wtorek, 27 kwiecień 2010 19:46

Świętość fundamentem państwa

Napisał

Na wstępie "ostrzeżenie" - monografia poświęcona św. Stefanowi I to licząca grubo ponad siedemset stron sporego formatu naukowa "cegła".

Można z góry domniemywać, że przeczytają ją, niestety, tylko nieliczni, przede wszystkim prawdziwi miłośnicy Węgier i katoliccy tradycjonaliści. Ale to jest właśnie piękne, że są wydawnictwa gotowe do publikowania ważnych tytułów, które poruszą jedynie elitę i zapewne nie okażą się oszałamiającym sukcesem wydawniczym. Tym bardziej pragnę zwrócić uwagę naszego środowiska na to niewątpliwie interesujące dzieło.

Autorem monografii jest zmarły w 2001 roku czołowy węgierski mediewista, György Gyöffry. Prace nad tą syntezą trwały kilkadziesiąt lat i w pierwotnej postaci zostały ukończone w 1977 r. Wbrew tytułowi, książka nie ogranicza się do przybliżenia czytelnikom postaci pierwszego króla Węgier, lecz jest szeroką i bardzo szczegółową panoramą dziejów tego kraju, podboju i zagospodarowania terenów od Adriatyku po Tatry i kształtowania się madziarskiej państwowości oraz lokalnego Kościoła. Częściowo wynika to z faktu, że na podstawie nielicznych zachowanych źródeł trudno byłoby napisać dosłownie pojętą biografię. Praca mediewisty to przede wszystkim żmudne oddzielanie prawdy od przeinaczeń, dokumentów autentycznych od fałszywych lub ?poprawionych? przez nadgorliwych kopistów. Dlatego też autor nie ukrywa przed czytelnikami (wśród których dominować będą zapewne również historycy) problemów badawczych, domysłów i prób uogólnień. Efektem, w miejsce biografii sensu stricto, jest więc polityczna, społeczna i ekonomiczna historia Węgier od IX do XI wieku.
Pierwsza, obszerna część książki to rozprawa o pochodzeniu, historii i strukturze plemion pogańskich, z których miał kształtować się naród. Dowiadujemy się z niej o wędrówkach Prawęgrów, przybyciu na Nizinę Panońską (zdobyciu ojczyzny), łupieżczych najazdach, stosunkach ze Świętym Imperium, Bułgarami i Wschodnim Cesarstwem Rzymskim, a przede wszystkim, jak doszło do tego, że ród Arpadów stał się dynastią książęcą i królewską. Arcyważnym elementem tworzenia państwa była, oczywiście, chrystianizacja. Początkowo punktem odniesienia dla nowej tożsamości religijnej stał się Konstantynopol, następnie jednak Panonię zdominowało chrześcijaństwo łacińskie. Rodzina książęca przyjęła chrzest z Rzymu. Wiara katolicka już po kilku dziesięcioleciach obecności na Węgrzech wydała olśniewające owoce w postaci świętych: Stefana i jego syna Emeryka.
Część druga poświęcona jest właśnie pierwszemu królowi Węgier. Tron książęcy objął w 997 r. Trzy lata później papież Sylwester II przesłał mu koronę, która umożliwiła Węgrom zajęcie miejsca wśród suwerennych państw ówczesnej Europy. Poznajemy monarchę jako wybitnego przywódcę politycznego, dalekowzrocznego wodza, sprawiedliwego, lecz miłosiernego prawodawcę, administratora, a zwłaszcza oddanego syna Kościoła. Był to mąż stanu, który świadomie realizował średniowieczny ideał władcy, pozostając w bliskich relacjach z najświatlejszymi umysłami swoich czasów. Wśród zasług autor podkreśla, że św. Stefan umożliwił pielgrzymom bezpieczniejsze niż na innych szlakach przejście do Ziemi Świętej. Z podróżującymi często spotkał się osobiście i obsypywał ich bogatymi darami. Dla monarchistów z pewnością interesujący będzie opis rytu koronacyjnego, jak też wskazówki dotyczące sprawowania władzy, jakie św. Stefan przygotował dla syna. Tradycjonaliści zapewne zwrócą uwagę na informacje o liturgii stosowanej przez Kościół węgierski. W I połowie XI wieku administracja kościelna zakorzeniła się trwale na obszarze całego kraju. Warto też zapoznać się z rozdziałem poświęconym sztuce, która miała wymiar religijny i służący również apoteozie monarchii.
Z oczywistych powodów nie mogło zabraknąć informacji na temat kanonizacji Stefana I, jak też późniejszego wyniesienia na ołtarze św. Emeryka. Przebieg i tempo procesu zależało w dużej mierze od sytuacji politycznej w Europie (walka Grzegorza VII z Henrykiem IV). Przy okazji lektury jest to również okazja do obalenia lansowanych przez lewicę bajań, jak rzekomo papieże bez słowa sprzeciwu czy zastanowienia kanonizowali wybitnych monarchów na polecenie ich następców. Przeciwnie! Świętość musiała być za każdym razem udokumentowana, zarówno przez relacje spisane, świadectwa ustne, jak i przede wszystkim przez udowodnione cuda. Nic nie działo się pochopnie ani na czyjkolwiek rozkaz. Kanonizacja była końcem długotrwałego procesu, który w świadomości poddanych świętego króla zaczynał się już za jego życia, kiedy dawał on niezliczone dowody pobożności, przywiązania do Wiary, pokory i podporządkowania się Woli Bożej. W przypadku Stefana I wyeksponować należy, jako najważniejszy rys jego osobistej religijności, pogłębione nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Zmarł w dzień Wniebowzięcia w 1038 r.
Trzecia część, poświęcona okresowi po śmierci św. Stefana, zainteresuje przede wszystkim specjalistów od historii społecznej i lingwistyki historycznej. Przeczytać w niej można bardzo wnikliwe rozważania na temat średniowiecznego rolnictwa, tworzenia się zaczątków późniejszej arystokracji, kategorii ludności wiejskiej, nowych, chrześcijańskich struktur społecznych, przenikania się języków, terminów i wzorców organizacyjnych. Są to zapewne zagadnienia, które niezbyt ?elektryzują? potencjalnych odbiorców, ale żadne państwo nie opiera się przecież wyłącznie na armii i duchowieństwie.
Podsumowując: książka jest opisem epoki przełomu cywilizacyjnego, w ramach którego autor szczegółowo przedstawił państwowotwórcze zjawiska społeczne i ekonomiczne. Na tym tle została wyeksponowana wybitna postać świętego monarchy, patrona wszystkich chrześcijan w Kotlinie Karpackiej. Bez niego Węgrzy byliby z pewnością innym narodem. Jego osoba po raz kolejny każe uznać słuszność powiedzenia, że patrzymy dalej tylko dlatego, iż stoimy na barkach olbrzymów. Przykład Stefana I potwierdza, że państwo i Kościół muszą się wspierać i współdziałać, albowiem monarchia bez Boga najzwyczajniej nie miałaby sensu, byłaby tylko żałosną tyranią.

 

György Gyöffry, Święty Stefan I, król Węgier, tłum. Tomasz Kapturkiewicz. Warszawa 2005.

Wyświetlony 3341 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.