poniedziałek, 03 maj 2010 09:20

Rolnik winnicy antyżydowskiej

Napisane przez

Tematem numeru ostatniego wydania "Opcji na Prawo" był wywiad z o. Tadeuszem Rydzykiem. Redakcja zdecydowała się nawet umieścić zdjęcie duchownego na okładce, co jest trochę dziwne, bo z wywiadu oprócz promocji środowiska Radia Maryja nic nie wynika (choć trzeba przyznać, że jest świetnie zredagowany -Ojciec dyrektor nie słynie bowiem z umiejętności precyzyjnego wyrażania swoich myśli). Wakacyjny numer "Opcji" zbiegł się z ujawnieniem przez "Wprost" kompromitujących nagrań o. Rydzyka, w których wzywa Pierwszą Damę do poddania się eutanazji. Tytuł widniejący na okładce "Opcji na Prawo" - Jestem skromnym rolnikiem w winnicy pańskiej, będący parafrazą słów Jego Świątobliwości Benedykta XVI, w świetle ujawnionych nagrań zabrzmiał niezwykle żenująco i komicznie.

 

Zaklinacze deszczu
Uważam, że tak szacowne pismo, jakim jest ?Opcja na Prawo?, którego mam przyjemność być publicystą, nie powinno promować na okładce człowieka o tak zniszczonej reputacji, który w coraz większym stopniu niszczy polski katolicyzm i swoimi poczynaniami przeczy ideom promowanym na naszych łamach. Dlaczego tak ostro reaguję na postępowanie o. Rydzyka i przyłączam się do ?salonu? i ?szwadronów śmierci?? Otóż jako teolog i prawicowy publicysta nie mogę znieść widoku, jak moi koledzy po piórze, broniący Radia Maryja stają się zaklinaczami deszczu. Można jeszcze było wytłumaczyć ich postępowanie w czasach gdy monopol na ?prawdę? miała w Polsce ?Gazeta Wyborcza? i ?Polityka?, a RM było swego rodzaju ostoją konserwatyzmu. Ale teraz? W czasach, gdy prawica podniosła się z kolan i powstaje coraz więcej prawicowo-medialnego ?mainstreamu?? Czy naprawdę tak trudno jest dostrzec, że popieranie radiomaryjnego sekciarstwa i gejzeru nienawiści osłabia wizerunek polskiej prawicy? Przecież publicyści nie muszą być wyrachowani, jak bracia Kaczyńscy. No, chyba że mają jakiś ukryty cel. W wywiadzie dla ?Opcji? na zadane pytanie o ataki na RM, o. Rydzyk mówi o swoich oponentach: Zbłąkani, którzy jednak nie utracili ostatnich odruchów sumienia, często szukają alibi dla swych uczynków i najczęściej wtedy w nieświadomości wypowiadają kompromitujące ich samych sądy. Kto tak naprawdę jest zbłąkany? Środowisko Radia Maryja do czasu afery z abp. Wielgusem było wielkim orędownikiem idei lustracji. Kiedy jednak problem rozliczania agentury dotknął ich samych ? stali się katolickim odpowiednikiem ?Gazety Wyborczej?. Najsmutniejsze, że antylustracyjne banialuki na łamach ?Naszego Dziennika? są sygnowane nazwiskiem takich ludzi jak Jerzy Robert Nowak, który w latach 70. wsławił się atakiem na kardynała Mindszenty?ego za ?antyradziecki nacjonalizm?. O nagłym przejściu ojca dyrektora na stronę antylustratorów pisał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Przez ostatnie lata wielokrotnie pisałem do ?Naszego Dziennika? i występowałem w Radiu Maryja. (...) Wtedy ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk był za lustracją. Mówił o tym z wielkim zapałem przy stole i na antenie, zwłaszcza o lustracji niektórych księży biskupów. Za parę tygodni całkowicie zmienił front, i to o 180 stopni. Co czy kto tak mocno na niego wpłynął (...) Czego naprawdę o. Rydzyk tak bardzo się boi? Jaka była odpowiedź na słowa ks. Zaleskiego? Jeden ze słuchaczy zarzucił mu, że nazwisko Isakowicz pochodzi od żydowskiego imienia Izaak. Gdy napisałem przed ingresem abp Wielgusa tekst o RM, dostałem dziesiątki maili z określeniami ? żyd, mason, Gadzinowski polskiej prawicy itp. Jeden z pracowników KUL-u (nie podam nazwiska) napisał nawet, że PRL była legalnym państwem i współpraca z bezpieką nie była niczym złym. To jest idealne odzwierciedlenie ideologii panującej w RM, nie mającej nic wspólnego z konserwatyzmem. I jak się to ma do maksymy ojca dyrektora: ?tak, tak, nie, nie!??

