niedziela, 29 sierpień 2010 08:33

Z ciszy Co ty na to, aniele?

Napisane przez

Doświadczony duchowny Gabriele Amorth, gdy mówił o egzorcyzmach podkreślał, że Biblia nigdy nie nakazuje byśmy bali się złego ducha. – Byłoby głupstwem bać się kogoś pokonanego już przez Chrystusa - tłumaczył.

 

Biblia mówi nam, abyśmy się bali grzechu i tego wszystkiego, co może zabić duszę. Jakże mocne jest to zdanie św. Jana: "Wiemy, że każdy, kto się narodzi z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie dotyka" (1 J 5,18) ? mówił Amorth. Polski werbista i egzorcysta, o. Benedykt Barkowski, spytany o to, dlaczego diabeł tak nastaje na człowieka, wyjaśnił, że ten, którego Biblia nazywa Złym: Stanowi zaprzeczenie Boga, jest wręcz jego odwrotnością ? nie jest w stanie miłować. Bóg pokonał go, ale na Bogu zemścić się nie może, bo nie ma takiej mocy. Człowiek należy do Boga, zatem walka z nami jest w istocie działaniem przeciw Stwórcy i jego prawom wyrażonych choćby w Dekalogu. Diabeł nic więcej nie może zrobić, nic więcej poza złem.
Zabijanie duszy czy ducha wiąże się z trwaniem w grzechu i oddaleniu od Boga. Poważniejsze od grzechu śmiertelnego jest jedynie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu, które stanowi totalną negację życia duchowego płynącą ze sprzeciwu przeciwko samej prawdzie o zbawieniu.
Gdzie możemy dziś usłyszeć prawdę o zbawieniu? Kultura masowa, jak i ta elitarna (gdzie ona jest?) prawdy wiary neguje całkowicie, a w najlepszym razie podaje je w wątpliwość. W tym ostatnim wypadku, nazywa się to dialogiem z Kościołem. Wszelka sztuka współczesna w znacznej części kreuje postawy rozpaczy, podważające wiarę w Boże miłosierdzie, przypisujące Bogu cechy buchaltera, patrzącego jedynie na wskaźniki: winien ? ma. W najlepszym wypadku następuje druga skrajność: Bóg jest miłosierny i wszystko wybaczy. Byle zamknąć na wszystko oczy, przyjąć kornie wszelkie zniewagi i szyderstwa.
Straszne są też postawy zaprzeczania Bożej miłości ? zazdrość łaski otrzymanej przez innych i nienawiść do tego, co święte i dobre. Wcale tego nie mało wokół. Górują nad miastami jako reklamy, handlowe zawołania w rodzaju "Totalna wyprzedaż".
Co gorsze: zabijanie ducha czy ciała? Czy jest coś bardziej niegodziwego niż tłamszenie ludzkiego ducha? Tak, by człowiek godził się na marną i ograniczoną egzystencję, odcinając dobrowolnie od wszystkiego, co otwiera na sprawy Bożej tajemnicy. Czy jednak nie następuje dziś utylizacja duszy na niewyobrażalną skalę?
(?)
Hanna Karp
Wyświetlony 4767 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.