jest jednak samowładcą, lecz sługą prawa Bożego; nie jest on nawet panem ładu politycznego, lecz tylko jego regulatorem, podporządkowanym prawdziwemu autorowi ? Bogu. Monarchia legitymistyczna jest na wskroś antywoluntarystyczna; ani intronizacja króla, ani jego działanie, nie zawierają nawet ułamka subiektywnej woli. Monarchia to świat prawa obiektywnego, który nie ma w swojej zasadzie niczego ?ludzkiego?, który wyklucza samowolę 4). Właśnie dlatego świat monarchii tradycyjnej jest niezrozumiały dla mentalności nowoczesnej; współczesna, demokratyczna legalność, pochłaniająca prawowitość, jest bowiem wytworem jednej, bądź wielu woli subiektywnych. Stanowienie prawa w demokracji jest jurydyczną transkrypcją woli przypadkowo zgromadzonych indywiduów, które dekretują podług swoich upodobań, bądź kaprysów, co odtąd będzie legalne, a legitymizm przeciwnie ? podporządkowuje wolę każdego, łącznie z królem, prawu transcendentnemu, powszechnemu i niezmiennemu.
 
To, że prawowitość jest ponad ?zwyczajną?, pozytywną legalnością, nie znaczy, by król był od legalności dyspensowany. Natomiast w odróżnieniu od nowożytnego, laicko-liberalnego rozumienia zasady ?rządów prawa?, tradycyjna praworządność nie identyfikuje się z jednolitą legislacją, wyrażającą wolę sztucznie wyabstrahowanej i złożonej w parlamencie ?władzy ustawodawczej?. Monarchia tradycyjna nie zna zasady separacji (podziału) władz, która z legitymistycznego punktu widzenia jest czystym nonsensem: implikuje ona bowiem ich (władz) pierwotną bytową wielość, jako ich naturę. W rzeczywistości są to tylko trzy funkcje władzy, odpowiadające trzem fazom akcji politycznej: 1? namysł/decyzja; 2? zastosowanie; 3? korekta/rewizja 5). Władza musi być jedna i niepodzielna, moralnie i fizycznie.
 
 
Przypisy:
 
1 G. Augé, Actualité du Légitimisme, ?Feuille d`Information Légitimiste? 1994, nr 123-124.
 
2 Comte de Chambord, Lettre á M. Chesnelong, ?L?Union? 27 X 1873.
 
3 L. de Bonald, Essai analitique sur les lois naturelles du l?ordre social, ou du pouvoir, du ministre et du sujet dans la société, Paris 1817.
 
4 J. Barbey, Légitimité et légalité, ?Feuille d?Information Légitimiste? 1993, nr 112/113.
 
5 Th. Corconne, Sur la séparation des pouvoirs, ?Feuille d?Information Légitimiste? 1992, nr 98.

(...)

Wyświetlony 5048 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.