wtorek, 27 kwiecień 2010 14:58

Wojna Domowa w Rosji 1918-1920

Napisane przez

Przez całe lata komunistyczna propaganda określała przewrót bolszewicki z października 1917 r. mianem "Rewolucji Październikowej", dzięki której to "masy ludowe" pod wodzą Lenina obaliły znienawidzony carat. Pogląd, oczywiście, będący propagandowym kłamstwem, wraz z faktem, że władza cara zniesiona została kilka miesięcy wcześniej w wyniku Rewolucji Lutowej roku 1917, w której to bolszewicy odegrali nikłą rolę. Inny z fałszywych poglądów to ten który mówi, że w czasie wojny domowej, która wybuchła w wyniku bolszewickiego przewrotu, walczyły ze sobą dwa przeciwstawne fronty, nazywane niegdyś popularnie Czerwonymi i Białymi.

?Biali? mieli być synonimem wstecznictwa, monarchizmu, zwolennikami przywracania starego porządku, odbierania ziemi chłopom itp. Pogląd ten rozpowszechniany jest przez niektórych historyków po dziś dzień. Tymczasem w latach 1917-1920 trudno było wyznaczyć jakąkolwiek linię frontu, mamy w latach wojny domowej do czynienia z jakimś przedziwnym zjawiskiem pojawiania się przeciwstawnych sobie prądów politycznych, reprezentowanych przez przeróżne siły zbrojne, od zwolenników monarchii, anarchistów, bolszewików, po zwyczajnych rabusiów i bandytów, którzy opanowywali olbrzymie połacie kraju.
 
Naprzeciw siebie stawały siły niezwykle okrutne i brutalne, w terrorze i brutalnych pacyfikacjach widząc najskuteczniejszą metodę walki. Dla bystrego obserwatora Rosja z lat 1917-1920 musiała być zapewne nie teatrem toczącej się wojny domowej, z jednolitą linią frontu, ale obszarem pogrążonym w jakimś bezmiarze chaosu, gdzie co kilkaset kilometrów można było być świadkiem innego frontu walki, można by nawet rzec, że w tamtym okresie w Rosji toczyło się kilka wojen domowych, bez jednolitej linii podziału między siłami ?czerwonych? a ?białych?. Czyli siłami komunistycznymi i jej zbrojnym ramieniem Armią Czerwoną a siłami antykomunistycznymi. Ludność Rosji była w swej przytłaczającej większości nieświadoma, o co tak naprawdę toczy się walka, ba, nawet żołnierze przelewający krew po obu stronach faktycznie często nie bardzo orientowali się, o co się biją. Obie strony w zasilaniu swych szeregów stosowały metodę przymusowego poboru, rekruci często przechodzili, jeśli można użyć takiego kolokwializmu, ?z rąk do rąk?. Często żołnierze, którzy dostali się do niewoli bolszewickiej, byli wcielani do Armii Czerwonej, by walczyć ze swymi niedawnymi towarzyszami broni. Jeśli ponownie dostali się do niewoli którejś z armii walczącej przeciwko bolszewikom, przyłączali się do niej. Wielu z białogwardzistów po dostaniu się do niewoli bolszewickiej wcielono do Armii Czerwonej i wysłano na front przeciwko Polsce.
 
Dla bolszewików wojna domowa miała dwie zasadnicze fazy: w pierwszej dążyli oni do unicestwienia swoich politycznych przeciwników, w fazie drugiej, o której początku możemy mówić w roku 1918 r., rozgorzała walka między siłami militarnymi. Wybitny historyk Richard Pipes twierdzi, że genezy militarnego konfliktu należy doszukiwać się w pokoju brzeskim, zawartym przez Lenina z Niemcami w 1918 r., co spowodowało reakcję kilku tzw. generałów patriotów, dla których był on niczym innym, jak zdradą 1). Tak więc początkowo ruch białych nie miał charakteru antybolszewickiego, a antyniemiecki. Twórcą najbardziej znaczącej formacji zbrojnej białych, nazwanej Armią Ochotniczą, był gen. Michaił Alieksiejew. Obawiał się on destrukcji sił zbrojnych Rosji, które jako wojskowy uważał za podporę państwowości. Chcąc ratować armię, a w zasadzie to, co z niej zostało, udał się na południe Rosji, przekraczając Don, zakwaterował w Nowoczerkawsku. Celem Alieksiejewa po zbudowaniu formacji zbrojnej była kontynuacja walki z Niemcami. Do jego kwatery niebawem zaczęli ściągać carscy generałowie, którzy zdołali umknąć bolszewikom. Jednym z wybitniejszych, który zawitał w Nowoczerkawsku, był gen. Ławr Korniłow. Ten odważny i lubiany przez żołnierzy, aczkolwiek porywczy, wojskowy został później mianowany naczelnym dowódcą Armii Ochotniczej.
 
