Wydrukuj tę stronę
sobota, 01 maj 2010 11:41

Kościół po stronie socjalizmu czy wolności?

Napisał

W poprzednim numerze"Opcji na Prawo" x. Rafał Trytek w artykule "Czy socjalizm może być chrześcijański?"  ukazał niemoralność tegoż ustroju w świetle prawa naturalnego, jak i Bożego. Warto jednak zwrócić uwagę, co na ten temat pisali papieże XX wieku, a przede wszystkim Jan XXIII, przez wielu określany ojcem modernizmu. Jak się okazuje, papież przyjmujący dewizę "Obidientia et pax" nie tylko w kwestiach religii, ale również społecznych, znacznie odbiegał od swoich wielkich poprzedników.

 

Następca Piusa XII to niewątpliwie postać, której nie trzeba specjalnie przedstawiać szerszemu gronu czy to katolików, czy laików. Dla pierwszych na zawsze pozostanie on symbolem przeciwstawienia się wielowiekowej Tradycji Kościoła, dobrym ?papą? wyłącznie dla ateistów i człowiekiem, który zrezygnował z prymatu Kościoła katolickiego na rzecz tolerancji religijnej. Za to dla drugiej strony Jan XXIII to przykład prawdziwie tolerancyjnego przywódcy Kościoła, pełnego poczucia humoru, życzliwego człowieka i wreszcie papieża, który sprawił, że ?Kościół otworzył się na ludzi?. Jednak powierzchowne powoływanie się na poprzedników, których trudno posądzać o modernistyczne zapędy, było solą w oku heretyków, którzy życzyliby sobie całkowitego zerwania z Tradycją apostolską. Z wiadomych przyczyn Jan XXIII uczynić tego nie mógł, ale za to swoje odwołanie do myśli poprzednich papieży ograniczył w znacznym stopniu tylko do nauki społecznej. Należy jednak postawić pytanie, czy faktycznie Społeczna Nauka Kościoła w wydaniu Jana XXIII miała ten sam cel, co ?Rerum novarum? Leona XIII lub chociażby orędzie Piusa XII, wygłoszone na Zielone Święta w 1941 r. Encyklika ?Mater et magistra? (bo o niej mowa) powstała w 1961 r., czyli rok przed rozpoczęciem obrad II Soboru Watykańskiego, w III roku pontyfikatu Jana XXIII. Początek lat sześćdziesiątych to czas stopniowego przyzwyczajania się do żelaznej kurtyny i już dobrego scementowania pojałtańskich decyzji, ale jednocześnie nowych niepokojów, które nie odeszły wraz ze śmiercią tak uwielbianego przez Zachód ?wujka Joe?. Komunizm, który przeszedł swoistą odnowę w swoim mateczniku, mógł teraz przystąpić do ofensywy, nie tylko militarnej, ale również kulturowej. Takie uderzenie wymagało szybkiej reakcji kogoś, kto miał autorytet, będący w stanie stawić czoło czerwonej pladze intelektualnej, która mogła ogarnąć całą Europę. Taką osobą z całą pewnością mógł być Papież. Jan XXIII w tak decydującym momencie odniósł się do Katolickiej Nauki Społecznej, tyle że analizując ją w dość zastanawiający sposób.
Encyklika ?Mater et magistra?, była w założeniu kontynuacją ?Rerum novarum? Leona XIII, ?Quadragesimo Anno? Piusa XI i nauczania innych papieży, którzy mieli wpływ na kształtowanie się Katolickiej Nauki Społecznej. Jan XXIII napisał we wstępie do niej, że powstała z uwagi na konieczność sprecyzowania myśli poprzedników. Należy jednak postawić pytanie, na czym wspomniane sprecyzowanie miało polegać. Czy na tym, aby prawa ekonomii przybrały formę zakazów i nakazów moralnych, a nieomylność papieża ogarnęła również i rewiry gospodarcze? Zarówno Leon XIII, Pius XI, jak i Pius XII nie wskazywali, jak rozwiązywać problemy poprzez bawienie się w ekonomistów, ale sumiennie nawoływali do zachowania pamięci o przesłaniu Ewangelii i przestrzeganiu I Przykazania Dekalogu. Leon XIII twierdził, że kapitalizm nie jest w stanie zapewnić całkowitego szczęścia osobie ludzkiej i nie może zastąpić Boga. Autor ?Rerum novarum? w sposób jednoznaczny potępił komunizm, co uczynili również jego następcy. Niestety, takiej jednoznaczności brakuje w ?Mater et magistra?, gdzie prędzej można się doszukać otwartej krytyki wolnego rynku, aniżeli socjalizmu.
Duże znaczenie ma również sytuacja, w jakiej zostały opublikowane wymienione wcześniej encykliki. ?Rerum novarum? powstała w czasie wielkich przemian, kiedy to prosta, katolicka ludność była kuszona wizją nowej, lepszej przyszłości przez rozmaite ruchy socjalistyczne i komunistyczne. Leon XIII wysunął alternatywę, wskazał katolickim robotnikom, że komunizm jest ścieżką prowadzącą na zatracenie, a prawdziwy ratunek jest jedynie w Bogu. Według papieża zadaniem Kościoła było wspieranie dzieła pojednania między pracodawcami i pracownikami, poprzez nieustanne przypominanie praw i obowiązków wszystkich zainteresowanych. Taka sama idea przyświecała Piusowi XI, który w ?Quadragesimo anno? wiele poświęcił konieczności consensusu między pracownikami a pracodawcami, ale nie określał, jak wspomniane umowy miałyby wyglądać ? pozostawił to w gestii zainteresowanych.
Na tym tle widać, że ?Mater et magistra? Jana XXIII odbiega od swoich wielkich poprzedniczek. Papież nakreślił w niej konkretne rozwiązania, ale czy aby na pewno słuszne? Czytając encyklikę można odnieść wrażenie, że nie mamy do czynienia z dokumentem, wydanym przez papieża, ale z deklaracją programową partii o profilu ludowym! Sporą uwagę Jan XXIII poświęcił kwestii rolnictwa i relacji, jakie winny, jego zdaniem, łączyć wszystkie sektory gospodarki (łącznie z tymi, które są całkowicie nieefektywne!). Ponadto Jan XXIII postawił znak zapytania (o ile całkiem nie zanegował) wartości, jaką jest własność. Co prawda, przyjęło się, że ?Mater et magistra? wzorem ?Rerum novarum? opowiada się za własnością prywatną, tyle tylko, że ta druga nawołuje do wspomagania biednych, encyklika Jana XXIII zaś w sposób zdecydowany stwierdza, że własność wypracowana przez jednostkę nie może należeć do niej, ale musi stać się własnością społeczną, z której każdy ma prawo skorzystać. Taka teza może wzbudzać zakłopotanie wśród katolików, tym bardziej gdy przypominają sobie o głównych założeniach marksizmu. Wykluczenie realizmu z encykliki ?Mater et magistra? uczyniło z niej dokument niekompletny, znacznie odległy od ?Rerum novarum?, gdzie Leon XIII zgodnie z prawdą stwierdził, że ani Kościół, ani państwo nie są w stanie rozwiązać wszystkich trudności społecznych.
(?)
Aleksander Majewski


 
Wyświetlony 4943 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.