wtorek, 27 kwiecień 2010 20:35

Powrót do Rywinlandii

Napisane przez

Nawet dalece powierzchowna analiza sytuacji politycznej w kraju rozpościerającym się między Odrą a Bugiem pozwala na progu AD 2008 twierdzić, że postkomunistyczna oligarchia oraz wykreowany pod okrągłym stołem establishment, jeszcze do niedawna śmiertelnie przerażeni radykalną i realną walką z patologiami III RP, wyraźnie odzyskują oddech.

W tych okolicznościach niespecjalnie dziwi, że niektórzy Polacy pocieszają się starym dowcipem: co prawda, aktualnie przeżywamy chaos, ale lada moment Heniek przyniesie pół litra.

Fakt, może przyniesie, lecz marna to rekompensata.
Niestety, działania rządu Donalda Tuska są wyrazem swoistego manifestu ludzi kształtujących życiowe cele w powietrzu, bez wsparcia w fundamentach. Budujących przyszłość swoją i swoich dzieci bez niezbędnej refleksji, choćby tej poświęconej tożsamości. Realizujących interesy zdefiniowane materialnie, ale nie politycznie. Być może, aktualnym włodarzom Polski nie sposób odmówić inteligencji, ale niektórym z nich inteligencja odebrała rozum, inni zaś, szczycący się inteligencją, nie mają za grosz charakteru.
Tymczasem przysłowiowa michnikowszczyzna przywraca przeszłość, nie oglądając się przy tym literalnie na nic. Nie oglądając się do tego stopnia, że o przyzwoitości w tym kontekście wspominać nie wypada. Nie ma mowy o imponderabiliach czy zatroskaniu w sferze politycznych pryncypiów. Nie ma mowy o polskiej racji stanu. Ot, nastały czasy pełne cudów ? wspaniałe czasy dla pokolenia odwróconego plecami do narodowej aksjologii.
Mało tego. Przez kolejne miesiące tego roku będziemy mieli okazję obserwować, jak konfraternia zwolenników okrągłostołowej zmowy ?broni demokracji? w Polsce. Jak horda akolitów czerwonego robactwa zwiera szeregi, wydyma policzki i dmie pustosłowiem, wykorzystując kłamstwo, tak jak żagiel wykorzystuje wiatr. Ludzie, którzy swoje pozycje zawdzięczają wszechobecnej patologii, czynią wszystko, aby wróciło stare. I stare wraca. Tam, gdzie tylko to możliwe, rezygnuje się z reform zapoczątkowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Tam, gdzie to niemożliwe, powrót do Rywinlandii zajmie nieco więcej czasu. Tak czy siak, nie miejmy złudzeń: Platforma Obywatelska realizuje zatwierdzone przez wyborczych sponsorów scenariusze, zapewniając polityczno-biznesowym elitom PO-landii miękkie lądowanie po kilkunastu miesiącach PiS-owskiego ?horroru?.
Koniec taniego efekciarstwa przy aresztowaniach osób wywodzących się z ciężko pracującej elity polityczno-gospodarczej tego kraju! Złodziejstwo publicznych pieniędzy? Korupcja? Przepraszam, a jak to się pisze? Walka z patologią? Z jaką patologią? Żadnej patologii nie było! Rozsadnikiem patologii było Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wszak to stamtąd wywodzili się żądni krwi siepacze Mariusza Kamińskiego, wbrew prawu i przyzwoitości wystawiający na pokuszenie nieszczęsną posłankę Platformy Obywatelskiej, Beatę Sawicką!
Dość bezmyślnej, niepotrzebnie jątrzącej aktywności Instytutu Pamięci Narodowej! Lustracja i dekomunizacja? A komu to potrzebne? Edukacja oraz pamięć o zbrodniach komunistycznych? Dość spoglądania przez ramię w przeszłość, gdy z żywymi trzeba naprzód iść... rzecz jasna po rozliczeniu niegodziwości reżimu kaczystowskiego.
(?)
Krzysztof Ligęza

Wyświetlony 4824 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.