 

Jednak Żydy!
Wielokrotnie w swoich artykułach krytykowałem roszczenia żydowskich organizacji. Stoję na stanowisku, że zarzuty o antysemityzm, kierowane w stronę każdego, kto ośmieli się skrytykować Żydów, są często niesprawiedliwe i krzywdzące. Jednak antysemityzm w mediach o. Rydzyka jest faktem i przekracza wszelkie normy racjonalności. Mój serdeczny przyjaciel Grzegorz Wierzchołowski napisał niedawno w ?Gazecie Polskiej?: Zarzutem, wokół którego narosło zdecydowanie najwięcej mitów, niejasności i wątpliwości, jest oczywiście antysemityzm ojca Rydzyka i redaktorów Radia Maryja. Dziwnym trafem ? burze medialne wybuchały po wypowiedziach, które z antysemityzmem nie miały tak naprawdę nic wspólnego (słynny felieton Stanisława Michalkiewicza o ?Judejczykach?). Prawdziwie antyżydowskim wystąpieniom na antenie radia, które reklamuje się jako ?katolicki głos w twoim domu?, poświęcano zwykle w mediach mniej uwagi ? nie prostowano także wygłaszanych w eterze kłamstw. Wypowiedzi o. Rydzyka nagrane na spotkaniu ze studentami i opublikowane we ?Wprost? były niczym w porównaniu z wcześniejszymi absurdami pojawiającymi się na antenie RM. Mówienie o talmudycznych metodach i lobby żydowskim można jeszcze jakoś od biedy wytłumaczyć. Nazywanie zaś pani prezydentowej czarownicą jest zwykłym wyrazem chamstwa i prostactwa. Jednak jak nazwać wypowiedź prof. Ryszarda Bendera, który w roku 2000 powiedział, że Oświęcim nie był obozem zagłady, lecz obozem pracy. Żydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciężką pracą, zresztą nie ciężką i nie zawsze byli niszczeni, bo są relacje, iż w obozie posiłki były trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatną zupę, mleko i biały chleb, a Żydzi często pełnili ważne funkcje obozowe, np. kapo! W 2003 roku ?celebrity? polskiego Kościoła, ks. Jankowski stwierdził: Walka z krzyżem ? to wszystko jest zaplanowane (...) Mam tu na myśli Żydów przede wszystkim. Robią wszystko, żeby o nich nie mówić, a oni całą polityką kierują. Na antenie zaś RM Antoni Macierewicz nazwał ciekawą lekturą sfabrykowane przez Ochranę ?Protokoły mędrców Syjonu?. Dzięki Wyższej Szkole i oddanej pracy ewangelizacyjnej ojców z radia i telewizji wokół naszych dzieł widać dużo prawidłowo uformowanych młodych ludzi ? mówi w wywiadzie dla ?Opcji? o. Rydzyk. Uformowanych na kłamstwie? Czym innym jest bowiem nazwanie Tomasza Terlikowskiego rozwodnikiem i pijakiem? Czym jest podważanie (bez podania jakiegokolwiek merytorycznego argumentu) ustaleń trzech niezależnych od siebie komisji w sprawie abp Wielgusa? A jak zareagować na słowa o. Rydzyka na zakończenie dwudniowych obchodów XV-lecia toruńskiej rozgłośni?: Samoobrona. Nawet gdyby były jakieś tam, jak to się nazywa, no.... nie brudy nawet, jakieś obyczajowe sytuacje niewłaściwe. Po grzechu pierworodnym wszystko może być! W RM niejednokrotnie wykorzystywano również spreparowane przez komunistów fałszywki dotyczące Jana Nowaka-Jeziorańskiego czy Bronisława Geremka. Jeden ze współpracowników RM w taki oto sposób na antenie ?katolickiego głosu w twoim domu? pomówił Fundację Batorego: Przynależność do takiej organizacji, jak Fundacja Batorego ? chociaż ona jest bogata, bo Soros jest człowiekiem jednym z najbogatszych w świecie, zresztą, według tego, co wiem, dorobił się na narko-mafii ? przynależność do takiej Fundacji Batorego ? to nie do zaakceptowania z punktu widzenia katolickiego. Nie chcę już dłużej zanudzać Czytelników. Chętnych do poczytania podobnych idiotyzmów odsyłam do Internetu. Po wyjściu na jaw ?taśm Rydzyka? czy nazwaniu szambem spotkania zorganizowanego przez Pierwszą Damę, redemptorysta nie potrafił nawet powiedzieć słowa ?przepraszam?. Kiedyś pewien ksiądz profesor powiedział mi w wywiadzie, jaki z nim przeprowadzałem: Wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka i przeproszenie go, nawet jeśli po naszej stronie wina jest mała, pozostawia pozytywny odzew. Prawdziwy duchowny wzorem dla swoich owieczek powinien umieć się pokajać. O. Rydzyk woli jednak zwalać winę na szatana i ciemne moce. Może do prostych ludzi czarno-biały obraz świata trafia. A do czytelników ?Opcji na Prawo?? Jak widać, hierarchowie naszego Kościoła nie są w stanie poradzić sobie z wybrykami ojca dyrektora. Jedyna nadzieja pozostaje w świeckich członkach Ludu Bożego. Apeluję, byśmy przynajmniej my stali po stronie prawdy!
Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta. (Mateusz 23.23,27)

 

Łukasz Adamski
Wyświetlony 3576 razy
Więcej w tej kategorii: « Judeochrześcijaństwo
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.