niedziela, 29 sierpień 2010 06:43

Od redakcji

Napisane przez

Wbrew wielu opiniom i wcześniejszym nadziejom, wybory nie doprowadziły do zasadniczej zmiany sytuacji w Polsce. Oczywiście, tzw. prawica odniosła sukces, nie jest on wszakże tak wielki, by możliwa była bezproblemowa zmiana konstytucji.

Ba, niemożliwe jest sformowanie przez zwycięzców własnego rządu (jeden z podstawowych celów wyborów!) ? konieczne jest utworzenie koalicji i zawarcie kompromisów programowych. Mamy do czynienia nie tyle z zasadniczym zwrotem, co ze zwykłym przechyleniem się wyborczego wahadła. Miłe jest, oczywiście, "wycięcie" z parlamentu wielu czerwonych szkodników, niemniej SLD nie zniknęła ze sceny politycznej i odniosła bodaj największy w tych wyborach sukces. Zawdzięcza to, rzecz jasna, nie swojej "społecznej wrażliwości" (którą można między bajki włożyć), a wiernemu i zdyscyplinowanemu elektoratowi ? po części zainteresowanemu materialnie ? gotowemu wesprzeć "swoich" w każdych okolicznościach i w każdej konfiguracji. SDPl uchodzi w tym towarzystwie za zdrajców, zatem tradycyjny, wyrosły z PZPR elektorat na nią na ogół nie głosował, a zwykłych wyborców szczytne hasełka partii Borowskiego nie przekonały. Sukces SLD nie byłby możliwy, gdyby nieco więcej ludzi poszło do urn (SLD wsparło swoimi głosami jedynie czterech spośród stu uprawnionych!). Kluczowa była więc frekwencja, nad którą tak utyskują media i politycy!

Skąd się zatem bierze owa niechęć Polaków do spełniania "obywatelskiego obowiązku"? W ciągu 15 lat demokracji byli do niej systematycznie zniechęcani, każde kolejne wybory przynosiły kolejne rozczarowania. Wybrańcy za każdym razem okazywali się niegodnymi cwaniakami, żerującymi na naiwnych. Nie bardzo pomagają już wezwania i apele różnych autorytetów ? większość nie chce mieć z tą bezcelową zabawą nic wspólnego. Sytuację zmieniłoby radykalnie wprowadzenie ordynacji większościowej z jednomandatowymi okręgami wyborczymi, ale trudno przypuszczać, by zainteresowani zachowaniem swych przywilejów politycy dobrowolnie zgodzili się na ich wprowadzenie.

Redakcja
Wyświetlony 5922 razy

Więcej w tej kategorii: Wiadomości nieparlamentarne »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.