wtorek, 27 kwiecień 2010 20:06

Kamienne tablice

Napisane przez

To, co dobre = wzbogaca człowieka. To, co złe - niszczy go. Jeśli mam rację, nieszczęścia współczesnych człowiekowatych upatrywać należy w zatraceniu zdolności do odróżniania jednego od drugiego.

Jak to przed laty ujmował George Bernard Shaw, Ludzkości zagraża niedobór wody i nadmiar idiotów. I nic się nie zmieniło, chyba na gorsze: słodkiej wody coraz mniej, za to idiotów przybywa. Otacza nas świat, na którym patologia do spółki z pseudotolerancją zawłaszczyły przyzwoitość, grzech rozbiegł się po ulicach, anormalność przewlekła stała się zaś normą.

Szlag trafia rozum, sens i zdrowy rozsądek, ludzkość ogarnia powszechnie akceptowany absurd. Odrzuciwszy szeroko rozumianą tradycję, człowiek ?nowoczesny?, zafascynowany tak zwaną demokracją, popada w obłęd, notorycznie akceptując postawy oraz zachowania mające niewiele wspólnego z etyką i moralnością, za to sporo z dziecięcym infantylizmem. I niczym dziecko nie umie dostrzec konsekwencji odłożonych w czasie.
Wczesną jesienią tego roku przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering wygłaszał w Krakowie odczyt, poświęcony idei europejskiej integracji. Niespodziewanie ktoś z obecnych w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Jagiellońskiego zaproponował, by zamiast Traktatu Reformującego z załącznikiem w postaci Karty Praw Podstawowych, jako wspólny system reguł dla Europy przyjąć dziesięć przykazań. Proszę sobie wyobrazić, sala odpowiedziała owacją. Szkoda, że dostojny gość nie stanął na wysokości zadania i nie odważył się skomentować tej na poły żartobliwej, na poły poważnej propozycji. Najwyraźniej oczywiste walory postulatu uniemożliwiły mu polemikę, skutecznie zamykając usta. Wkrótce potem opuścił aulę. Co ciekawe, Poettering, najwyraźniej zdumiony przebiegiem wydarzeń, zrezygnował z pozostałych, zaplanowanych na ten dzień spotkań, udając się prosto na lotnisko.
Na kanwie powyższego obrazka warto sobie uświadomić, że podstawowym odniesieniem, mocniej nawet: jednym z dwóch fundamentów kształtujących naszą kulturową i cywilizacyjną tożsamość, jest chrześcijaństwo ? czy nam się to podoba, czy nie (drugim fundamentem są nauki przyrodnicze). Stąd nachalne propagowanie wielu opcji światopoglądowych jednocześnie, czyli tak zwana wielość światopoglądowa, określana też mianem ?multikulturowości?, to postawa stricte schizofreniczna. A to, gdyż nie można być cywilizowanym na kilka sposobów.
Jeszcze gorzej, gdy człowiek zaczyna ustalać co dobre, a co złe, wedle własnego widzimisię, choćby dekretowanego najbardziej demokratycznie. W tej sytuacji werbalizowanie zapewnień, że jest to ?niezbędnie konieczne? dla ?ukształtowania pełni człowieczeństwa?, oznacza, że cywilizacja, którą człowiek ów reprezentuje, chyli się ku upadkowi.
(?)
Krzysztof Ligęza

Wyświetlony 3209 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.