poniedziałek, 03 maj 2010 09:50

Wywiad z wrogiem

Napisane przez

Z przedstawicielem NPD, Harrym Ohlsenem rozmawia Dariusz Ratajczak.

 

Jak Pan wie, wcześniej starałem się o wywiad z p. Horstem Mahlerem. Nie wyszło, dlaczego?
? Tego nie wiem. Jestem tylko lokalnym stronnikiem i swego rodzaju doradcą prawnym Narodowodemokratycznej Partii Niemiec z północno-wschodniej części kraju. Zresztą, jak sądzę, lepiej rozmawiać z innymi ludźmi. Niekoniecznie z p. Mahlerem.

 

Wstydzicie się jego lewacko-terrorystycznej przeszłości, za tych wszystkich ?Baaderów? itd?
? No nie, zmieńmy temat.

 

Pan go najwyraźniej nie lubi.
? Lubię, nie lubię, moja sprawa, zmieńmy temat, chyba, że za chwilę skończymy rozmowę.

 

Czyli o ?federalnej agenturze? w NPD też nie porozmawiamy?
? Ta sprawa jest zamknięta. Niech pan nie nadużywa mojej cierpliwości.

 

W porządku. Pan jest z Meklemburgii? Nie sądzę, żeby pan pochodził z tego regionu Niemiec. Ma pan za bardzo śpiewny akcent.
? Rozmawiamy po angielsku, a pan niemieckiego nie zna.

 

Trochę rozumiem, trochę mi pan w tym angielskim ?zaśpiewa?, no i trochę czytam. To mi wygląda na Saksonię.
? Ha, ha, albo na Turyngię, tam jest zresztą też zróżnicowanie, bo wchodzimy na wyspy dialektowe frankońskie. Nieźle pan krąży, ale w ten sposób mnie pan nie zagnie.

 

No to ostatnie pytanie z tej dziedziny: czy Austriacy są narodem?
? Austriacy nie są narodem, to oczywiście Niemcy, i to ci najlepsi, bo kresowi. Czy mam panu wyliczyć austriackie miejscowości, gdzie pierwszy człon nazwy zaczyna się od ?Deutsch?? Byli świetnymi kompanami wojennymi i w znakomitej większości doskonale spisywali się jako np. jeńcy wojenni w Rosji po 1945 r. Nawet lepiej niż ci z Hamburga, ci Pifke, którzy czasami szli na kolaborację z Sowietami, a potem lądowali w NRD, jeśli ich wcześniej nie zaciukano w pociągach ewakuacyjnych po umowie z Chruszczowem.

 

O czym pan mówi? To były rozliczenia między hitlerowcami a niehitlerowcami?
? Nie, to było wykańczanie skurczybyków, którzy donosili. Wehrmacht ma swój honor, nawet po latach. I pamięta. Tak zawsze było, w każdej armii.

 

Czyli zwykła ludzka rzecz, żadnej ideologii, obozowa rzeczywistość.
? Generalnie tak było. I powiem więcej, jeśli pan nie wytnie (Ma pan moje słowo, nie wytnę ? DR): Na żołnierzach ? jeńcach niemieckich w Rosji od 1941 do 1955 r. zostało dokonane ludobójstwo. To była straszliwa tragedia, ale my to przełknęliśmy. Nasi chłopcy, poniżani, zbydlęceni, mrący z głodu na Syberii... Pewnie z pół Syberii, jej przemysłu, zbudowali jeńcy niemieccy. O tym się nie mówi.

 

Tam też byli moi rodacy.
? To wiem, ale historia Polski jakby mniej mnie interesuje.

 

No dobrze, coś z czegoś: Wcześniej wykończyliście 3 miliony żołnierzy armii sowieckiej.
? Nieprawda, Sowieci to wtedy mitomani. Dwa tysiące stawało się 200 tysiącami. Dam panu prosty, łopatologiczny przykład: ilu żołnierzy Wehrmachtu przeszło na stronę sowiecką, a ilu w odwrotną stronę w latach wojny?

 

Do miliona Kozaków, Rosjan i innych do Wehrmachtu, Waffen-SS i różnych jednostek pomocniczych.
? Powyżej miliona.

 

Czym jest NPD?
? Jesteśmy legalną partią polityczną uczestniczącą w życiu politycznym Niemiec. Mamy spore sukcesy lokalne, zaglądamy do Bundestagu. Staramy się obiektywnie spojrzeć na ostatnie 80 lat historii Niemiec. To był okropny czas. Dla Niemców, Żydów i innych nacji. Szczególnie podkreślam los Żydów, którzy najczęściej byli niemieckimi Żydami. NPD nie jest partią neohitlerowską. Jest partią narodowo-demokratyczną, która, nawiasem mówiąc, istniała w Niemczech w latach 20. ubiegłego wieku, i do której należało wielu naszych mojżeszowych rodaków. Niedawno do NPD przystąpiło dwóch rosyjskich Żydów. Bardzo mnie to cieszy.

 

Przecież Żydzi domagają się wręcz delegalizacji NPD!
? To taka krzykliwa medialna mniejszość. Zaręczam, że ani oni nam, ani my im krzywdy nie zrobimy.

 

Tak przy okazji: ?dziękuję? za informację o innych cierpiących nacjach.
? A proszę bardzo, cała przyjemność po mojej stronie.

 

Co pan sądzi o Unii Europejskiej?
? Unia Europejska jest dobrą ideą, ale między Renem a wschodnią Europą będzie miała tylko jeden wymiar: niemiecki. Tego się nie da zatrzymać. Byle ignorant to zauważy ? chociażby minimalnie zorientowany ekonomicznie. My, Niemcy, jesteśmy po prostu wielkim, solidnym i zdolnym narodem.

 

Taka nowa ?Mitteleuropa?, czyli system słabych środkowo-europejskich państw uzależnionych od ?Nowej Rzeszy?? Czy na to pozwoli obecna ?demokratyczna, politycznie poprawna rzeczywistość??
? Obecna, co to znaczy? Pewnie teraz nawiązuje pan do SPD czy kanclerz Merkel? Cóż, ja sympatią ich nie darzę, ale Niemcy to kraj co najmniej trzech prędkości politycznych, zorientowany w jednym kierunku. Nawet w tej cholernej ?Republice Weimarskiej? tak było. Pan jest historykiem, no to pan wie, kim był Gustaw Stresemann.
(?)
Dariusz Ratajczak
Wyświetlony 4033 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.