Na południe Rosji ściągało wielu patriotycznie nastawionych Rosjan chcących walczyć przeciwko bolszewikom, pod koniec stycznia 1918 r. Armia Ochotnicza liczyła ok. 2 tys. Żołnierzy 2), by w lutym mieć na swoim stanie ponad 4 tys. odznaczających się wysokim morale żołnierzy. Ziemie nad Donem, gdzie stacjonowali ochotnicy, zamieszkiwała ludność kozacka, niechętna bolszewikom, bojąca się ich dekretu o nacjonalizacji ziemi, jednak również niechętnie współdziałająca z Armią Ochotniczą. Korniłow na próżno usiłował porwać ich za sobą. Mimo współdziałania z Armią Ochotniczą kozacy stanowili raczej kłopot niźli sprzymierzeńców, ich celem nie była walka z bolszewikami, a raczej dbanie o własne interesy, przez co należy rozumieć liczne grabieże. Raz współdziałali z białogwardzistami, innym razem stanowili dla nich śmiertelne zagrożenie. Korniłow zdecydował o przesunięciu swych sił bardziej na południe, w kierunku Kubania, uważając, że tamtejsi kozacy będą bardziej skłonni do współdziałania. Nie pomylił się, jednak stanowili oni siłę niepewną i zanarchizowaną, o czym można było się przekonać później, podczas dokonywanych przez nich pogromów ludności żydowskiej i grabieży.
 
Korniłow ginie podczas oblężenia Jekaterynodaru 13 kwietnia 1918 r. Po jego śmierci dowództwo nad Armią Ochotniczą obejmuje Anton Denikin. Był to również jeden z wybitniejszych strategów, jednak człowiek nie bardzo zorientowany w zawiłościach polityki, uważający, że oficerowi nie przystoi działalność polityczna. Przedstawiany przez komunistycznych historyków jako krwiożerczy monarchista, był w istocie człowiekiem o dosyć liberalnych poglądach, który nie miał w swoich planach przywrócenia monarchii. Na wiosnę 1918 r., po zajęciu Jekaterynobaru, sytuacja na froncie wojny domowej ? jeśli tak to można określić ? zaczęła sprzyjać antybolszewikom. Bystry obserwator musi ówczesne wydarzenia konkludować wnioskiem, że ruch antybolszewicki rozwijał się na obrzeżach Rosji z dala od jej centrum, gdzie panowali bolszewicy. Trzon wystąpień antybolszewickich stanowili ?obcoplemieńcy?. Bolszewicy opanowali centrum Rosji wraz z jej ośrodkami przemysłowymi, jak Moskwa, Petersburg, dawało im to niezbędną przewagę strategiczną. Mieli również przewagę w uzbrojeniu, jak również w liczebności.
 
Mimo to sytuacja bolszewików w 1918 r. nie była najlepsza ? wydawało się, że dni Lenina i jego popleczników są policzone. Kiedy od południa nacierała armia pod dowództwem Denikina, na Syberii powstawały silne ruchy antybolszewickie. Syberia była specyficznym regionem, z silnymi dążeniami separatystycznymi, sytuację komplikował tam dodatkowo fakt stacjonowania korpusu czechosłowackiego, który opowiedział się po stronie białych. W listopadzie 1918 r. powsta ła tam Armia Ludowa pod dowództwem gen. Kołczaka. Ustępowała ona znacznie pod względem uzbrojenia i morale Armii Ochotniczej, jednak wojsko to szybko rosło w siłę. W marcu 1919 r. Kołczak rozpoczął ofensywę, błyskawicznie prąc do przodu. Bolszewicy, którzy początkowo lekceważyli front wschodni, otrząsnęli się jakby z głębokiego snu, kiedy armia Kołczaka zajęła obszar o powierzchni 300 tys. km kw., dochodząc niebezpiecznie do Wołgi. W marszu tym pomocne Kołczakowi były skierowane przeciw bolszewikom bunty chłopskie w guberniach symbirskiej, samarskiej, kazańskiej i wiackiej 3). Bolszewicy za cenę osłabienia frontu południowego skierowali część dywizji do walki z Kołczakiem, rozpoczynając w kwietniu kontrofensywę.
 
W ciężkich walkach Armia Czerwona spycha Kołczaka za Ural. Wtedy Denikin popełnia omyłkę, decydując się nacierać w kierunku Moskwy ? nie był to jedyny jego błąd. Nacierając na olbrzymim, ponad 700-kilometrowym obszarze, nie pozostawił praktycznie żadnych odwodów, atakował bez należytego zabezpieczenia tyłów. Decyzja ta jest powodem konfliktu z gen Wranglem, który był przeciwny zbytniemu rozciąganiu frontu. Wydaje się jednak, że Denikin nie miał zbyt wielkiego wyboru, zdawał sobie doskonale sprawę, że czas działa na jego niekorzyść, cierpliwość państw sprzymierzonych może się kiedyś wyczerpać, a wraz z nią pomoc militarna w postaci sprzętu i amunicji, od której wojska białych były w dużym stopniu uzależnione.
 
 
Przypisy:
 
1 Richard Pipes, Rosja bolszewików, s. 15.
 
2 Ibidem, s. 19.
 
3 Ibidem, s. 82.

(...)

Wyświetlony 4911 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.