czwartek, 29 kwiecień 2010 19:37

Pożegnanie z filozofią?

Napisane przez

Filozofia XX wieku zdradza charakterystyczny rys rezygnacji z wyższych, by tak rzec, aspiracji, rys pewnego sceptycyzmu i minimalizmu.

Niewątpliwie pod wpływem doświadczeń totalitarnych, które stały się miarą naszych czasów, wycofała się w bezpieczniejsze i bardziej sprawdzalne rejony myśli praktycznej, pragmatyzmu, metodologii nauk lub filozofii politycznej, redukując często swój zasięg do socjologii, psychologii lub politologii. Rezygnacja z metafizyki zbiega się też z wpływem ideologii rewolucyjnych, takich jak marksizm czy nihilistyczna myśl Nietzschego, które miały niewątpliwy wpływ na powstanie ruchów totalitarnych. W filozofii posttotalitarnej panuje więc swoisty kompleks ideologiczny, obawa przed maksymalizmem ideowym, który mógłby być uznany za filozoficzny fundamentalizm. Wiek XX był wiekiem ideologii, ostatni filozofowie tego wieku wolą więc uprawiać swą myśl na pograniczach różnych dziedzin poznania albo też dokonują reinterpretacji dotychczasowych rezultatów myśli filozoficznej, co nazywa się ładnie historią idei, albo też uprawiają po prostu filozofię polityczną, interpretację głównej tendencji także w nowym wieku, czyli polityki.

