wtorek, 27 kwiecień 2010 15:21

Regulacja dobra na wszystko?

Napisał

Wreszcie PO powoli zaczyna spełniać (a przynajmniej zapowiada, że spełni) niektóre swoje przedwyborcze obietnice. I to te właściwe, które będą miały pozytywne skutki. Czyżby nasza władza zaczęła dbać o zawartość naszych kieszeni?

Mimo protestów koalicjanta z PSL Obywatelska zamierza przedstawić propozycję zlikwidowania budżetowych subwencji dla partii. Corocznie z budżetu na sfinansowanie działalności polskich partii politycznych idzie prawie 100 mln zł. Platforma Obywatelska chce, by partie były finansowane podobnie jak fundacje, poprzez przekazywanie przez Polaków 1 procenta podatku. Ponadto budżet zaoszczędzi w przypadku realizacji propozycji premiera Donalda Tuska, który opowiedział się za zniesieniem Senatu i zmniejszeniem liczby posłów (w ramach tej reformy mają także zostać wprowadzone jednomandatowe okręgi wyborcze). Z kolei w kwestii reformy finansów publicznych Jacek Rostowski, minister finansów, chce ograniczyć udział wydatków publicznych w PKB z aktualnych 42,3 procenta do poniżej 40 procent w 2011 roku oraz zmniejszyć deficyt finansów publicznych do 1 procenta PKB. Czekamy na głębsze posunięcia do poniżej 30 procent. Niestety, możemy zapomnieć o przygotowanych przez Zytę Gilowską, byłą wicepremier i minister finansów, likwidacjach zakładów budżetowych, gospodarstw i rządowych agencji, co Platforma również obiecywała w kampanii wyborczej. Poza tym PO przygotowała wreszcie projekt ustawy, który zakłada wprowadzenie zakazu zasiadania w parlamencie osobom prawomocnie skazanym za przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego.
 
Zarówno premier Tusk, jak i minister Rostowski deklarują, że wkrótce zostanie zaprezentowany plan wprowadzenia podatku liniowego, którego stawka nie jest jeszcze ustalona, ale maksymalnie ma podobno wynieść 18 procent, a może nawet poniżej 15 procent. Ponadto od 2009 roku ma być zlikwidowany szkodliwy podatek od lokat i rachunków bankowych oraz zbędny radiowo-telewizyjny. Niestety, zamiast ostatecznej prywatyzacji mediów publicznych mają one być finansowane poprzez zasilany z budżetu nowy Fundusz Misji Publicznej. Z kolei ulgę dla przedsiębiorców ma przynieść proponowana nowelizacja Kodeksu pracy, zgodnie z którą będą płacić swoim pracownikom 80 procent wynagrodzenia tylko za pierwsze 14, a nie, jak dotychczas, 33 dni zwolnienia lekarskiego. Ponadto firm zatrudniających mniej niż 10 osób nie będzie obowiązywać większość szkodliwych przepisów ograniczających zwolnienia pracowników. Tylko dlaczego nie rozszerzyć tego na wszystkie przedsiębiorstwa, skoro jest to tak korzystna zmiana? Miejmy nadzieję, że politycy nie ugną się pod presją bezmyślnych związków zawodowych, które już zapowiedziały protesty. W sposób korzystny dla przedsiębiorców zaczynają także myśleć polscy samorządowcy. Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy, w projekcie uchwały zaproponował zwolnienie z opłaty zgłoszenia o dokonanie wpisu i zmiany wpisu do ewidencji działalności gospodarczej.
 
Unia Europejska też czasami jest przyjazna dla przedsiębiorców i obywateli. Mianowicie Parlament Europejski przyjął pakiet legislacyjny, zgodnie z którym towar sprzedawany w jednym kraju członkowskim musi być dopuszczony do obrotu także w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Dzięki tym liberalizującym przepisom w zamian za zgodę na import, poszczegól ne kraje członkowskie nie będą mogły się domagać od przedsiębiorców różnego rodzaju certyfikatów. Z pewnością spowoduje to obniżenie cen importowanych towarów.
 
Niestety, nie wszyscy politycy dbają o kieszenie podatników. Ministerstwo Środowiska zapowiada zmianę ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, która obok istniejącej już tzw. opłaty recyklingowej wprowadzi dodatkową tzw. opłatę depozytową uiszczaną przy zakupie nowego produktu. Z kolei Sejm zamierza obłożyć 7-groszową akcyzą gaz ziemny do samochodów. Ponadto planuje się wprowadzić wyższą składkę na KRUS dla najbogatszych rolników. Znowu społeczeństwo dzieli się na gorszych i lepszych, tak jak w przypadku progresywnego podatku dochodowego.
 
Czyżby ruszała prawdziwa prywatyzacja służby zdrowia? Władze Katowic jako pierwsze w Polsce za 12 mln zł sprzedały przynoszący straty szpital urologiczny, który został kupiony przez pracujących w nim lekarzy. Wypada tylko przedsiębiorczym medykom życzyć sukcesu. Jak zapowiada Ministerstwo Skarbu Państwa, ma także ruszyć prywatyzacja polf zajmujących się produkcją leków, które pozostając w państwowych rękach, cały czas tracą rynek na rzecz prywatnej konkurencji.Z kolei politycy PO chcą przez giełdę sprzedać jeden kanał telewizji publicznej. Powstaje pytanie: dlaczego tylko jeden?
 
(...)
Wyświetlony 4847 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.