wtorek, 27 kwiecień 2010 17:23

Nianie pozostaną w szarej strefie

Napisał

Czyżby nasza władza coraz bardziej ograniczała nasze i tak już podeptane przez eurourzędników wolności? Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, chciałaby, aby jej urząd regulował treści umieszczane w Internecie oraz w telefonach komórkowych.

Rząd, w osobie Zbigniewa Ćwiąkalskiego, ministra sprawiedliwości, chce ponownie wprowadzić limity przyjęć na aplikacje adwokackie, radcowskie i notarialne, co jeszcze bardziej umocni prawniczy monopol, nieco poluzowany za rządów PiS. Z kolei Ewa Kopacz, minister zdrowia, zamierza podpisać restrykcyjny projekt rozporządzenia w sprawie warunków wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych wydawanych bez przepisu lekarza, który spowoduje, że nie będzie możliwa sprzedaż leków przez Internet, co zwiększyłoby konkurencję na tym rynku, a pacjenci mieliby dostęp do tańszych leków. Resort zdrowia chce w inny sposób zmusić firmy farmaceutyczne do konkurencji cenowej. Mianowicie Krzysztof Grzegorek, wiceminister zdrowia, proponuje, by producenci leków, którzy chcą dostać się na listę refundacyjną, musieli licytować ceny swoich leków na aukcjach internetowych. I bardzo dobrze, bo jak na razie, to leki są niebotycznie drogie, gdyż firmy farmaceutyczne wydają olbrzymie kwoty na przekupywanie lekarzy przeróżnymi sposobami, by ci przepisywali pacjentom akurat ich specyfiki. Może choć trochę się opamiętają, jeśli zmniejszą im się zyski, które teraz osiągają kosztem podatników. Z drugiej strony, być może, ukróci to afery związane z pokątnym dopisywaniem medykamentów na listę.

Urzędnicy nie chcą wypuszczać z ręki władzy nad przedsiębiorcami. Pakiet Szejnfelda, który miał zlikwidować bariery dla przedsiębiorczości, jest blokowany przez urzędników średniego szczebla w kilku ministerstwach, którzy zgłosili do niego ponad 300 poprawek. Dyrektorzy departamentów i naczelnicy nie chcą tracić wpływu na przedsiębiorców, bo przecież w ten sposób mogą żądać ?gratyfikacji? finansowych za załatwienie koncesji czy zezwolenia. Podobnie biurokraci z ministerstwa finansów odsuwają najbardziej oczekiwane przez biznes zmiany w podatku VAT, co według ekspertów spowoduje, że nasz kraj nadal będzie przegrywać w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej z innymi państwami Europy. Jak na razie przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej przewiduje, że przedsiębiorca, który nie zatrudnia pracowników, będzie mógł zawiesić działalność na okres do 24 miesięcy. Dlaczego zasięg działania tej zmiany jest tak bardzo ograniczony i nie obejmuje wszystkich rodzajów prowadzenia działalności gospodarczej? ? tego rząd nie wyjaśnia. Ale chociaż w drugim kwartale br. resort gospodarki zamierza wprowadzić zasadę ?jednego okienka? i zmniejszyć kontrole w przedsiębiorstwach. Tymczasem Janusz Palikot, szef specjalnej komisji sejmowej ?Przyjazne Państwo?, podobno robi wszystko, by w zapowiadanym terminie było gotowych około 200 nowelizacji ustaw, walczących z rządową biurokracją. Czekamy z niecierpliwością na wynik tych prac i z nadzieją na szeroką deregulację gospodarki, bo tylko w ten sposób można rozbujać gospodarkę, jak to swego czasu udało się zrobić w Nowej Zelandii ? właśnie dzięki niemal rewolucyjnemu uwolnieniu tamtejszej gospodarki z biurokratycznych kajdanów.

Niestety, kolejne bzdurne regulacje nadchodzą za to z Brukseli. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej od 11 marca br. na terenie państw członkowskich tzw. Unii Europejskiej nie będzie można sprzedawać... zapalniczek bez odpowiednich zabezpieczeń, co ma rzekomo zmniejszyć ilość pożarów wywołanych przez dzieci. Ponadto eurodeputowani, w tym także polscy, w ramach walki z supermarketami, a tym samym szkodząc konsumentom, chcą unijnego zakazu kupowania od rolników po cenach niższych niż koszty produkcji oraz ustalenia na 8 procent maksymalnego limitu udziału w rynku dla danej sieci supermarketów. W ten sposób sztucznie ogranicza się konkurencję, a co za tym idzie ? powstrzymuje się spadek cen artykułów w sklepach, które byłyby niższe w sytuacji nieskrępowanego wolnego rynku.

(...)

 

 

www.tomaszcukiernik.pl

Wyświetlony 4284 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.