Karl Popper, teoretyk wiedzy i nauki, w swym klasycznym już dziele ?Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie? przedstawił krytyczną analizę dotychczasowych idei społecznych, od Platona począwszy, aż do Marksa, formułując własną teorię społeczeństwa liberalnego, jako odpowiedź na zagrożenia totalitarną tyranią. Sformułował przy tym warunki dobrego ustroju, którym ma być demokracja, ale liberalnie poprawiona po doświadczeniach faszyzmu i komunizmu. Wszak i one miały demokratyczną legitymizację. Demokracja wolnych i odpowiedzialnych obywateli i ?demokracja ludowa?, po przemianach cywilizacyjnych XX wieku, masowa, podatna na wszelkie ideologie i utopie, możliwa do sterowania, to dwa różne ustroje pod tą samą nazwą. Demokracja zatem nie wyklucza tyranii. Wolność polityczna ? powiada Popper ? nie tyrania, dyktatura ani despotyczna władza ? jest społecznym warunkiem życia ludzi moralnie odpowiedzialnych. Społeczeństwo otwarte to racjonalny projekt ustroju demokratycznego, opartego przede wszystkim na wolności jednostki, wolności poglądów i przekonań, na rządach prawa, które reguluje stosunki międzyludzkie, i tworzące wspólne instytucje, zapobiegające tyranii jakiejkolwiek władzy, która chciałaby wymknąć się spod kontroli.
Popper zaczął pisać swą pracę pod koniec lat 30. właśnie pod wpływem totalizmów dochodzących do władzy. Najciekawsza w jego dziele jest krytyczna analiza korzeni totalitaryzmu w całej myślowej tradycji europejskiej, od Platona począwszy i jego utopii idealnego państwa. Skupia się jednak bardziej na bliższych źródłach tendencji totalitarnych w XIX i XX wieku, na filozofii Hegla i ideologii Marksa, co ładnie nazywa ?filozofią proroczą?. Zastanawia się, dlaczego marksizm miał taki wpływ także na europejskie elity intelektualne. Okazał się bowiem, dość paradoksalnie, wiarą w swoisty ? mimo wszystko ? fatalizm historii, oparty na odkryciu rzekomo naukowych, uniwersalnych praw kierujących dziejami ludzkimi i rozwojem społeczeństw, praw obiektywnych i pewnych, dzięki poznaniu i zastosowaniu których będzie można stworzyć nowe, sprawiedliwe społeczeństwa. W przedmowie do polskiego wydania swego dzieła Popper napisał: Wielkie zagrożenie, jakie niesie ze sobą marksizm, polega na jego ? rzekomo naukowym ? przewidywaniu historycznym: Marksizm przewidywał, że epoka socjalizmu (czy komunizmu ? subtelności terminologiczne nie są istotne) nadejdzie z całą pewnością. Płynął stąd niezawodny wniosek: pewne zwycięstwo socjalistycznej rewolucji robotników stanie się początkiem świata społecznego, w którym będzie tylko jedna klasa. W poprawność tego wniosku wierzyły niezliczone rzesze intelektualistów; byli wśród nich wybitni fizycy, chemicy, biologowie. Panowało przekonanie, że jeżeli argumentacja jest poprawna, to mamy niekwestionowany obowiązek uczynić wszystko, aby przyspieszyć nadejście socjalizmu, aby jego nieuchronne panowanie mogło dokonać się możliwie najłagodniej i pokojowo. Taka była wielka intelektualna i moralna potęga marksizmu.
Popper poddaje krytycznej analizie rozmaite filozofie i wizje historii, zakładające jej wyższy porządek, cel i sens, często ponadludzki i nadprzyrodzony, jak w chrześcijaństwie, albo też świeckie, jak ideologie rewolucyjne z marksizmem na czele ? analizuje z punktu widzenia sceptyka i racjonalisty. Na pytanie, czy historia ma jakiś sens, jakiś cel sam w sobie i wewnętrzny porządek, który można poznać i wypełnić, zrealizować, odpowiada negatywnie. Ale też, jaki miałaby mieć sens, jeśli autor zakłada możliwość stworzenia społeczeństwa w pełni otwartego, czyli takiego, którego głównym celem jest strzeżenie wolności politycznej i kontrola władzy. Wolność, jako wartość nadrzędna, nie mogłaby być przecież ograniczona nawet przez jakiś sens czy porządek, jakiś ład, który dla wielu ma nie tylko wymiar społeczny i polityczny, ale też naturalny, a nawet nadprzyrodzony.
Mocną stroną myśli Poppera jest krytycyzm wobec wszelkich uroszczeń totalitarnych i wnikliwa analiza ideologii, które do tego przygotowywały, choć trzeba stwierdzić, że jest on dużo bardziej krytyczny wobec Platona niż wobec Marksa, co jest myśleniem raczej ahistorycznym i prezentystycznym.
Ale słabszą stroną jest swoista wiara w autonomiczny rozum, w oświeceniowy w istocie racjonalizm. A przecież ten rozum nie raz dał się łatwo oszukać w rozmaitych utopiach i przekonywających ideologiach, a do tego niejednej z nich dostarczał uzasadnień i argumentacji. Wizja Poppera społeczeństwa otwartego jest również utopią, tyle że dość ostrożną, opartą na oświeceniowym racjonalizmie, który przecież także został zweryfikowany przez doświadczenia totalitarne, nie da się go w pełni obronić jako szerszego wzorca dla wszechstronnego życia ludzkiego. Nie jest trwałą podstawą dla budowy nie tylko ustroju społecznego, ale i dla ludzkich wspólnot. Jakkolwiek by krytykować tradycję, to jednak idealny rozum Platona, czy św. Augustyna lub Tomasza jest większy niż rozum Woltera i Marksa. Zbyt radykalny racjonalizm też nie jest realistyczny. Redukuje wielowymiarową rzeczywistość ludzką do jednego wymiaru, również do władzy racjonalnego tylko myślenia, pewnej logistyki, w końcu tylko do praktycyzmu. A jak wtedy uzasadnić wartość tegoż rozumu poza tym kręgiem. Przecież nie racjonalnie, tylko jakąś wiarą w rozum.

 

Karl R. Popper, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie, przekł. Halina Krahelska, oprac. Adam Chmielewski
(?)
Marek Klecel
Wyświetlony 3258 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.